
{"id":11644,"date":"2014-01-21T07:00:29","date_gmt":"2014-01-21T06:00:29","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=11644"},"modified":"2014-01-21T08:10:12","modified_gmt":"2014-01-21T07:10:12","slug":"co-komu-szkodzi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/01\/21\/co-komu-szkodzi\/","title":{"rendered":"Co komu szkodzi?"},"content":{"rendered":"<div id=\"_mcePaste\">Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c sam nie wiem jak powinna brzmie\u0107 odpowied\u017a na powy\u017csze pytanie. Na og\u00f3\u0142 m\u00f3j organizm sam reaguje na r\u00f3\u017cne potrawy i napoje, kt\u00f3re wydaj\u0105 mi si\u0119 niezbyt smaczne, co niew\u0105tpliwie oznacza tak\u017ce ich szkodliwo\u015b\u0107 dla mojego zdrowia. Tyle tylko, \u017ce niekt\u00f3re z tych nielubianych (czytaj &#8211; niezdrowych) da\u0144 bardzo mi smakuj\u0105 (czyli nie szkodz\u0105) poza domem i to czym dalej tym lepiej. Taka np. kawa. W obr\u0119bie granic naszego kraju w zasadzie kawy nie pijam, bo mi po prostu nie smakuje. Nawet ta z domowego ekspresu. Wystarczy jednak bym znalaz\u0142 si\u0119 we W\u0142oszech, Francji czy na P\u00f3\u0142wyspie Iberyjskim bym bez kawy m\u00f3g\u0142 wytrzyma\u0107 d\u0142u\u017cej ni\u017c godzin\u0119. I na czym to polega?<!--more--><\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Wertuj\u0105c stare roczniki magazynu historycznego &#8222;M\u00f3wi\u0105 Wieki&#8221; (czytam go od czasu gdy pismo zawodowych historyk\u00f3w redagowa\u0142 Stefan Meller) znalaz\u0142em w numerze po\u015bwi\u0119conym kuchni staropolskiej artyku\u0142 Aleksandry Kle\u015bta-Nawrockiej, w kt\u00f3rym autorka cytuje m.in. poradnik ksi\u0119dza Krzysztofa Kluka, XVIII-wiecznego przyrodnika i autora wielu zdumiewaj\u0105cych s\u0105d\u00f3w i opinii. Czasem jednak i on trafia\u0142 w samo sedno.<\/div>\n<div><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/Kawa.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-11648\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/Kawa-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/Kawa-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/Kawa.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><em>Fot. P. Adamczewski<\/em><\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">&#8222;Przyk\u0142adem produktu wzbudzaj\u0105cego wiele kontrowersji by\u0142a wspomniana kawa. Jednym z powod\u00f3w, dla kt\u00f3rych j\u0105 krytykowano, by\u0142a wysoka cena. Innym &#8211; jej wp\u0142yw na zdrowie. Ignacy Krasicki wk\u0142ada w usta pana Podstolego krytyczne s\u0142owa na temat czarnego trunku: Wracaj\u0105c si\u0119 do kawy, gdybym by\u0142 lekarzem, zakazywa\u0142bym jej nie tylko chorym, ale i zdrowym; naprz\u00f3d dla tego, i\u017c jej nie lubi\u0119, po wt\u00f3re, i\u017c nie widzia\u0142em jej skutk\u00f3w zbawiennych, a szkodliwe nieraz mi si\u0119 widzie\u0107 da\u0142y. O tym, \u017ce kawa jest niezdrowa, mo\u017cna przeczyta\u0107 w osiemnastowiecznych poradnikach Krzysztofa Kluka, kt\u00f3ry pisa\u0142: Nie mo\u017cemy si\u0119 po kawie tak nieuwa\u017cnie za\u017cywanej \u017cadnych pomy\u015blnych spodziewa\u0107 skutk\u00f3w. [&#8230;] ]est zdanie lekarz\u00f3w doskona\u0142ych, \u017ce codzienne, osobliwie mocne jej za\u017cywanie czyni burzenie krwi, nudno\u015bci, dr\u017cenie cz\u0142onk\u00f3w, bicie serca, krew zg\u0119s\u0142\u0105 i flegmist\u0105. Szkodzi tak\u017ce melancholicznym, hipochondrykom, do r\u00f3\u017cnego gatunku kurczu sk\u0142onnym.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">O ile ch\u0119tnie krytykowano kaw\u0119, kt\u00f3ra w codziennym rytuale jedzenia wypar\u0142a gorza\u0142k\u0119 i polewk\u0119 piwn\u0105, o tyle gorza\u0142ka mia\u0142a wielu zagorza\u0142ych obro\u0144c\u00f3w. Gorza\u0142ka codziennie szkodzi, rzadko brana jest lekarstwem. Tak nasi ojcowie mawiali, m\u00f3wi\u0142 dalej pan \u0141owczy, a nasi ojcowie mieli rozum, mospanie! &#8211; przekonuje autor w Panu Podstolim. Jednak w dziele Krasickiego wa\u017cne jest przede wszystkim umiarkowanie. Nowo\u015bci spotykaj\u0105 si\u0119 z krytyk\u0105, gdy ich wyznawcy nie znaj\u0105 umiaru. Pochwa\u0142a starego, sprawdzonego trunku r\u00f3wnie\u017c jest tym uwarunkowana.&#8221;<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">I tak ksi\u0105dz Kluk potraktowa\u0142 kaw\u0119 do\u015b\u0107 \u0142agodnie. O herbacie bowiem by\u0142 \u0142askaw napisa\u0107, \u017ce to nap\u00f3j, kt\u00f3rym Chi\u0144czycy wyrz\u0105dzili Polakom znacznie wi\u0119cej krzywd, ni\u017cby zrobili to przysy\u0142aj\u0105c nad Wis\u0142\u0119 wszystkie swoje jady oraz trucizny.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Wi\u0119kszy rozs\u0105dek wykaza\u0142 na szcz\u0119\u015bcie biskup warmi\u0144ski zalecaj\u0105cy we wszystkim umiar. I przy tej recepcie wszyscy pozosta\u0144my.<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c sam nie wiem jak powinna brzmie\u0107 odpowied\u017a na powy\u017csze pytanie. Na og\u00f3\u0142 m\u00f3j organizm sam reaguje na r\u00f3\u017cne potrawy i napoje, kt\u00f3re wydaj\u0105 mi si\u0119 niezbyt smaczne, co niew\u0105tpliwie oznacza tak\u017ce ich szkodliwo\u015b\u0107 dla mojego zdrowia. Tyle tylko, \u017ce niekt\u00f3re z tych nielubianych (czytaj &#8211; niezdrowych) da\u0144 bardzo mi smakuj\u0105 (czyli nie szkodz\u0105) [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11644"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11644"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11644\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11669,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11644\/revisions\/11669"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11644"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11644"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11644"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}