
{"id":12086,"date":"2014-04-02T07:00:08","date_gmt":"2014-04-02T05:00:08","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12086"},"modified":"2014-03-29T13:41:48","modified_gmt":"2014-03-29T12:41:48","slug":"przy-wloskim-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/04\/02\/przy-wloskim-stole\/","title":{"rendered":"Przy w\u0142oskim stole"},"content":{"rendered":"<div id=\"_mcePaste\">Coraz bardziej pachnie wiosn\u0105. Coraz silniej wi\u0119c wabi mnie po\u0142udnie. W ubieg\u0142ym roku (po raz pierwszy od 25 lat) sprzeniewierzy\u0142em si\u0119 tradycji i zamiast do Italii pojecha\u0142em do Hiszpanii. Pewnym usprawiedliwieniem jest t\u0119sknota za wnukiem i ch\u0119\u0107 zobaczenia jak sobie radzi na obczy\u017anie. Ale w tym roku wracam na stare tory. Do W\u0142och, na po\u0142udnie, na p\u00f3\u0142wysep Gargano!<!--more--><\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Pewnie i wielu z blogowicz\u00f3w obierze ten kierunek. Warto wi\u0119c dbaj\u0105c o dobre stosunki z tubylcami przypomnie\u0107 par\u0119 zasad obowi\u0105zuj\u0105cych przy w\u0142oskim stole. Nikt lepiej za\u015b tego nie zrobi ni\u017c Elena Kostioukovitch &#8211; utorka &#8222;Sekret\u00f3w w\u0142oskiej kuchni&#8221;.<\/div>\n<div><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/Monteriggioni.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-12089\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/Monteriggioni-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" \/><\/a><em>Monteriggioni &#8211; st\u0105d jeszcze kawa\u0142 drogi na upragniony p\u00f3lwysep<\/em><\/div>\n<div><em>Fot. P. Adamczewski<\/em><\/div>\n<div><em><br \/>\n<\/em><\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Kto\u015b, kto naprawd\u0119 lubi w\u0142oskie jedzenie &#8211; pisze ta wybitna znawczyni kultury Italii &#8211; nie rozgl\u0105da si\u0119 za tym co okaza\u0142e, zwracaj\u0105ce uwag\u0119, wpadaj\u0105ce w oko. Niewiarygodnie pi\u0119kna potrawa budzi nieufno\u015b\u0107 znawcy. Ma on \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce s\u0105 kucharze specjalizuj\u0105cy si\u0119 w przyrz\u0105dzaniu potraw, kt\u00f3re maj\u0105 by\u0107 fotografowane, i \u017ce danie stworzone &#8222;do fotografii&#8221; jest niejadalne i by\u0142o takie, zanim poz\u0142ocono je b\u0142yszcz\u0105cym klajstrem albo lakierem, \u017ceby podnie\u015b\u0107 jego fotogeniczno\u015b\u0107.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Kto\u015b, kto lubi w\u0142osk\u0105 kuchni\u0119, z regu\u0142y zna te\u017c spo\u0142ecze\u0144stwo i ma g\u0142\u0119boko demokratyczne pogl\u0105dy. Nawet cz\u0142onkowie mniej elitarnych grup spo\u0142ecznych (rybacy, marynarze, ch\u0142opi) s\u0105 dobrze zorientowani w sprawach sztuki kulinarnej. Chodzi tylko o pokonanie barier j\u0119zykowych. Kulinarne s\u0142ownictwo nale\u017cy bowiem przewa\u017cnie do miejscowych dialekt\u00f3w &#8211; w ka\u017cdej miejscowo\u015bci kulinarne surowce i czynno\u015bci s\u0105 lepiej znane ch\u0142opu czy rybakowi ni\u017c kt\u00f3remukolwiek z mieszka\u0144c\u00f3w miasta, a ch\u0142op i rybak potrafi\u0105 m\u00f3wi\u0107 tylko w swoim j\u0119zyku, kt\u00f3rym nie zajmuj\u0105 si\u0119 \u017cadne podr\u0119czniki. Wystarczy jednak uwa\u017cnie s\u0142ucha\u0107 i zda\u0107 si\u0119 na intuicj\u0119.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Nikt nie mo\u017ce poda\u0107 w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 faktu, \u017ce W\u0142osi maj\u0105 demokratyczny stosunek do jedzenia. W dni \u015bwi\u0105teczne zaprasza si\u0119 na uczt\u0119 najbiedniejszych, rozdaje si\u0119 potrawy na g\u0142\u00f3wnym placu, podaje flaki w luksusowych restauracjach, okre\u015bla si\u0119 najlepsz\u0105 restauracj\u0119 wed\u0142ug zasady &#8222;tam, gdzie zatrzymuj\u0105 si\u0119 kierowcy ci\u0119\u017car\u00f3wek&#8221;, zostawia si\u0119 jakby &#8222;w zawieszeniu&#8221; kaw\u0119 czy pizz\u0119 dla kogo\u015b, kto nie mo\u017ce sobie na nie pozwoli\u0107. Wszystko to jest autentycznie i spontanicznie demokratyczne, tak jak demokratyczne jest bycie mi\u0142ym dla kelnera, kt\u00f3ry podaje jedzenie, i dla pizzaiola, kt\u00f3ry piecze pizz\u0119.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Ale uwaga! Istnieje okre\u015blony pr\u00f3g, poza kt\u00f3rym typowy respekt W\u0142ocha dla pogl\u0105d\u00f3w innego cz\u0142owieka nagle zamienia si\u0119 w \u017cyczenie, \u017ceby ten kto\u015b poszed\u0142 sobie do diab\u0142a. Gdy tylko dotyka si\u0119 podstawowych zasad kodeksu kulinarnego, burza wisi w powietrzu. U tolerancyjnych W\u0142och\u00f3w odkrywa si\u0119 sztywno\u015b\u0107 przekona\u0144, kt\u00f3ra graniczy z fanatyzmem i nieub\u0142agan\u0105 nietolerancj\u0105. Tu ko\u0144czy si\u0119 demokracja albo przynajmniej przekszta\u0142ca si\u0119 w najdoskonalsz\u0105 form\u0119 demokratycznego centralizmu, w kt\u00f3rym mniejszo\u015b\u0107, chc\u0105c nie chc\u0105c, musi podporz\u0105dkowa\u0107 si\u0119 zdaniu wi\u0119kszo\u015bci. Przyjrzyjmy si\u0119 bli\u017cej tym sztywnym pogl\u0105dom W\u0142och\u00f3w, z kt\u00f3rymi mog\u0105 zetkn\u0105\u0107 si\u0119 cudzoziemcy:<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* B\u0119d\u0105 wam odradza\u0107 niezwyk\u0142e po\u0142\u0105czenie dw\u00f3ch potraw albo dw\u00f3ch sk\u0142adnik\u00f3w.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* B\u0119d\u0105 starali si\u0119 nie poda\u0107 wam cappuccino, je\u015bli nie jest to wczesny ranek.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* B\u0119d\u0105 wam odradzali picie herbaty po obiedzie1.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* Trudno wam b\u0119dzie dosta\u0107 na \u015bniadanie bu\u0142k\u0119 z serem.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* Nikogo nie ucieszycie, prosz\u0105c o podanie mocnego napoju alkoholowego (w\u00f3dki, grappy, ginu, koniaku) przed ko\u0144cem obiadu.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* Nikt nie zgodzi si\u0119 poda\u0107 na st\u00f3\u0142 rozgotowanego makaronu, \u017ceby zadowoli\u0107 cudzoziemca.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* Nikt nie poda wam obiadu przed 12.30 ani po 14.00.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">* Niech\u0119tnie podadz\u0105 wam wino niepasuj\u0105ce do okre\u015blonych potraw, b\u0119dziecie musieli bardzo nalega\u0107.<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Przyznaj\u0105c si\u0119 szczerze do braku kulinarnej og\u0142ady, rosyjski krytyk Aleksander Genis opisuje podobny przypadek z w\u0142asnego \u017cycia:<\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Podczas mojego pierwszego pobytu we W\u0142oszech, gdy ju\u017c spr\u00f3bowa\u0142em wszystkiego, co si\u0119 da\u0142o, wszed\u0142em w ko\u0144cu do jakiej\u015b trattorii nad morzem. Przyci\u0105gn\u0119\u0142y mnie male\u0144kie polipy, kt\u00f3re p\u0142ywa\u0142y w oliwie z oliwek i occie. Wzi\u0105\u0142em porcj\u0119, ale nie zd\u0105\u017cywszy jeszcze spr\u00f3bowa\u0107 potrawy, na moje nieszcz\u0119\u015bcie przypomnia\u0142em sobie Hemingwaya. Jego bohaterowie cz\u0119sto popijali we W\u0142oszech napoje o egzotycznych nazwach: &#8222;Strega&#8221; i &#8222;Sambuca&#8221;. Nie podejrzewaj\u0105c, \u017ce chodzi o likiery, zam\u00f3wi\u0142em je u w\u0142a\u015bciciela lokalu. Poczernia\u0142 na g\u0119bie i chwyci\u0142 si\u0119 obiema r\u0119kami za gard\u0142o, co nie przeszkodzi\u0142o mu krzykn\u0105\u0107 g\u0142o\u015bno: Vino bianco, stupido! (&#8222;Bia\u0142e wino, g\u0142upku!&#8221;). Zrozumia\u0142em bez s\u0142ownika, ale nie zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 poprawi\u0107. Rzuciwszy fartuch na pod\u0142og\u0119, w\u0142a\u015bciciel wybieg\u0142 ze swego lokalu. Mam nadziej\u0119, \u017ce nie pogna\u0142, \u017ceby si\u0119 utopi\u0107, cho\u0107 ju\u017c wi\u0119cej go nie zobaczy\u0142em.<\/div>\n<div><\/div>\n<div id=\"_mcePaste\">Warto zapami\u0119ta\u0107 cho\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 z tych porad, by restauratorzy nie uciekali od waszego stolika przed zrealizowaniem rachunku!<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Coraz bardziej pachnie wiosn\u0105. Coraz silniej wi\u0119c wabi mnie po\u0142udnie. W ubieg\u0142ym roku (po raz pierwszy od 25 lat) sprzeniewierzy\u0142em si\u0119 tradycji i zamiast do Italii pojecha\u0142em do Hiszpanii. Pewnym usprawiedliwieniem jest t\u0119sknota za wnukiem i ch\u0119\u0107 zobaczenia jak sobie radzi na obczy\u017anie. Ale w tym roku wracam na stare tory. Do W\u0142och, na po\u0142udnie, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12086"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12086"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12086\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12088,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12086\/revisions\/12088"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12086"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12086"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12086"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}