
{"id":1194,"date":"2009-09-22T08:00:47","date_gmt":"2009-09-22T06:00:47","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1194"},"modified":"2009-09-19T14:57:43","modified_gmt":"2009-09-19T12:57:43","slug":"moda-na-bratankow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/09\/22\/moda-na-bratankow\/","title":{"rendered":"Moda na bratank\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>W czasach mojej m\u0142odo\u015bci wina w\u0119gierskie, zw\u0142aszcza Egri Bikaver i tokaje, by\u0142y szczytem wyrafinowania i dobrego smaku. Po zmianach ustrojowych wina bratank\u00f3w niemal znikn\u0119\u0142y ze sklep\u00f3w. Ostatnio wracaj\u0105 i to triumfalnie. Sprowadza je np. Marek Kondrat, co dodatkowo motywuje do ich kupna snob\u00f3w. Przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce i ja zach\u0119cony artyku\u0142ami krytyk\u00f3w winiarskich, do kt\u00f3rych mam zaufanie, kupi\u0142em kilka r\u00f3\u017cnych w\u0119gierskich butelek. I nie \u017ca\u0142owa\u0142em.<\/p>\n<p>Ostatnio za\u015b znalaz\u0142em artyku\u0142 Tomasza Prange-Barczy\u0144skiego, szefa &#8222;Magazynu Wino&#8221; pe\u0142en zachwytu dla p\u0142ynnej produkcji z madziarskich winnic. Oto jego fragmenty:<br \/>\n&#8222;Najcieplejszy w\u0119gierski region winiarski, po\u0142o\u017cony na po\u0142udnie od Peczu tu\u017c przy granicy z Chorwacj\u0105 &#8211; Villany uchodzi za idealne miejsce produkcji win czerwonych. W istocie, tutejszy vor\u00f3s bor uznawany jest przez wielu za najlepszy w ca\u0142ych W\u0119grzech. Powod\u00f3w jest kilka: znakomity klimat, wyj\u0105tkowe siedlisko, licz\u0105ca ponad 250 lat tradycja, przede wszystkim za\u015b grupa znakomitych producent\u00f3w, kt\u00f3rych &#8222;wiek m\u0119ski&#8221; przypad\u0142 akurat na okres ustrojowej i ekonomicznej transformacji.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/09\/villanyi_8.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1196\" title=\"villanyi_8\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/09\/villanyi_8.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"357\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/09\/villanyi_8.jpg 500w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2009\/09\/villanyi_8-300x214.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Historia powa\u017cnego winiarstwa w Villany zacz\u0119\u0142a si\u0119 w 1740 r., gdy do regionu nap\u0142yn\u0119li niemieccy osadnicy. Stworzyli tu prawdziw\u0105 kultur\u0119 winiarsk\u0105. Oni te\u017c przywie\u017ali pierwsze sadzonki kluczowego dzi\u015b szczepu\u00a0&#8211; portugiesera. Sto lat p\u00f3\u017aniej wina z Villany znane ju\u017c by\u0142y na salonach Europy. Po II Wojnie \u015awiatowej komunistyczne w\u0142adze wyrzuci\u0142y niemieckich osadnik\u00f3w, kt\u00f3rzy w tamtym czasie stanowili zdecydowan\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 populacji regionu. Zosta\u0107 uda\u0142o si\u0119 tylko nielicznym. Rodzina male\u0144kiego w\u00f3wczas Edego Tiffana po prostu uciek\u0142a z transportu i ukrywa\u0142a si\u0119 w okolicy przez kilka lat, a\u017c pozwolono jej wr\u00f3ci\u0107. Czasy kolektywnego winiarstwa nie by\u0142y dla Villany \u0142askawe. Winnice obsadzono nowymi krzewami w taki spos\u00f3b, by mo\u017cna je by\u0142o uprawia\u0107 maszynowo. W\u0142adzom bardziej zale\u017ca\u0142o na ilo\u015bci ni\u017c jako\u015bci, wydajno\u015b\u0107 winnic by\u0142a wi\u0119c ogromna. Po zmianie systemu lokalni winiarze, podobnie jak w Tokaju, szybko odnale\u017ali si\u0119 w nowej rzeczywisto\u015bci. Dobrze rozumieli tutejsze siedlisko wiedz\u0105c, \u017ce maj\u0105 w r\u0119kach skarb. Za pierwszy (niestety obiektywnie bardzo s\u0142aby) rok wolnego winiarstwa w Villany uwa\u017ca si\u0119 1990, kiedy to na rynek trafi\u0142y pierwsze butelki z piwnic Bocka, Polgara, Tiffana i obu ga\u0142\u0119zi rodziny Gere.<\/p>\n<p>W winnicach Villany niepodzielnie kr\u00f3luje portugieser. Z 318 ha upraw pochodzi lekkie wino, kt\u00f3rego hektolitry W\u0119grzy wypijaj\u0105 ju\u017c kilka miesi\u0119cy po zbiorach. Ten cz\u0119sto pogardzany szczep jest ko\u0142em zamachowym tutejszego winiarstwa. Sprzedawany jako prim\u00f3r (odpowiednik primeur) trafia na rynek ju\u017c w listopadzie na \u015bw. Marcina i skutecznie zast\u0119puje nad Dunajem beaujolais nouveau. Regularny portugieser trafia do sklep\u00f3w raptem miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej lekki, owocowy, kwaskowy, a przy tym tani, stanowi idealny &#8222;rozpuszczalnik&#8221; dla tutejszej t\u0142ustej i ci\u0119\u017ckiej kuchni.<\/p>\n<p>Winiarze z Villany kochaj\u0105 cabernety. Obie odmiany: sauvignon i franc sta\u0142y si\u0119 modne kilka dekad temu, znajduj\u0105c na stokach Szarsomly\u00f3 idealne siedlisko. Nowe nasadzenia robi si\u0119 ju\u017c &#8222;po europejsku&#8221;\u00a0&#8211; g\u0119sto (nawet do 8 tys. krzew\u00f3w na ha), tak by winoro\u015bl musia\u0142a walczy\u0107 o swoje na skalistym pod\u0142o\u017cu, a wydajno\u015b\u0107 zosta\u0142a naturalnie ograniczona. Miesza si\u0119 je (same lub z dodatkiem merlota, zweigelta i kekfrankosa) lub winifikuje i butelkuje osobno. Zachwyca\u0142em si\u0119 szczeg\u00f3lnie mo\u017cliwo\u015bciami czystych cabernet franc. Villany jest jednym z niewielu siedlisk w Europie, gdzie odmiana ta potrafi da\u0107 tak czyste, kompleksowe, mocne i pachn\u0105ce wina.<\/p>\n<p>Osobny rozdzia\u0142 stanowi pinot noir. Niemal ka\u017cdy winiarz pr\u00f3buje si\u0142 z t\u0105 trudn\u0105 odmian\u0105, ale win jest niewiele. Uprawy burgundzkiego szczepu licz\u0105 ledwie 13 ha, za\u015b najlepsze wina pochodz\u0105 z Vared\u00f3 &#8211; winnicy ukrytej za spektakularnie wcinaj\u0105cym si\u0119 w zachodnie zbocza Szarsomly\u00f3 kamienio\u0142omem.<br \/>\nZagadk\u0105 pozostaje dla mnie miejscowy kekfrankos. Szczep, kt\u00f3ry w nieodleg\u0142ym przecie\u017c Burgenlandzie potrafi da\u0107 eteryczne, pe\u0142ne \u015brodkowoeuropejskiego charakteru, wielkie niekiedy wina, za kt\u00f3re wiede\u0144czycy gotowi s\u0105 p\u0142aci\u0107 po kilkadziesi\u0105t euro, w r\u0119kach zdolnych przecie\u017c winiarzy z Wlany nie odbiega od w\u0119gierskiej \u015bredniej. Smaczny i tre\u015bciwy, pozostaje winem \u015brodka. W winach wielkich pojawia si\u0119 jako sk\u0142adnik kupa\u017cu. Pytani o przysz\u0142o\u015b\u0107 producenci wzruszaj\u0105 ramionami. Cabernety, merlot, pinot noir bardziej zaprz\u0105taj\u0105 ich my\u015bli. Narzekaj\u0105 na stare, &#8222;komunistyczne&#8221; nasadzenia kekfrankosa. Tymczasem coraz ch\u0119tniej sadz\u0105&#8230; syrah\u00a0&#8211; widz\u0105c w roda\u0144skiej odmianie materia\u0142 na wielkie icon wines.&#8221;<\/p>\n<p>Po tym artykule si\u0119gn\u0105\u0142em po ostatni\u0105 butelk\u0119 zweigelta. Tyle tylko, \u017ce nie by\u0142 on z W\u0119gier lecz z pobliskiej Austrii. Opustosza\u0142e miejsca w winiarce w Warszawie i w piwniczce na wsi wype\u0142ni\u0119 jednak zgodnie z poradami Tomasza tak\u017ce i produktami bratank\u00f3w z po\u0142udnia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 W czasach mojej m\u0142odo\u015bci wina w\u0119gierskie, zw\u0142aszcza Egri Bikaver i tokaje, by\u0142y szczytem wyrafinowania i dobrego smaku. Po zmianach ustrojowych wina bratank\u00f3w niemal znikn\u0119\u0142y ze sklep\u00f3w. Ostatnio wracaj\u0105 i to triumfalnie. Sprowadza je np. Marek Kondrat, co dodatkowo motywuje do ich kupna snob\u00f3w. Przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce i ja zach\u0119cony artyku\u0142ami krytyk\u00f3w winiarskich, do kt\u00f3rych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1194"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1194"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1194\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1194"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1194"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1194"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}