
{"id":1004,"date":"2009-07-06T08:00:31","date_gmt":"2009-07-06T06:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1004"},"modified":"2009-07-04T13:30:04","modified_gmt":"2009-07-04T11:30:04","slug":"w-dzien-targowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/07\/06\/w-dzien-targowy\/","title":{"rendered":"W dzie\u0144 targowy"},"content":{"rendered":"<p>W taki dzie\u0144 ( a najbli\u017cszy targ mamy oczywi\u015bcie w Pu\u0142tusku) trudno dosta\u0107 si\u0119 do miasta. Ci\u0105gnie tam sznur samochod\u00f3w ze wszystkich okolicznych wsi, w kt\u00f3rych mieszkaj\u0105 tysi\u0105ce mieszczuch\u00f3w udaj\u0105cych tylko w\u0142o\u015bcian, a tu &#8211;\u00a0g\u0142\u00f3wne ulice miasta\u00a0 rozkopane. I prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c ko\u0144ca tych wykop\u00f3w nie wida\u0107. Wybrano chyba jak\u0105\u015b \u015blamazarn\u0105 firm\u0119. A mam por\u00f3wnanie, bo z drugiej strony mojej wsi\u00a0&#8211; w Zatorach\u00a0&#8211; te\u017c uliczne wykopki. Ale tam remont\u00a0posuwa si\u0119\u00a0 piorunem. I gdy si\u0119 przeje\u017cd\u017ca pod radziwi\u0142\u0142owskim pa\u0142acem (a park pa\u0142acowy wpisany jest do zabytk\u00f3w i rzeczywi\u015bcie jest przepi\u0119kny) to wsz\u0119dzie wida\u0107 PRACUJ\u0104CYCH robotnik\u00f3w. W Pu\u0142tusku owszem, te\u017c ich wida\u0107 jak jedz\u0105 \u015bniadanie, drugie \u015bniadanie, obiad i koniec, bo na kolacj\u0119\u00a0 p\u0119dz\u0105 do dom\u00f3w.<\/p>\n<p>Na targu ruch. S\u0105 m\u0142ode kartofle (g\u0142\u00f3wnie irga) po zdumiewaj\u0105co niskiej cenie\u00a0&#8211; 1,5 z\u0142 za kilogram. Tyle samo kupcowe \u017c\u0105daj\u0105 za buraki (oj, b\u0119dzie kaczka w buraczkach). Truskawki nieco dro\u017csze ?-3 z\u0142 za kilogram. Czere\u015bnie pi\u0119kne, du\u017ce i s\u0142odkie po 8 z\u0142otych. Litrowy s\u0142oik czarnych jag\u00f3d mo\u017cna kupi\u0107 za 7 z\u0142.\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<br \/>\nJaja z piecz\u0105tkami czyli oznaczeniami producenckimi 0\u00a0&#8211; 1\u00a0&#8211; 2\u00a0&#8211; 3 ju\u017c od 30 groszy za sztuk\u0119, a od kur wolnochodz\u0105cych i (chyba nieprzepisowo) niepiecz\u0119towane na og\u00f3\u0142 40\u00a0&#8211; 50 groszy. Stoj\u0105 furgony z pachn\u0105cym pieczywem z okolicznych piekarni i ciastem nawet \u0142adnie si\u0119 prezentuj\u0105cym. Stoi te\u017c bardzo kusz\u0105cy dla \u0142akomczuch\u00f3w namiot z serami koryci\u0144skimi. To wspania\u0142y produkt i zawsze kupujemy go troch\u0119 za du\u017co. Tyle tylko, \u017ce nigdy nie zda\u017ca si\u0119 by zosta\u0142 w pojemniku cho\u0107 jeden okruszek.<\/p>\n<p>Ale najwi\u0119cej jest stoisk z majtkami, stanikami, spodenkami r\u00f3\u017cnego typu i obuwiem. I wszystko za grosze, mimo, \u017ce nie wszystko to tandeta.<\/p>\n<p>My, w miniony pi\u0105tek, kupili\u015bmy kartofle, buraki, czere\u015bnie, maliny, w\u0142oszczyzn\u0119 oraz pi\u0119kn\u0105 kark\u00f3wk\u0119, kt\u00f3ra po zmieleniu b\u0119dzie (wraz ze smardzami przywiezionymi z Berlina, bo u nas s\u0105 chronione) farszem wype\u0142niaj\u0105cym kaczk\u0119 a tak\u017ce powstanie z\u00a0tego kawa\u0142ka wieprzowiny\u00a0kilka kotlet\u00f3w robionych na wz\u00f3r ba\u0142ka\u0144skiej pljeskawicy.<\/p>\n<p>Kupili\u015bmy te\u017c w naszym ulubionym mi\u0119snym, ulokowanym w drewnianej cha\u0142upce na rozdro\u017cu pod Grab\u00f3wcem i nosz\u0105cym dumny szyld &#8222;Polskie specja\u0142y&#8221;, fantastyczn\u0105 szynk\u0119 bez konserwant\u00f3w, kie\u0142bas\u0119 polsk\u0105 w\u0119dzon\u0105 lecz surow\u0105, frankfurterki i rozkosznie pachn\u0105c\u0105 kaszank\u0119. Ale i tak mo\u017ce tego zabrakn\u0105\u0107, bo m\u0142odzie\u017c mieszkaj\u0105ca z nami nadal ma dobry apetyt. A ryb przynosz\u0105 z po\u0142ow\u00f3w tak ma\u0142o, \u017ce starcza zaledwie dla samych w\u0119dkarzy.<\/p>\n<p>O targu w pobliskim Serocku opowiem przy nast\u0119pnej okazji.<\/p>\n<p>PS.<\/p>\n<p>Pod domem pojawi\u0142y si\u0119 pierwsze br\u0105zowe kozaki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W taki dzie\u0144 ( a najbli\u017cszy targ mamy oczywi\u015bcie w Pu\u0142tusku) trudno dosta\u0107 si\u0119 do miasta. Ci\u0105gnie tam sznur samochod\u00f3w ze wszystkich okolicznych wsi, w kt\u00f3rych mieszkaj\u0105 tysi\u0105ce mieszczuch\u00f3w udaj\u0105cych tylko w\u0142o\u015bcian, a tu &#8211;\u00a0g\u0142\u00f3wne ulice miasta\u00a0 rozkopane. I prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c ko\u0144ca tych wykop\u00f3w nie wida\u0107. Wybrano chyba jak\u0105\u015b \u015blamazarn\u0105 firm\u0119. A mam por\u00f3wnanie, bo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1004"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1004"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1004\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1004"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1004"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1004"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}