
{"id":1070,"date":"2009-08-04T08:00:07","date_gmt":"2009-08-04T06:00:07","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1070"},"modified":"2009-08-02T13:05:34","modified_gmt":"2009-08-02T11:05:34","slug":"zakotwiczylismy-na-barce-czyli-kolacje-w-la-peniche","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/08\/04\/zakotwiczylismy-na-barce-czyli-kolacje-w-la-peniche\/","title":{"rendered":"Zakotwiczyli\u015bmy na barce czyli kolacje w La Peniche"},"content":{"rendered":"<p>Trafili\u015bmy tu ca\u0142kiem przypadkiem. Podczas pierwszego spaceru po ulicach Marina di Massa znale\u017ali\u015bmy si\u0119 nad rzeczk\u0105, tu\u017c u uj\u015bcia do morza. Przy mo\u015bcie, w\u015br\u00f3d kwiat\u00f3w i zieleni, zobaczyli\u015bmy bark\u0119 stoj\u0105c\u0105 na palach wkopanych w dno rzeki, z doczepiona do niej platform\u0105 ko\u0142ysz\u0105c\u0105 si\u0119 na falach. To by\u0142a La Peniche\u00a0&#8211; barka szcz\u0119\u015bcia dla \u0142asuch\u00f3w jak si\u0119 szybko okaza\u0142o.<\/p>\n<p>Weszli\u015bmy do wn\u0119trza, bo w\u0142a\u015bnie by\u0142a pora po\u0142udniowej przek\u0105ski. Przywita\u0142y nas \u015bliczne\u00a0 m\u0142ode kelnerki i zaprowadzi\u0142y do stolika stoj\u0105cego na p\u0142ywaj\u0105cej cz\u0119\u015bci lokalu. Wprawdzie troch\u0119 ko\u0142ysa\u0142o ale za to byli\u015bmy bli\u017cej przyrody. Tu\u017c pod stopami p\u0142ywa\u0142y ryby, \u017c\u00f3\u0142w, kaczki dzikie i domowe oraz wielkie bia\u0142e g\u0119si\u00a0&#8211; s\u0142owem ca\u0142e wodne zoo.<\/p>\n<p>Zjedli\u015bmy po jednym daniu, ka\u017cde z nas oczywi\u015bcie co innego, by mie\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107\u00a0 skosztowania wi\u0119kszej liczby potraw, co znaczy i\u017c grzebali\u015bmy sobie w talerzach ze smakiem. Basia wzi\u0119\u0142a swoje ulubione fritto misto, Jakub\u00a0&#8211; kalmary a ja owoce morza z warzywami duszone w pergaminie. Do tego piccola botiglia gavi di gavi. By\u0142o wspaniale. Uznali\u015bmy, \u017ce warto tu wpa\u015b\u0107 jeszcze raz wieczorem, by spr\u00f3bowa\u0107 obszerniejszy posi\u0142ek, kt\u00f3ry pozwoli lepiej oceni\u0107 umiej\u0119tno\u015bci kucharza. Zam\u00f3wili\u015bmy wi\u0119c stolik\u00a0&#8211; tym razem &#8222;na sta\u0142ym l\u0105dzie&#8221; czyli w niep\u0142ywaj\u0105cej cz\u0119\u015bci lokalu, by wiedzie\u0107, \u017ce ewentualne zawroty g\u0142owy nie s\u0105 wywo\u0142ane falami lecz po prostu winem.<\/p>\n<p>Wieczorem La Peniche wygl\u0105da jeszcze efektowniej ni\u017c w dzie\u0144 (zdj\u0119cie publikowa\u0142em w pierwszym sprawozdaniu). O \u00f3smej lokal by\u0142 ca\u0142kowicie zape\u0142niony i bez rezerwacji nie uda\u0142o by si\u0119 tu wej\u015b\u0107. Gdy usiedli\u015bmy natychmiast pojawi\u0142a si\u0119 Ewa\u00a0&#8211; kelnerka, kt\u00f3ra zapami\u0119ta\u0142a nas z pierwszej wizyty i podaj\u0105c karty menu dostarczy\u0142a te\u017c wod\u0119 mineraln\u0105 oraz koszyczek z gor\u0105c\u0105 focacci\u0105 co pozwoli\u0142o nam spokojnie studiowa\u0107 i wybiera\u0107 dania. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c focaccia zast\u0119puj\u0105ce tu chleb s\u0105\u00a0&#8211; jak na nasz gust\u00a0&#8211; nadto s\u0142one. W ten spos\u00f3b uzupe\u0142nia si\u0119 t\u0119 s\u00f3l wypocon\u0105. Temperatura powietrza przez 15 dni sp\u0119dzonych w Marinie nie spad\u0142a nigdy poni\u017ce 36 st. C. (Morze za\u015b zawsze\u00a0&#8211; nawet wzburzone\u00a0&#8211; mia\u0142o temperatur\u0119 27 st. C.) Nadmiar soli mo\u017cna \u0142atwo str\u0105ci\u0107 z gor\u0105cej powierzchni placka i zajada\u0107 si\u0119 tym smako\u0142ykiem. Ten rodzaj pieczywa docenia si\u0119\u00a0 zw\u0142aszcza w\u00f3wczas gdy na talerzu zostaje pyszny sos. Ciasto wch\u0142ania go skutecznie i smakuje jeszcze lepiej.<\/p>\n<p>Zjedli\u015bmy\u00a0 tego wieczoru r\u00f3\u017cne sa\u0142atki morskie (ma\u0142\u017ce, o\u015bmiornice, kalmary) oraz tagliatelle w sosie szafranowym z po\u0142\u00f3wk\u0105 homara, tu\u0144czyka z patelni ze sma\u017conymi warzywami oraz kluseczki typu gnocchi w sosie curry z ma\u0142ymi sma\u017conymi rybkami. Zmienili\u015bmy te\u017c gatunek wina przechodz\u0105c na aromatyczne pecorino przypominaj\u0105ce nam ubieg\u0142oroczne wakacje w\u00a0 Abruzzo.<\/p>\n<p>Dali\u015bmy si\u0119 te\u017c Ewie nam\u00f3wi\u0107 na desery: panna cotta z le\u015bnymi owocami, klasyczne tiramisu i tortino di ciocolatta. Wprawdzie ca\u0142a kolacja by\u0142a wy\u015bmienita ale desery bi\u0142y na g\u0142ow\u0119 wszystkie s\u0142odycze jakie do tej pory zjedli\u015bmy we W\u0142oszech.<\/p>\n<p>Po nocnym spacerze ulicami kurortu (Marina di Massa to w\u0142a\u015bciwie same hotele, pensjonaty i letnie domy) zagl\u0105daj\u0105c do r\u00f3\u017cnych lokali, by wybra\u0107 ten, w kt\u00f3rym zakotwiczymy nast\u0119pnego wieczoru. Szybko jednak uznali\u015bmy, \u017ce nigdzie nie jest pi\u0119kniej ni\u017c na barce, a i zapachy m\u00f3wi\u0142y nam wyra\u017anie, \u017ce szef kuchni jest tam najlepszy. Wracaj\u0105c do domu wst\u0105pili\u015bmy do La Peniche i zam\u00f3wili\u015bmy stolik na kolejny wiecz\u00f3r.<br \/>\nI tak ju\u017c zosta\u0142o do ko\u0144ca pobytu. W innych restauracjach jadali\u015bmy tylko podczas wycieczek do kolejnych zwiedzanych miast: Firenze, Lucca, Pisa, San Giminiano, Parma. Wieczorem za\u015b regularnie l\u0105dowali\u015bmy przy &#8222;naszym&#8221; stoliku.<\/p>\n<p>Szybko zaprzyja\u017anili\u015bmy si\u0119 z ca\u0142\u0105 za\u0142og\u0105 a nawet z w\u0142a\u015bcicielem. Drugiego wieczoru przyszed\u0142 do nas Emiliano Della Bona\u00a0&#8211; przedstawi\u0142 si\u0119 wypyta\u0142 kto my, sk\u0105d i na jak d\u0142ugo. Gdy us\u0142ysza\u0142, \u017ce zjemy u niego jeszcze dwana\u015bcie kolacji to zarz\u0105dzi\u0142 specjaln\u0105 zni\u017ck\u0119 i sta\u0142\u0105 rezerwacj\u0119 ulubionego stolika. Opowiedzia\u0142 o swojej restauracji i\u00a0&#8211; dowiedziawszy si\u0119\u00a0 czym si\u0119 zajmujemy zawodowo\u00a0&#8211; zaproponowa\u0142 dostarczenie ka\u017cdego przepisu, kt\u00f3ry nam szczeg\u00f3lnie przypadnie do gustu.<\/p>\n<p>Od tej pory czuli\u015bmy si\u0119 tu jak we w\u0142asnym domu. I nigdy nie \u017ca\u0142owali\u015bmy decyzji o zamustrowaniu na tej (nie)p\u0142ywaj\u0105cej jednostce. I jeszcze jedno\u00a0&#8211; tutejsza karta win pozwoli\u0142a nam pi\u0107 co wiecz\u00f3r inny gatunek z r\u00f3\u017cnych stron Italii a wszystkie zachwyca\u0142y nasze podniebienie i nos.<br \/>\nPora wi\u0119c pokaza\u0107 jak to (cho\u0107 w cz\u0119\u015bci) wygl\u0105da\u0142o.\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1071\" title=\"p72300801\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300801.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300801.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300801-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>Nasza barka widziana z drugiego brzegu rzeczki<\/em><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1072\" title=\"p72300871\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300871.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300871.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300871-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>Przy naszym stoliku cz\u0119\u015b\u0107 za\u0142ogi La Peniche: siedzi Miriam, stoj\u0105 za Kub\u0105 &#8211; Ewa i Conccetta<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; brak Simony i Emiliano<\/em><\/p>\n<p><em><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1073\" title=\"p72401001\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72401001.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72401001.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72401001-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/em><\/p>\n<p><em>Tagliatelle z po\u0142\u00f3wk\u0105 homara&#8230;<\/em><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1074\" title=\"p72300841\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300841.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300841.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300841-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>&#8230;\u00a0 dzi\u015b dla nas obydwu<\/em><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1075\" title=\"p72300651\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300651.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300651.jpg 400w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/p72300651-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p><em>Przed kolacj\u0105 a czasem po, warto przespacerowa\u0107 si\u0119 po marmurowym molo<\/em><\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>Je\u015bli chcecie zobaczy\u0107\u00a0 wn\u0119trze restauracji, pozna\u0107 menu, a mo\u017ce nawet zam\u00f3wi\u0107 stolik to podaj\u0119 adres<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.lapeniche.com\">www.lapeniche.com<\/a><\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trafili\u015bmy tu ca\u0142kiem przypadkiem. Podczas pierwszego spaceru po ulicach Marina di Massa znale\u017ali\u015bmy si\u0119 nad rzeczk\u0105, tu\u017c u uj\u015bcia do morza. Przy mo\u015bcie, w\u015br\u00f3d kwiat\u00f3w i zieleni, zobaczyli\u015bmy bark\u0119 stoj\u0105c\u0105 na palach wkopanych w dno rzeki, z doczepiona do niej platform\u0105 ko\u0142ysz\u0105c\u0105 si\u0119 na falach. To by\u0142a La Peniche\u00a0&#8211; barka szcz\u0119\u015bcia dla \u0142asuch\u00f3w jak si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1070"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1070"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1070\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1070"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1070"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1070"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}