
{"id":101,"date":"2006-12-11T11:28:39","date_gmt":"2006-12-11T10:28:39","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=101"},"modified":"2006-12-12T09:52:12","modified_gmt":"2006-12-12T08:52:12","slug":"wiosna-w-grudniu-zamieszanie-na-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/12\/11\/wiosna-w-grudniu-zamieszanie-na-stole\/","title":{"rendered":"Wiosna w grudniu, zamieszanie na stole"},"content":{"rendered":"<p align=\"left\">Za oknem 11 stopni powy\u017cej zera, Grzyby nie w s\u0142oiku a w lesie. Na wierzbach pojawi\u0142y si\u0119 bazie. Wszystko stan\u0119\u0142o na g\u0142owie. Odbija to si\u0119 tak\u017ce i na naszym stole.<\/p>\n<p>Druga tura go\u015bci barburkowych zosta\u0142a potraktowana wiosennie. Zacz\u0119li\u015bmy wprawdzie od orzechowego chleba z liguryjsk\u0105 oliw\u0105 (chleb by\u0142 \u015bwie\u017co upieczony, a nie przechowywany od zesz\u0142ego tygodnia), ale potem by\u0142a sa\u0142ata absolutnie majowa. Li\u015bcie szpinaku umyte i os\u0105czone z wody przybrane pokrojonymi w \u0107wiartki truskawkami i podzielonymi na \u00f3semki jajami na twardo oraz polane winegretem wprawi\u0142y zgromadzonych przy stole w zdumienie. Nikt z nich szpinaku w takiej postaci jeszcze nie jad\u0142. \u0141atwo wi\u0119c by\u0142o go\u015bci wprawi\u0107 w zachwyt. I to \u0142atwym sposobem. Szpinak w\u0142oski, kt\u00f3ry pojawi\u0142 si\u0119 na bazarkach warszawskich i w sklepach z warzywami charakteryzuje si\u0119 ma\u0142ymi listkami i brakiem twardych \u0142ody\u017cek. Nie wymaga wi\u0119c czyszczenia i odcinania. Wystarczy wyp\u0142uka\u0107 i odcedzi\u0107 wod\u0119.<\/p>\n<p>Kolejnym daniem by\u0142a ryba faszerowana w galarecie czyli stary \u017cydowski przepis gefilte fisch. Tym razem by\u0142 to dorsz, kt\u00f3ry potwierdzi\u0142 nasz\u0105 opini\u0119, \u017ce to wielkiej zacno\u015bci ryba.<\/p>\n<p>Kaczka faszerowana &#8211; to ju\u017c sporo pracy. Najpierw zegarmistrzowska robota czyli zdj\u0119cie sk\u00f3ry wymaga du\u017cej ostro\u017cno\u015bci, by jej nie podziurawi\u0107. Najlepiej przeci\u0105\u0107 sk\u00f3r\u0119 na grzbiecie i zdejmowa\u0107 jak r\u0119kawiczk\u0119. Potem mi\u0119so zdj\u0119te z ko\u015bci trzeba podsma\u017cy\u0107 na oliwie i zmieli\u0107 z tart\u0105 bu\u0142k\u0105, czosnkiem, surow\u0105 drobiow\u0105 w\u0105tr\u00f3bk\u0105, sol\u0105, pieprzem, majerankiem oraz surowym \u017c\u00f3\u0142tkiem i pian\u0105 ubit\u0105 z bia\u0142ka. T\u0105 mas\u0105 nape\u0142niamy sk\u00f3r\u0119 i do piekarnika. Po upieczeniu i wystudzeniu kaczuszk\u0119 kroimy w plastry. Jest doskona\u0142a.<\/p>\n<p>Danie g\u0142\u00f3wne to udziec jagni\u0119cy duszony w \u015bmietanie. Proces marynowania w occie z ziarnami pieprzu, ziela angielskiego, li\u015b\u0107mi bobkowymi i CUKREM trwa\u0142 trzy doby. Po tym czasie i po oczyszczeniu z marynaty udziec (z ko\u015bci\u0105) szpikuj\u0119 kilkoma z\u0105bkami czosnku i kawa\u0142kami s\u0142oniny. Potem sol\u0119, a nast\u0119pnie obsma\u017cam na ma\u015ble ze wszystkich stron (mo\u017cna nie ba\u0107 si\u0119 nawet lekkiego przypalenia). I w nowej wielkiej brytfannie dusz\u0119 na kuchence. Duszenie trwa kilka godzin. Ten ponad trzykilowy udziec sp\u0119dzi\u0142 na ogniu niemal cztery godziny. Co jaki\u015b czas dolewa\u0142em odrobin\u0119 wody a na kwadrans przed ko\u0144cem wla\u0142em p\u00f3\u0142 litra \u015bmietany z \u0142y\u017ck\u0105 m\u0105ki. Gdy \u015bmietana zacz\u0119\u0142a bulgota\u0107 proces by\u0142 zako\u0144czony.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"jagniecina.jpg\" height=\"193\" alt=\"jagniecina.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/jagniecina.jpg\" width=\"300\" border=\"0\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>Udziec pokrojony na wielkiej desce w plastry wr\u00f3ci\u0142 jeszcze na moment do brytfanny, \u015bmietana bulgn\u0119\u0142a ponownie i&#8230; na p\u00f3\u0142misek. Z buraczkami i \u0142azankami by\u0142 przepyszny. Ten smak wspomaga\u0142o argenty\u0144skie wino Malbec Tupungato i w\u0142oskie Sangiovese Primitivo. Tanie a pyszne. Bo przecie\u017c 21 z\u0142otych za butelk\u0119 tego nektaru to niedrogo.<\/p>\n<p>Na deser tort orzechowy i sery z winogronami.<\/p>\n<p>No ale to by\u0142y imieniny mojej \u017cony!<\/p>\n<p>A teraz dwa s\u0142owa o Krajowych Targach Ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3re odbywa\u0142y si\u0119 w miniony weekend w Pa\u0142acu Kultury i Nauki. Nasz dy\u017cur, czyli spotkanie z czytelnikami wyznaczono w niedzielne po\u0142udnie w stoisku Ars Polony &#8211; organizatora Targ\u00f3w. Na dworze ponuro i d\u017cd\u017cysto. A tu parking pod PKiN-em zamkni\u0119ty. Stoi ochrona i nie wpuszcza. &#8211; Tylko dla uczestnik\u00f3w festynu Coca-Coli &#8211; stwierdza autorytatywnie umundurowany m\u0142odzian i przed nosem zamyka nam szlaban a z jezdni wypuszcza straszliwe kolce, kt\u00f3re maj\u0105 mnie powstrzyma\u0107 przed sforsowaniem bariery.<\/p>\n<p>No i musieli\u015bmy na piechot\u0119 obiec kolubryn\u0119 Pa\u0142acu by w\u015bciekli i mokrzy dotelepa\u0107 si\u0119 do g\u0142\u00f3wnego wej\u015bcia. A tam do\u015b\u0107 pusto. Snuj\u0105 si\u0119 pojedynczy ludzie, kt\u00f3rych licho podkusi\u0142o by wyj\u015b\u0107 z domu w tak\u0105 pogod\u0119. Cz\u0119\u015b\u0107 ewentualnych czytelnik\u00f3w widz\u0105c zamkni\u0119ty parking zawraca\u0142a i jecha\u0142a gdzie indziej. Docierali na miejsce tylko zatwardziali piechurzy albo zdeterminowani mi\u0142o\u015bnicy s\u0142owa drukowanego.<\/p>\n<p>Ale w ko\u0144cu nie by\u0142o tak \u017ale. W momencie zajmowania miejsca przy stoliku pe\u0142nym naszych ksi\u0105\u017cek podszed\u0142 pierwszy ch\u0119tny z egzemplarzem &#8222;Wielkiej ksi\u0119gi drink\u00f3w i koktajli&#8221;. To by\u0142 dobry omen. Podpisali\u015bmy ca\u0142kiem spor\u0105 biblioteczk\u0119.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"ksiazki.jpg\" height=\"215\" alt=\"ksiazki.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/ksiazki.jpg\" width=\"300\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Z ksi\u0105\u017cek Basi najwi\u0119kszym wzi\u0119ciem cieszy\u0142a si\u0119 &#8222;W kuchni babci i wnuczki&#8221;, kt\u00f3ra jest jej ulubion\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105. I to z paru powod\u00f3w. A najwa\u017cniejszy to ten, \u017ce napisa\u0142a j\u0105 wesp\u00f3\u0142 z nie\u017cyj\u0105c\u0105 ju\u017c przyjaci\u00f3\u0142k\u0105, doktorem historii, Beat\u0105 Mellerow\u0105. Dzi\u0119ki wydaniu ksi\u0105\u017cki Beata zn\u00f3w \u017cyje na rynku ksi\u0119garskim i w kuchniach wielu tysi\u0119cy m\u0142odszych i starszych mi\u0142o\u015bnik\u00f3w dobrego jedzenia.<\/p>\n<p>Ja za\u015b podpisywa\u0142em g\u0142\u00f3wnie &#8222;M\u0119skie gotowanie&#8221; i ostatnio wydan\u0105 &#8222;Krwaw\u0105 histori\u0119 smaku&#8221;.<\/p>\n<p>Mamy nadziej\u0119, \u017ce ksi\u0105\u017cki te trafi\u0105 pod choink\u0119 w wielu domach. I nie b\u0119d\u0105 sta\u0142y bezczynnie na p\u00f3\u0142kach biblioteczek, ale znajd\u0105 sta\u0142e miejsce w kuchni.<\/p>\n<p>Smacznego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za oknem 11 stopni powy\u017cej zera, Grzyby nie w s\u0142oiku a w lesie. Na wierzbach pojawi\u0142y si\u0119 bazie. Wszystko stan\u0119\u0142o na g\u0142owie. Odbija to si\u0119 tak\u017ce i na naszym stole. Druga tura go\u015bci barburkowych zosta\u0142a potraktowana wiosennie. Zacz\u0119li\u015bmy wprawdzie od orzechowego chleba z liguryjsk\u0105 oliw\u0105 (chleb by\u0142 \u015bwie\u017co upieczony, a nie przechowywany od zesz\u0142ego tygodnia), [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/101"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=101"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/101\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=101"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=101"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=101"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}