
{"id":1110,"date":"2009-08-17T08:00:11","date_gmt":"2009-08-17T06:00:11","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1110"},"modified":"2009-08-11T16:16:15","modified_gmt":"2009-08-11T14:16:15","slug":"agrest-bez-golenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/08\/17\/agrest-bez-golenia\/","title":{"rendered":"Agrest bez golenia"},"content":{"rendered":"<p>Ju\u017c widzia\u0142em go na targu w Pu\u0142tusku. W najbli\u017cszy dzie\u0144 targowy musz\u0119\u00a0te kulki\u00a0kupi\u0107. To m\u00f3j ulubiony owoc. W dodatku owoc z dzieci\u0144stwa. W naszym ogrodzie w Gda\u0144sku-Wrzeszczu, gdzie mieszka\u0142em od 1945 roku do 1951, ros\u0142o pe\u0142no krzew\u00f3w zielonego i czerwonego agrestu. Cz\u0119sto jad\u0142em jeszcze niedojrza\u0142e kulki, od czego bola\u0142 brzuch (\u017ce o innych dolegliwo\u015bciach nie wspomn\u0119). Babcia Eufrozyna robi\u0142a wspania\u0142e agrestowe konfitury i d\u017cemy.<\/p>\n<p>\u00a0<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/agrest42-178279111.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1112\" title=\"agrest42-178279111\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/agrest42-178279111.jpg\" alt=\"\" width=\"320\" height=\"480\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/agrest42-178279111.jpg 320w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/08\/agrest42-178279111-200x300.jpg 200w\" sizes=\"(max-width: 320px) 100vw, 320px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Ju\u017c ogolony?<\/em><\/p>\n<p>\u00a0Potem agrest znikn\u0105\u0142 z naszego jad\u0142ospisu i wynurzy\u0142 si\u0119 dopiero gdy znale\u017ali\u015bmy si\u0119 na Kurpiach. I ju\u017c jest.<br \/>\nNie tylko ja zauwa\u017cy\u0142em sezon agrestowy. W ostatnim numerze &#8222;Mody na zdrowie&#8221; Tatiana Ru\u017cy\u0142\u0142o zamie\u015bci\u0142a fajny tekst pt. &#8222;Agrest\u00a0&#8211; winoro\u015bl p\u00f3\u0142nocy&#8221;. Oto fragment artyku\u0142u:<\/p>\n<p>&#8222;Nazw\u0119 agrest (Ribes uva-crispa) prawdopodobnie nadali mu Arabowie osiedleni w Hiszpanii. Odkryli oni podobie\u0144stwo smaku agrestu z rabarbarem (Rheum ribes) rosn\u0105cym w ich ojczy\u017anie. Zgodnie z systematyk\u0105 botaniczn\u0105, agrest to krzew z rodzaju Ribes (Grossularia), nale\u017c\u0105cy do rodziny agrestowatych (Glossulariaceae). Rodzina ta liczy oko\u0142o 50 gatunk\u00f3w &#8211; najcz\u0119\u015bciej kolczastych &#8211; krzew\u00f3w. Ojczyzn\u0105 agrestu s\u0105 prawdopodobnie Himalaje. W Euro?pie zadomowi! si\u0119 dopiero 200 lat temu i zyska\u0142 miano &#8222;winoro\u015bli p\u00f3\u0142nocy&#8221;. Od tamtej pory jest krzewem ch\u0119tnie uprawianym w ogr\u00f3dkach dzia\u0142kowych i przydomowych. Najwi\u0119ksz\u0105 popular?no\u015bci\u0105 ciesz\u0105 si\u0119 formy drzewkowe (pienne) agrestu. Zajmuj\u0105 one znacznie mniej miejsca i u\u0142atwiaj\u0105 zbi\u00f3r. Aktualnie powszechnym miejscem wyst\u0119powania krzew\u00f3w agrest\u00f3w(tak\u017ce dzikich) jest po\u0142udniowa i \u015brodkowa Europa, ziemie Kaukazu, Ameryka P\u00f3\u0142nocna i p\u00f3\u0142nocna cz\u0119\u015b\u0107 Afryki.<\/p>\n<p>Krzewy agrestu odr\u00f3\u017cniaj\u0105 si\u0119 od innych ro\u015blin ogrodowych posiadaniem ostrych, d\u0142ugich kolc\u00f3w. Co prawda s\u0105 ju\u017c w Polsce dost\u0119pne odmiany agrestu bezkolcowego, ale jednak w uprawach amatorskich agrest z kolcami nadal stanowi postrach dla dzieci i wyzwanie dla zbieraj\u0105cego owoce. Krzewy agrestu, kiedy\u015b roz\u0142o\u017cyste, dzi\u015b wypierane s\u0105 przez odmiany pienne &#8211; drzewkowe. S\u0105 one \u0142atwiejsze do hodowania, zajmuj\u0105 mniej miejsca w ogrodzie. Zbi\u00f3r owoc\u00f3w jest wygodniejszy. Takie krzewy pe\u0142ni\u0105 r\u00f3wnie\u017c funkcje zdobne, mog\u0105 osi\u0105ga\u0107 wysoko\u015b\u0107 nawet do 3 metr\u00f3w i pi\u0119knie, kolorowo kwitn\u0105. Kwiaty bywaj\u0105 barwy zielonej, bia\u0142ej lub czerwonej. Dzisiejsze odmiany uprawne pochodz\u0105 od dw\u00f3ch gatunk\u00f3w: agrestu zwyczajnego (Grossularia reclinata), wyst\u0119puj\u0105cegoprzede wszystkim w Europie i na Kaukazie, oraz od agrestu ameryka\u0144skiego (Glossularia hirtella), rosn\u0105cego w Ameryce P\u00f3\u0142nocnej.<\/p>\n<p>Najpopularniejsze polskie odmiany to: Bia\u0142y i Czerwony Tryumf, Lady Delamare, Hinnonmaki Rot, Invicta, Rzeszowski Plenny i Greenfinch. Owocem agrestu jest kulista lub jajowata jagoda, pokryta charakterystycznymi w\u0142oskami. Jej barwa jest determinowana odmianowo i mo\u017ce by\u0107 bia\u0142a, \u017c\u00f3\u0142ta, zielona, czerwona, a nawet purpurowa. W zale\u017cno\u015bci od rodzaju, sk\u00f3rka jest twarda lub mi\u0119kka, a pod ni\u0105 kryje si\u0119 delikatny mi\u0105\u017csz, kt\u00f3ry zawiera du\u017co malutkich, jadalnych pesteczek. Sezon zbior\u00f3w dla tego owocu przypada na okres od po\u0142owy czerwca do po\u0142owy wrze\u015bnia. Dojrza\u0142e owoce s\u0105 nietrwa\u0142e i maj\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do p\u0119kania, dlatego do handlu zrywa si\u0119 owoce nie ca\u0142kiem dojrza\u0142e. Zielone owoce mo\u017cna przechowywa\u0107 w warunkach ch\u0142odniczych nawet do trzech tygodni.<\/p>\n<p>Spo\u015br\u00f3d owoc\u00f3w jagodowych agrest cechuje si\u0119 najwi\u0119ksz\u0105 zawarto\u015bci\u0105 cukru owocowego<br \/>\n&#8211;\u00a0fruktozy. Przyjemnie kwaskowaty smak agrestu wynika z obecno\u015bci w jego owocach du\u017cej zawarto\u015bci kwasu winnego, jab\u0142kowego oraz cytrynowego. Kwasy owocowe pobudzaj\u0105 apetyt i reguluj\u0105 procesy trawienne. Agrest to \u017ar\u00f3d\u0142o witamin C, Bp PP oraz prowitaminy A. Owoce zawieraj\u0105 r\u00f3wnie\u017c sk\u0142adniki mineralne: \u017celazo, mied\u017a, potas, wap\u0144, s\u00f3d i fosfor. Jagody agrestu s\u0105 zasobne w pektyny rozpuszczalne frakcje b\u0142onnika pokarmowego &#8211; dlatego maj\u0105 korzystny wp\u0142yw na przemian\u0119 materii. Z uwagi<br \/>\nna nisk\u0105 kaloryczno\u015b\u0107 s\u0105 polecane w dietach odchudzaj\u0105cych. (&#8230;)<\/p>\n<p>Agrest nie cieszy si\u0119 szczeg\u00f3lnym powodzeniem jako owoc deserowy. Ma tward\u0105 sk\u00f3rk\u0119 i du\u017ce nasiona, kt\u00f3re cz\u0119sto s\u0105 odrzucane podczas konsumpcji. W pe\u0142ni dojrza\u0142e owoce agrestu doskonale nadaj\u0105 si\u0119 do wyrobu d\u017cem\u00f3w, galaretek, konfitur, kompot\u00f3w, ale najlepiej smakuj\u0105 w po\u0142\u0105czeniu ze s\u0142odkimi owocami. Do kompot\u00f3w najlepiej wybiera\u0107 owoce nie w pe\u0142ni dojrzale, gdy\u017c jagody bardzo dojrza\u0142e rozpadaj\u0105 si\u0119 podczas gotowania na pulp\u0119. Dzi\u0119ki du\u017cej zawarto\u015bci pektyn, agrest to tak\u017ce dobry surowiec do wyrobu win domowych. Agrest duszony w sosie pieczeniowym, wspaniale smakuje jako dodatek do bia\u0142ych mi\u0119s i wieprzowiny. Ca\u0142e owoce, pozbawione ogonk\u00f3w, stanowi\u0105 bardzo efektowny dodatek do ciast. Jagody agrestu mo\u017cna tak\u017ce mrozi\u0107.&#8221;<\/p>\n<p>A tytu\u0142 dzisiejszy wzi\u0105\u0142em z \u017cartu znanego z dawnych lat m\u00f3wi\u0105cego o aferze agrestowej, gdy to przest\u0119pcy gospodarczy golili jagody agrestu i sprzedawali jako winogrona. Smacznego!<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c widzia\u0142em go na targu w Pu\u0142tusku. W najbli\u017cszy dzie\u0144 targowy musz\u0119\u00a0te kulki\u00a0kupi\u0107. To m\u00f3j ulubiony owoc. W dodatku owoc z dzieci\u0144stwa. W naszym ogrodzie w Gda\u0144sku-Wrzeszczu, gdzie mieszka\u0142em od 1945 roku do 1951, ros\u0142o pe\u0142no krzew\u00f3w zielonego i czerwonego agrestu. Cz\u0119sto jad\u0142em jeszcze niedojrza\u0142e kulki, od czego bola\u0142 brzuch (\u017ce o innych dolegliwo\u015bciach nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1110"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1110"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1110\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1110"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1110"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1110"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}