
{"id":109,"date":"2006-12-21T08:02:49","date_gmt":"2006-12-21T07:02:49","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=109"},"modified":"2006-12-21T09:14:11","modified_gmt":"2006-12-21T08:14:11","slug":"poznaj-nieznane-smaki-4","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/12\/21\/poznaj-nieznane-smaki-4\/","title":{"rendered":"Poznaj nieznane smaki (4)"},"content":{"rendered":"<p><strong>Dzi\u015b wi\u0119cej obowi\u0105zku ni\u017c przyjemno\u015bci. Nie przepadam przesadnie za karczochami, a wr\u0119cz nie lubi\u0119 kasztan\u00f3w. Kocham natomiast mozzarell\u0119. Nie mam wi\u0119c wyrzut\u00f3w sumienia, \u017ce namawiam Was do produkt\u00f3w o w\u0105tpliwych zaletach.<br \/>\n<\/strong><br \/>\n<em><strong>Karczochy<\/strong><\/em><br \/>\nTo bliscy krewni zar\u00f3wno astr\u00f3w, jak dalii, mniszka i ost\u00f3w. S\u0105 niezwykle wytworn\u0105 jarzyn\u0105 i oczywi\u015bcie niezwykle smakowit\u0105. Karczochy pochodz\u0105 zapewne z region\u00f3w po\u0142o\u017conych wok\u00f3\u0142 Morza \u015ar\u00f3dziemnego. Znane by\u0142y jako ro\u015blina lecznicza ju\u017c 500 lat przed nasz\u0105 er\u0105, p\u00f3\u017aniej ju\u017c tylko jako luksusowa jarzyna. Jeszcze w XVIII wieku spo\u017cywane by\u0142y wy\u0142\u0105cznie przez zamo\u017cnych, dzi\u015b s\u0105 bardzo popularne i jadane powszechnie przede wszystkim w krajach \u015br\u00f3dziemnomorskich, ale docieraj\u0105 i na nasze sto\u0142y. Karczoch jest nie tylko niezwykle smaczny, ale posiada tak\u017ce warto\u015bci zdrowotne: dzi\u0119ki zawartej w nim substancji zwanej cynaryn\u0105 ma w\u0142a\u015bciwo\u015bci \u017c\u00f3\u0142ciop\u0119dne, pomaga odtruwa\u0107 organizm, chroni w\u0105trob\u0119 i obni\u017ca poziom cholesterolu. Nie bez znaczenia jest r\u00f3wnie\u017c zawarto\u015b\u0107 potasu, wapnia, magnezu oraz \u017celaza. Produkowany z karczoch\u00f3w aperitif pomaga walczy\u0107 ze skutkami przejedzenia.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"271\" height=\"202\" border=\"0\" alt=\"karczochy.jpg\" title=\"karczochy.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/karczochy.jpg\" \/><\/p>\n<p>W karczochach jadalne s\u0105 mi\u0119siste ko\u0144ce listk\u00f3w i dno kwiatowego p\u0105ka. Karczochy jada si\u0119 przede wszystkim gotowane, z sosami, odrywaj\u0105c po kolei poszczeg\u00f3lne listki i &#8222;wyjadaj\u0105c&#8221; smakowite ich cz\u0119\u015bci. Je\u015bli s\u0105 bardzo m\u0142ode, mo\u017cna przyrz\u0105dza\u0107 ca\u0142e koszyczki w ca\u0142o\u015bci, dusi\u0107, zapieka\u0107 i tak dalej. Dno karczocha, pozbawione ostrych nitek, tak zwanego sianka &#8211; kiszone i marynowane &#8211; u\u017cywane jest do sa\u0142atek.<\/p>\n<p>Karczochy kupuje si\u0119 tylko stulone, gotuje si\u0119 je w wodzie z sol\u0105, oliw\u0105 i kilkoma kroplami soku cytrynowego, ca\u0142e, po przyci\u0119ciu li\u015bci. Powinny by\u0107 zanurzone, dlatego najlepiej je obci\u0105\u017cy\u0107, nakrywaj\u0105c mniejsz\u0105 od garnka pokrywk\u0105. Gotuje si\u0119 je oko\u0142o 15 minut, ale mo\u017cna tak\u017ce i znacznie d\u0142u\u017cej, nawet do 45 minut: warto w trakcie gotowania oderwa\u0107 listek i spr\u00f3bowa\u0107.<\/p>\n<p><em><strong>Kasztany jadalne<\/strong><\/em><br \/>\nObecne by\u0142y w polskiej kuchni od kilku wiek\u00f3w, jednak &#8211; jak wiele innych produkt\u00f3w &#8211; one r\u00f3wnie\u017c znikn\u0119\u0142y ze sklep\u00f3w na dobre kilkadziesi\u0105t chudych lat, poniewa\u017c nie by\u0142y artyku\u0142em pierwszej potrzeby, a jedynie mog\u0142y urozmaica\u0107 jad\u0142ospis, co wydawa\u0142o si\u0119 ekstrawagancj\u0105. W dawnych wiekach na pa\u0144skich sto\u0142ach pojawia\u0142y si\u0119 nadziewane kasztanami mi\u0119siwa i wymy\u015blne desery. Na ulicach miast jeszcze przed ostatni\u0105 wojn\u0105 pojawia\u0142y si\u0119 czasem piecyki do pieczenia kasztan\u00f3w, jakie ogl\u0105damy dzi\u015b w miastach po\u0142udniowej Europy, gdzie rosn\u0105 drzewa kasztana jadalnego. Gor\u0105ce pieczone kasztany to wspaniale pachn\u0105cy przysmak do zjadania od razu, na ulicy.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"208\" border=\"0\" alt=\"kasztany.jpg\" title=\"kasztany.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/kasztany.jpg\" \/><\/p>\n<p>Z kasztan\u00f3w jadalnych przygotowuje si\u0119 kremy, konfitury, desery oraz nadzienia do mi\u0119s. Jest to bardzo kaloryczny owoc, zawieraj\u0105cy przy tym sporo potasu, witaminy B i C.<\/p>\n<p>Kasztany kupujemy najcz\u0119\u015bciej w formie dojrza\u0142ych owoc\u00f3w kszta\u0142tem i barw\u0105 przypominaj\u0105cych jesienne owoce kasztanowc\u00f3w rosn\u0105cych w naszym klimacie (trzeba w\u00f3wczas upiec je w piekarniku albo ugotowa\u0107) lub w puszkach, gotowe do u\u017cytku, a tak\u017ce suszone (wymagaj\u0105 namoczenia) lub glazurowane, w cukrze &#8211; do chrupania jako &#8222;przegryzka&#8221;.<\/p>\n<p><em><strong>Mozzarella<\/strong><\/em><br \/>\nSer ten trafi\u0142 na nasze sto\u0142y ju\u017c kilka lat temu. Wielka szkoda, \u017ce nie mo\u017cemy raczy\u0107 si\u0119 mozzarell\u0105 z mleka bawolego, jak\u0105 jada si\u0119 we W\u0142oszech. Jest to bowiem ser znacznie mniej t\u0142usty i bardziej delikatny. Ma on jednak tak kr\u00f3tki czas przydatno\u015bci do spo\u017cycia, liczony zaledwie w godzinach, \u017ce nie we wszystkich cz\u0119\u015bciach W\u0142och mo\u017cna go w og\u00f3le kupi\u0107.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"225\" border=\"0\" alt=\"mozzarella.jpg\" title=\"mozzarella.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/mozzarella.jpg\" \/><\/p>\n<p>Dzi\u0119ki szybkiemu transportowi w odpowiednich warunkach ser ten mo\u017cna obecnie przewie\u017a\u0107 na pewn\u0105 odleg\u0142o\u015b\u0107, ale i tak najlepiej jada\u0107 mozzarell\u0119 z mleka bawolego blisko miejsca jej powstania, bo w\u00f3wczas jest na pewno \u015bwie\u017ca. Mozzarell\u0119 z mleka krowiego, jak\u0105 kupujemy w naszych sklepach, tak\u017ce prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c doskona\u0142\u0105, produkuje si\u0119 u nas dok\u0142adnie wed\u0142ug w\u0142oskich receptur lub sprowadza zza granicy. Dobra jako\u015bciowo mozzarella to mi\u0119kki, elastyczny bia\u0142y ser o konsystencji lekko &#8222;gumowej&#8221;. Bez niej nie mo\u017cna wyobrazi\u0107 sobie tradycyjnej pizzy ani innych w\u0142oskich da\u0144. Doskonale komponuje si\u0119 z pomidorami, bazyli\u0105, czosnkiem, oliw\u0105, \u015bwietna jest te\u017c we wszelkiego rodzaju zapiekankach. Kupujemy j\u0105 w woreczkach nape\u0142nionych serwatk\u0105, dzi\u0119ki czemu mo\u017ce pozostawa\u0107 \u015bwie\u017ca przez kilka dni. Najpopularniejszym daniem z mozzarell\u0105 jest, r\u00f3wnie\u017c u nas, sa\u0142atka (insalata) caprese, czyli plastry mozzarelli przek\u0142adane plastrami pomidor\u00f3w, posypane oliwkami i porwan\u0105 na kawa\u0142ki \u015bwie\u017c\u0105 bazyli\u0105, polane oliw\u0105 lub sosem winegret (ta wersja jest bardziej pikantna).<\/p>\n<p><em>Cdn jeszcze za jaki\u015b czas<\/em><\/p>\n<p>(fot. WIKIPEDIA)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b wi\u0119cej obowi\u0105zku ni\u017c przyjemno\u015bci. Nie przepadam przesadnie za karczochami, a wr\u0119cz nie lubi\u0119 kasztan\u00f3w. Kocham natomiast mozzarell\u0119. Nie mam wi\u0119c wyrzut\u00f3w sumienia, \u017ce namawiam Was do produkt\u00f3w o w\u0105tpliwych zaletach. Karczochy To bliscy krewni zar\u00f3wno astr\u00f3w, jak dalii, mniszka i ost\u00f3w. S\u0105 niezwykle wytworn\u0105 jarzyn\u0105 i oczywi\u015bcie niezwykle smakowit\u0105. Karczochy pochodz\u0105 zapewne z region\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/109"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=109"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/109\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=109"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=109"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=109"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}