
{"id":1058,"date":"2009-07-31T08:00:35","date_gmt":"2009-07-31T06:00:35","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1058"},"modified":"2009-07-30T19:42:10","modified_gmt":"2009-07-30T17:42:10","slug":"toskanskie-zoo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/07\/31\/toskanskie-zoo\/","title":{"rendered":"Toska\u0144skie zoo"},"content":{"rendered":"<p>Nie musieli\u015bmy wcale jecha\u0107 do ogrodu zoologicznego, by podziwia\u0107 pi\u0119kne zwierz\u0119ta. S\u0105siadowali\u015bmy z nimi i przyja\u017anili\u015bmy si\u0119 na co dzie\u0144. O g\u0119siach, kaczkach, \u017c\u00f3\u0142wiach i rybach pisa\u0142em wczoraj. Dzi\u015b chc\u0119 opowiedzie\u0107 o przypadkach i spotkaniach nietypowych i cz\u0119sto bardzo zabawnych.<\/p>\n<p>W\u0119druj\u0105c rano na pla\u017c\u0119, po po\u0142udniu do sklepu, a wieczorem do restauracji spotykali\u015bmy si\u0119 z pi\u0119knym buldogiem. Zauwa\u017cyli\u015bmy go jednak dopiero po kilku dniach, cho\u0107 on tkwi\u0142 w tym swoim oknie na ulic\u0119 stale. W pewnym momencie\u00a0 odezwa\u0142 si\u0119 do nas &#8211; \u00a0serdecznie pomrukuj\u0105c. Wtedy dopiero spostrzegli\u015bmy, \u017ce w g\u0119stym \u017cywop\u0142ocie jest wygryziona dziura, w kt\u00f3rej tkwi psia morda. By\u0142o to niezwykle sympatyczne a i psi osobnik mi\u0142y. To on sam poogryza\u0142 ga\u0142\u0105zki i li\u015bcie laurowe, by m\u00f3c obserwowa\u0107 \u017cycie ulicy. Witali\u015bmy go wi\u0119c co rano a \u017cegnali\u015bmy na dobranoc.<\/p>\n<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1059\" title=\"p72400931\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72400931.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72400931.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72400931-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p>\u00a0<em>Buongiorno cane&#8230;<\/em><\/p>\n<p>Podczas jednego ze spacer\u00f3w po Marina di Massa wypatrzyli\u015bmy tablic\u0119 informuj\u0105c\u0105, \u017ce zbli\u017camy si\u0119 do Parku Kr\u00f3lik\u00f3w. Weszli\u015bmy wi\u0119c do \u015brodka przez ca\u0142kowicie otwart\u0105 furtk\u0119\u00a0 i oniemieli\u015bmy. Po\u015br\u00f3d drzew ziemia by\u0142a totalnie zryta. Wsz\u0119dzie pe\u0142no do\u0142k\u00f3w i norek. Od do\u0142ka do do\u0142ka kica\u0142y za\u015b bia\u0142e, czarne i \u0142aciate kr\u00f3liki w r\u00f3\u017cnym wieku i r\u00f3\u017cnych rozmiar\u00f3w. Niekt\u00f3re podbiega\u0142y do bawi\u0105cych si\u0119 dzieci i domaga\u0142y si\u0119 pocz\u0119stunku czyli marchewki. Oczywi\u015bcie, \u017ce dostawa\u0142y \u00f3w smako\u0142yk.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1060\" title=\"p72300741\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72300741.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72300741.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72300741-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>Coniglie w swoim parku czuj\u0105 si\u0119 bezpiecznie<\/em><\/p>\n<p>\u00a0W \u015brodku parku w ma\u0142ej zagrodzie mieszka\u0142a rodzina miniaturowych k\u00f3zek. Te jednak, w odr\u00f3\u017cnieniu od kr\u00f3lik\u00f3w \u017cy\u0142y w zamkni\u0119ciu. Wida\u0107 nie mog\u0142y zrozumie\u0107, \u017ce wyj\u015bcie poza obr\u0119b parku grozi \u017cyciu. Kr\u00f3liki za\u015b nie pr\u00f3bowa\u0142y nawet przekroczy\u0107 bram parku, nie kusi\u0142a ich ruchliwa ulica.<\/p>\n<p>Kolejne spotkanie mieli\u015bmy wieczorem, a w\u0142a\u015bciwie noc\u0105, gdy wracali\u015bmy po obfitej kolacji z La Peniche. Pod p\u0142otem naszego ogrodu zauwa\u017cyli\u015bmy je\u017ca, kt\u00f3ry wcina\u0142 co\u015b z apetytem i zupe\u0142nie nie zwraca\u0142 na nas uwagi.<\/p>\n<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1062\" title=\"p72300901\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72300901.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72300901.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72300901-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>\u00a0Trzy czwarte je\u017ca w Marina di Massa tu\u017c przed p\u00f3lnoc\u0105<\/em><\/p>\n<p>Nad rzek\u0105 za\u015b spostrzegli\u015bmy szykuj\u0105ce si\u0119 do snu dzikie kaczki. Nie przeszkadza\u0142 im ruch uliczny a nawet ludzie podchodz\u0105cy na odleg\u0142o\u015b\u0107 kilku krok\u00f3w. Wiecz\u00f3r to czas na sen a kaczki mia\u0142y swoje \u0142\u00f3\u017cka czyli pn ie \u015bci\u0119tych drzew wystaj\u0105ce tu\u017c przy brzegach z rzeki.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1061\" title=\"p723007911\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p723007911.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p723007911.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p723007911-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>Dobranoc kaczorku<\/em>\u00a0<\/p>\n<p>Pisz\u0119 to siedz\u0105c na werandzie a dwa kroki ode mnie siedzi i g\u0142o\u015bno skrzeczy kolorowa s\u00f3jka, \u017curawie w\u0119druj\u0105 po mokrad\u0142ach rozci\u0105gaj\u0105cych si\u0119 tu\u017c za p\u0142otem a bociany nadzoruj\u0105 pierwsze loty swoich dzieci. I jest upalnie prawie jak tam. Tylko niebo troch\u0119 inne i do morza daleko.<\/p>\n<p>A Basia brz\u0119cz\u0105c sztu\u0107cami i talerzami wyra\u017anie daje mi zna\u0107, \u017ce pora by\u0142 ruszy\u0142 do kuchni. Dzi\u015b b\u0119dzie przek\u0105ska z ryb w\u0119dzonych. Przywioz\u0142em wczoraj z Mazur w\u0119gorza i pi\u0119kn\u0105 sielaw\u0119.\u00a0 G\u0142\u00f3wnym daniem za\u015b b\u0119dzie omlet (jaja plus mleko plus zielona pietruszka plus podsma\u017cone na oliwie kurki z czosnkiem oraz s\u00f3l i pieprz). No i oczywi\u015bcie butelczyna bardzo sch\u0142odzonego poysdorfskiego gruner veltlinera.<\/p>\n<p>Jestem pos\u0142uszny \u017c\u0105daniom \u017cony. Ruszam wi\u0119c do kuchni a Wam wszystkim \u017cycz\u0105c spokojnego i smacznego weekendu zapowiadam, \u017ce w przysz\u0142ym tygodniu podam kilka informacji o tym jak zorganizowa\u0142em tegoroczny wyjazd wakacyjny. By\u0142y bowiem pro\u015bby w tej mierze.<br \/>\nDo poniedzia\u0142ku wi\u0119c Przyjaciele!<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1063\" title=\"p72501161\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72501161.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72501161.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/07\/p72501161-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>A to jedna z moich kolacji czyli czy oko\u0144 morski pieczony z pomidorem<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie musieli\u015bmy wcale jecha\u0107 do ogrodu zoologicznego, by podziwia\u0107 pi\u0119kne zwierz\u0119ta. S\u0105siadowali\u015bmy z nimi i przyja\u017anili\u015bmy si\u0119 na co dzie\u0144. O g\u0119siach, kaczkach, \u017c\u00f3\u0142wiach i rybach pisa\u0142em wczoraj. Dzi\u015b chc\u0119 opowiedzie\u0107 o przypadkach i spotkaniach nietypowych i cz\u0119sto bardzo zabawnych. W\u0119druj\u0105c rano na pla\u017c\u0119, po po\u0142udniu do sklepu, a wieczorem do restauracji spotykali\u015bmy si\u0119 z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1058"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1058"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1058\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1058"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1058"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1058"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}