
{"id":112,"date":"2006-12-28T11:00:04","date_gmt":"2006-12-28T10:00:04","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=112"},"modified":"2007-01-18T13:21:04","modified_gmt":"2007-01-18T12:21:04","slug":"zeppeliny-nad-paryzem-i-grzech-arcybiskupa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/12\/28\/zeppeliny-nad-paryzem-i-grzech-arcybiskupa\/","title":{"rendered":"Zeppeliny nad Pary\u017cem i grzech arcybiskupa"},"content":{"rendered":"<p>Mi\u0119dzy jednym \u015bwi\u0119tem a drugim cz\u0142owiek potrzebuje nieco odpoczynku. A nic tak nie odpr\u0119\u017ca jak lektura dziennik\u00f3w. Zw\u0142aszcza sprzed wielu lat gdy \u017cycie p\u0142yn\u0119\u0142o leniwiej. Wtedy i nam si\u0119 wydaje, \u017ce za oknem czas zwolni\u0142, a brutalno\u015b\u0107 i chamstwo znik\u0142o gdzie\u015b za horyzontem. I mo\u017ce ju\u017c nie wr\u00f3ci!?<\/p>\n<p>Ksi\u0119\u017cna Maria Zdzis\u0142awowa Lubomirska w swych pami\u0119tnikach obejmuj\u0105cych wydarzenia z lat 1914 &#8211; 1918 z nies\u0142ychanym wdzi\u0119kiem i talentem literackim pomie\u015bci\u0142a obok siebie wydarzenia wielkie, dramatyczne i scenki obyczajowe wa\u017cne tylko dla niej i jej arystokratycznego k\u00f3\u0142ka. Lecz dzi\u0119ki temu opas\u0142y tom opublikowany par\u0119 lat temu przez Wydawnictwo Pozna\u0144skie czyta si\u0119 z przyjemno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><em>&#8222;Pi\u0105tek, 19 marca<\/em><br \/>\nWieczorem du\u017cy obiad w klubie dany przez Adama Zamoyskiego dla francuskich go\u015bci. \u015aliczna feta, \u0142adnie urz\u0105dzona. Salon i sala jadalna przybrane w bia\u0142e i czerwone go\u017adziki ( polskie barwy ), w koszyczki zieleni i festony wst\u0105\u017cek o kolorach francuskich z kokardami w odmiennie z\u0142o\u017cone pasy rosyjskie. By\u0142o za ma\u0142o pa\u0144 i nie ka\u017cdy z biesiadnik\u00f3w mia\u0142 niewie\u015bci\u0105 towarzyszk\u0119 u boku. Ja siedzia\u0142am pomi\u0119dzy panem domu a konsulem belgijskim Bure. Ten ostatni m\u00f3wi rzeczy zajmuj\u0105ce d\u0142ugim, nudnym stylem. Ucieszy\u0142 mnie znajomo\u015bci\u0105 mojej ukochanej autorki, rozmi\u0142owanej we wdzi\u0119ku japo\u0144skim: Lafcadio Hearn.(&#8230;)<\/p>\n<p><em>Sobota, 20 marca<\/em><br \/>\nAdmiralicja donosi o pierwszej ci\u0119\u017ckiej stracie, kt\u00f3r\u0105 ponios\u0142a flota sprzymierzona w Cie\u015bninie Dardanelskiej. Zaton\u0119\u0142y mianowicie, najechawszy na miny podwodne, pancerniki angielskie &#8222;Irresitible&#8221; z 1904r., pi\u0119tna\u015bcie tysi\u0119cy ton, za\u0142oga siedmiuset sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu ludzi i &#8222;Ocean&#8221; wi\u0119kszych wymiar\u00f3w. Tak\u017ce pancernik francuski &#8222;Bouvet&#8221; z 1896 r., pi\u0119tna\u015bcie tysi\u0119cy ton, siedemset osiemdziesi\u0105t os\u00f3b za\u0142ogi. Straty w ludziach s\u0105 u Anglik\u00f3w nieznaczne, natomiast za\u0142oga &#8222;Bouvet&#8221; zgin\u0119\u0142a niemal w ca\u0142o\u015bci.(&#8230;)<\/p>\n<p><em>Niedziela, 21 marca<\/em><br \/>\nDajemy du\u017cy obiad w klubie dla ksi\u0119cia Enga\u0142yczewa &#8211; os\u00f3b dwadzie\u015bcia sze\u015b\u0107. Dopisa\u0142y panie, kucharz i nowy uk\u0142ad kwiat\u00f3w na stole: ziele\u0144 z p\u0119kami r\u00f3\u017cowych azalii. Ten szczeg\u00f3\u0142 obiadu dla mnie zawsze BARDZO wa\u017cny, oko wabi\u0107, by smak nie tylko by\u0142 w ustach.(&#8230;)<\/p>\n<p><em>Poniedzia\u0142ek, 22 marca<\/em><br \/>\nZeppeliny nad Pary\u017cem!&#8221;<\/p>\n<p>No i co jest wa\u017cniejsze: azalie w nowym uk\u0142adzie na stole, festony kolorowych wst\u0105\u017cek czy jakie\u015b balony nad Pary\u017cem.<\/p>\n<p>W r\u00f3wnie fascynuj\u0105cych wspomnieniach Zdzis\u0142awa Krudzielskiego, polskiego przemys\u0142owca, dyrektora najwi\u0119kszej (przed drug\u0105 wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105) i najnowocze\u015bniejszej cementowni w Europie, opr\u00f3cz niezwykle interesuj\u0105cych opis\u00f3w narodzin Drugiej Rzeczpospolitej znale\u017a\u0107 mo\u017cna wiele zabawnych anegdot \u015bwiadcz\u0105cych o tym, \u017ce Polacy nie tylko bi\u0107 si\u0119 ale i bawi\u0107 potrafili. Oto w 1929 roku in\u017c. Krudzielski rozpocz\u0105\u0142 kolejn\u0105 wielk\u0105 inwestycj\u0119 w cementowni w Szczakowej. Doskona\u0142a to okazja do uroczystego przyj\u0119cia. A \u017ce duszpastersk\u0105 wizyt\u0119 w okolicy odbywa\u0142 ksi\u0105\u017c\u0119 arcybiskup Adam Stefan Sapieha, metropolita krakowski, skorzystano z okazji i zaproszono go jako honorowego go\u015bcia. Zanim jednak ksi\u0105\u017c\u0119 arcybiskup zasiad\u0142 by\u0142 za sto\u0142em ( a ucztowa\u0107 i lubi\u0142 i umia\u0142) odby\u0142 wizytacj\u0119 w nowobudowanej kaplicy, zwiedzi\u0142  budynek  probostwa i zajrza\u0142 do przyfabrycznej szko\u0142y. Tu spotka\u0142 si\u0119 z uczniami, kt\u00f3rym uprzednio wbijano do g\u0142owy wszystkie tytu\u0142y purpurata. Wizyta by\u0142a nad wyraz udana, a dzieci bardzo rozgarni\u0119te. Na koniec Jego Eminencja zapyta\u0142 trzecioklasist\u0119: &#8222;Powiedz mi dziecko, kto pierwszy zgrzeszy\u0142?&#8221; Ch\u0142opaczek zaambarasowa\u0142 si\u0119 i nie wiedzia\u0142 co odpowiedzie\u0107. Wtem s\u0142yszy g\u0142os podpowiadaj\u0105cego szeptem &#8211; &#8222;Adam, Adam!&#8221;, wi\u0119c uradowany pali bez namys\u0142u &#8211; &#8222;Adam Stefan Sapieha, Ksi\u0105\u017c\u0119 Arcybiskup Krakowski!&#8221; .<\/p>\n<p>Po takiej odpowiedzi i huraganie \u015bmiechu ksi\u0105\u017c\u0119 i miejscowi notable mogli ju\u017c tylko uda\u0107 si\u0119 do sto\u0142u. W willi Krudzielskich czeka\u0142 na nich nakryty na 18 os\u00f3b st\u00f3\u0142, a przy ka\u017cdym nakryciu le\u017ca\u0142o r\u0119cznie wypisane przez \u017con\u0119 gospodarza menu ozdobione pi\u0119knym zdj\u0119ciem fabryki. Tego wieczoru Adam Stefan ks. Sapieha spo\u017cy\u0142 ze smakiem: jajka po w\u0142osku popijane Vermouthem, \u0142ososia w majonezie i sa\u0142at\u0119 a do tego Chablis, karpia sma\u017conego z kalafiorami popijanego Chateau Larose, by zako\u0144czy\u0107 uczt\u0119 lodami czekoladowymi, serami i owocami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mi\u0119dzy jednym \u015bwi\u0119tem a drugim cz\u0142owiek potrzebuje nieco odpoczynku. A nic tak nie odpr\u0119\u017ca jak lektura dziennik\u00f3w. Zw\u0142aszcza sprzed wielu lat gdy \u017cycie p\u0142yn\u0119\u0142o leniwiej. Wtedy i nam si\u0119 wydaje, \u017ce za oknem czas zwolni\u0142, a brutalno\u015b\u0107 i chamstwo znik\u0142o gdzie\u015b za horyzontem. I mo\u017ce ju\u017c nie wr\u00f3ci!? Ksi\u0119\u017cna Maria Zdzis\u0142awowa Lubomirska w swych pami\u0119tnikach [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/112"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=112"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/112\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=112"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=112"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=112"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}