
{"id":11955,"date":"2014-03-11T07:00:21","date_gmt":"2014-03-11T06:00:21","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=11955"},"modified":"2014-03-11T18:01:31","modified_gmt":"2014-03-11T17:01:31","slug":"post-ale-nie-dla-ekstremistow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/03\/11\/post-ale-nie-dla-ekstremistow\/","title":{"rendered":"Post ale nie dla ekstremist\u00f3w"},"content":{"rendered":"<div id=\"_mcePaste\">Wygrzeba\u0142em w domowym archiwum broszur\u0119 wydan\u0105 przez Towarzystwo Wydawnicze &#8222;Bluszcz&#8221; z okazji &#8211; jak si\u0119 domy\u015blam &#8211; wielkiego postu. Nadtytu\u0142 informuje, \u017ce broszury te ukazuj\u0105 si\u0119 \u00a0co dwa tygodnie w cyklu \u00a0&#8222;\u017bycie praktyczne&#8221; a bie\u017c\u0105ca zatytu\u0142owana &#8222;Sto postnych i jarskich da\u0144&#8221; zebra\u0142a i opracowa\u0142a Pani El\u017cbieta &#8211; jak s\u0105dz\u0119 sta\u0142a czytelniczka &#8222;Bluszczu&#8221;. We wst\u0119pie wyja\u015bnia ona przyczyny opracowania i wydania takiej broszury i biada nad k\u0142opotami jakie sprawia gotowanie postne czyli bezmi\u0119sne.<!--more--><\/div>\n<div id=\"_mcePaste\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Karasie-i-linyP7090053.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-11960\" title=\"Karasie i linyP7090053\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Karasie-i-linyP7090053-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Karasie-i-linyP7090053-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Karasie-i-linyP7090053.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><em>Karasie i liny z Narwi \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 Fot. P. Adamczewski<\/em><\/div>\n<div>&#8222;\u0141atwo jest uk\u0142ada\u0107 jad\u0142ospisy postne, kiedy si\u0119 ma do rozporz\u0105dzenia rozmaite ryby, rzeczne, jeziorowe i morskie. Niestety, nie ka\u017cdy dzi\u015b mo\u017ce z nich korzysta\u0107. W stolicy s\u0105 one bardzo drogie, latem szczeg\u00f3lniej, kiedy konkurencja ryb, przywo\u017conych z Rosji, i ryb morskich nie temperuje nieco apetyt\u00f3w sprzedawc\u00f3w. Na prowincji znowu, w ma\u0142ych miasteczkach, na wsi, je\u015bli niema w pobli\u017cu rybnej rzeki lub jeziora, we dworach, je\u015bli w stawach si\u0119 nie hoduje karasi lub karpi &#8211; \u00a0ca\u0142emi miesi\u0105cami nie mo\u017cna dosta\u0107 ryb \u015bwie\u017cych. Jest, na koniec, kategorja ludzi, coraz liczniejsza, kt\u00f3rzy ryb tak samo. jak i mi\u0119sa, nie jadaj\u0105. S\u0105 to jarosze, dobrowolni i mimowolni. Pierwsi z nich stosuj\u0105 diet\u0119 jarsk\u0105 z przekonania, b\u0105d\u017a to z pobudek moralnych, aby nie zabija\u0107 na swoje po\u017cywienie \u017cadnych zwierz\u0105t, b\u0105d\u017a te\u017c higjenicznych, uwa\u017caj\u0105c, \u017ce od\u017cywianie si\u0119 \u015bci\u015ble ro\u015blinne przed\u0142u\u017ca \u017cycie, broni od szeregu chor\u00f3b, konserwuje organizm i zachowuje zdrowie. Bodaj, \u017ce znacznie od nich liczniejsi s\u0105 jarosze przymusowi, ci, kt\u00f3rym dieta jarska jest przepisana przez lekarza, jako kompensata, za pope\u0142nione nadu\u017cycia w jedzeniu i piciu, nadu\u017cycia, do kt\u00f3rych my, Polacy, specjalnie jeste\u015bmy sk\u0142onni. Taka dieta, stosowana cz\u0119sto do ludzi bardzo, co do jedzenia wymagaj\u0105cych, smakosz\u00f3w, gastronom\u00f3w, \u00a0a tacy najcz\u0119\u015bciej na tak\u0105 diet\u0119 bywaj\u0105 na zawsze, lub czasowo skazywani, specjalnie jest ci\u0119\u017ck\u0105 i dla nich, i dla tych \u00a0\u017con, matek, si\u00f3str, a nawet gospody\u0144 i kucharek, kt\u00f3re o ich karmieniu my\u015ble\u0107 i dba\u0107 musz\u0105.&#8221;<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Przytaczam tak\u017ce trzy przepisy, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 proste w realizacji i wydaj\u0105 si\u0119 do\u015b\u0107 smakowite, co zmniejsza moj\u0105 lito\u015b\u0107 dla skazanych na takie gotowanie a wymienionych we wst\u0119pie Pani El\u017cbiety.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">28.\tPYZY Z CEBUL\u0104. Dwadzie\u015bcia deka m\u0105ki rozczyni\u0107 dwoma deka dobrych dro\u017cd\u017cy i dwiema szklankami letniego mleka, gdy ruszy, doda\u0107 czterdzie\u015bci deka m\u0105ki, \u0142y\u017ck\u0119 mas\u0142a, dwa jaja ca\u0142e, osoli\u0107, wsypa\u0107 \u0142y\u017ceczk\u0119 herbatni\u0105 cukru, wyrobi\u0107 doskonale, a\u017c od r\u0105k odstanie. Form\u0119 budyniow\u0105 wysmarowa\u0107 mas\u0142em i wysypa\u0107 bu\u0142eczk\u0105. Udusi\u0107 w ma\u015ble p\u00f3\u0142 kilo cebuli, pokrajanej drobno. Bra\u0107 r\u0119kami, maczanemi w topionem ma\u015ble po niedu\u017cym kawa\u0142ku wyro\u015bni\u0119tego dobrze ciasta, rozp\u0142aszczy\u0107, zawin\u0105\u0107 \u0142y\u017ceczk\u0119 sma\u017conej cebuli, uk\u0142ada\u0107 rz\u0119dami w formie. Nie powinno by\u0107 wiele wi\u0119cej nad po\u0142ow\u0119 formy, gdy\u017c bardzo rosn\u0105. Zakry\u0107 szczelnie, gotowa\u0107 na parze p\u00f3\u0142torej godziny. Na wydaniu wyrzuci\u0107 babk\u0119 na p\u00f3\u0142misek i poda\u0107 do niej topione mas\u0142o. Mo\u017cna te pyzy, dla odmiany, robi\u0107 bez nadzienia, a poda\u0107 do nich mas\u0142o, przesma\u017cone z cebul\u0105.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">29.\tPYZY Z GRZYBAMI. Ciasto si\u0119 robi, jak na poprzednie, tylko nadziewa si\u0119 ka\u017cd\u0105 \u0142y\u017ceczk\u0105 przysma\u017conych w ma\u015ble \u015bwie\u017cych, lub suszonych grzybk\u00f3w, albo pieczarek.<\/div>\n<div><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Borowik-wynurza-si\u0119.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-11976\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Borowik-wynurza-si\u0119-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Borowik-wynurza-si\u0119-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Borowik-wynurza-si\u0119.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><em>Borowik wita nowy dzie\u0144 \u00a0 \u00a0 \u00a0Fot. P. Adamczewski<\/em><\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">50. PYZY Z POWID\u0141AMI. Zamiast grzyb\u00f3w, lub cebuli, bierze si\u0119 zwykle powid\u0142a \u015bliwkowe i nadziewa niemi pyzy. Podaje si\u0119 je jak i uprzednie z czystem topionem mas\u0142em.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Tytu\u0142 dzisiejszego tekstu uprzedza zarzuty, \u017ce post, to tylko suchary (najlepiej razowe) i \u017ar\u00f3dlana woda. Um\u00f3wmy si\u0119 wi\u0119c, \u017ce to nie jest post dla wyznawc\u00f3w czystych zasad a tylko dieta dla chc\u0105cych odsapn\u0105\u0107 od schabowego czy g\u0119si pieczonej.<\/div>\n<div><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Zjazd-w-Korniku.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-12029\" title=\"Zjazd w Korniku\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/Zjazd-w-Korniku-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" \/><\/a>Poniewa\u017c dzi\u015b ma by\u0107 wznoszony toast pami\u0119ci Pana Lulka a wi\u0119kszo\u015b\u0107 nigdy Go nie widzia\u0142a to dodaj\u0119 zdj\u0119cie z Pierwszego Zjazdu w K\u00f3rniku, na kt\u00f3rym Pan Lulek siedzi w ostatnim rz\u0119dzie po prawej ( i \u0142apie si\u0119 za nos).<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wygrzeba\u0142em w domowym archiwum broszur\u0119 wydan\u0105 przez Towarzystwo Wydawnicze &#8222;Bluszcz&#8221; z okazji &#8211; jak si\u0119 domy\u015blam &#8211; wielkiego postu. Nadtytu\u0142 informuje, \u017ce broszury te ukazuj\u0105 si\u0119 \u00a0co dwa tygodnie w cyklu \u00a0&#8222;\u017bycie praktyczne&#8221; a bie\u017c\u0105ca zatytu\u0142owana &#8222;Sto postnych i jarskich da\u0144&#8221; zebra\u0142a i opracowa\u0142a Pani El\u017cbieta &#8211; jak s\u0105dz\u0119 sta\u0142a czytelniczka &#8222;Bluszczu&#8221;. We wst\u0119pie wyja\u015bnia [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11955"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11955"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11955\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12031,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11955\/revisions\/12031"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11955"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11955"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11955"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}