
{"id":12222,"date":"2014-04-24T07:00:59","date_gmt":"2014-04-24T05:00:59","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12222"},"modified":"2014-05-24T14:25:07","modified_gmt":"2014-05-24T12:25:07","slug":"kaukaskie-uczty-bywaja-skromne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/04\/24\/kaukaskie-uczty-bywaja-skromne\/","title":{"rendered":"Kaukaskie uczty bywaj\u0105 skromne"},"content":{"rendered":"<p>Tony Anderson &#8211; angielski filolog (absolwent Oxfordu), etnograf, dziennikarz, znawca problematyki kaukaskiej &#8211; napisa\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119, od kt\u00f3rej nie mog\u0142em si\u0119 oderwa\u0107. &#8222;Chleb i proch&#8221; &#8211; dzie\u0142o opublikowane przez Wydawnictwo Czarne, a przet\u0142umaczone wspaniale przez Mart\u0119 Hoffner &#8211; to ksi\u0105\u017cka przesi\u0105kni\u0119ta mi\u0142o\u015bci\u0105 do tematu, kt\u00f3ry autor zg\u0142\u0119bia pasj\u0105 poznania wszelkich tajemnic (a Kaukaz jest wspania\u0142ym miejscem do takich poszukiwa\u0144), dot\u0105d przez tabuny badaczy nieodkrytych.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/Chleb-i-proch5.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-12247\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/Chleb-i-proch5-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" \/><\/a><\/p>\n<p>Nie b\u0119d\u0119 opowiada\u0142 tre\u015bci pe\u0142nej anegdot cz\u0119sto mro\u017c\u0105cych krew w \u017cy\u0142ach, lecz powiem, \u017ce to ksi\u0105\u017cka zar\u00f3wno dla pasjonuj\u0105cych si\u0119 polityk\u0105 (wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 i najdawniejsz\u0105), jak i kultur\u0105, a tak\u017ce&#8230; obyczajami kulinarnymi.<\/p>\n<p>Przy tym ostatnim punkcie prze\u017cy\u0142em najwi\u0119ksze zaskoczenie. Wszyscy bowiem jeste\u015bmy przekonani o obfito\u015bci gruzi\u0144skich uczt, o p\u00f3\u0142miskach pe\u0142nych mi\u0119siwa i dzbanach wina. Rzeczywisto\u015b\u0107 &#8211; zw\u0142aszcza w g\u00f3rskich osiedlach niedost\u0119pnych dla turyst\u00f3w &#8211; jest zupe\u0142nie inna. Oto jeden z przyk\u0142ad\u00f3w.<\/p>\n<blockquote><p>Do pokoju wszed\u0142 Paata z poka\u017anym, wyszczerbionym dzbanem, po brzegi wype\u0142nionym czacz\u0105, a nastoletnia c\u00f3rka nakry\u0142a do sto\u0142u; po\u0142o\u017cy\u0142a na nim chleb, talerze z serem i mas\u0142em, p\u0119czki szczypioru i zi\u00f3\u0142 oraz wielki omlet. Patrzy\u0142em na ni\u0105 czule i musia\u0142em zdusi\u0107 w sobie nag\u0142\u0105 ch\u0119\u0107 poderwania si\u0119 i u\u015bciskania jej z ca\u0142ej si\u0142y &#8211; tak bardzo przypomina\u0142a mi moj\u0105 c\u00f3rk\u0119 z jej d\u0142ugimi, ciemnymi w\u0142osami i u\u015bmiechni\u0119t\u0105 twarz\u0105, cho\u0107 zdecydowanie r\u00f3\u017cni\u0142o je podej\u015bcie do obowi\u0105zk\u00f3w domowych. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 wznoszenie toast\u00f3w. Pili\u015bmy. <\/p>\n<p>Nagle zjawi\u0142a si\u0119 babcia nios\u0105ca stert\u0119 paruj\u0105cych chaczapuri. Wysmarowa\u0142a je mas\u0142em tak szczodrze, \u017ce a\u017c nim ocieka\u0142y, i zach\u0119ca\u0142a nas do jedzenia, stoj\u0105c za jednym ze swoich syn\u00f3w i kiwaj\u0105c g\u0142ow\u0105 z aprobat\u0105, gdy zabrali\u015bmy si\u0119 do pa\u0142aszowania. Potem zjawi\u0142 si\u0119 dziadek, dostojny cz\u0142owiek, kt\u00f3ry bardziej przypomina\u0142 staro\u017cytnego Krete\u0144czyka ni\u017c Chewsura. Mia\u0142 na sobie spodnie wpuszczone w wysokie sk\u00f3rzane buty, kurtk\u0119 przykrywaj\u0105c\u0105 jego szerokie ramiona i we\u0142niany kapelusz. Pod wydatnym nosem pyszni\u0142y si\u0119 bujne bia\u0142e w\u0105sy. Wszyscy wstali\u015bmy, aby go przywita\u0107, i pozostali\u015bmy w tej pozycji, gdy Paata pozdrawia\u0142 go kolejnymi toastami: toastem za ojczyzn\u0119, toastem za nasz\u0105 ojczyzn\u0119 (osobliwy koncept dla Anglika). <\/p>\n<p>Mindi odpowiedzia\u0142 toastami za mamasachlisi i za diasachlisi, czyli za pana i pani\u0105 domu. Opr\u00f3\u017cnili\u015bmy nasze szklanki i usiedli\u015bmy, a dziadek wzi\u0105\u0142 na kolana jednego z bobas\u00f3w, ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0119, i karmi\u0142 j\u0105 omaszczonym chaczapuri, a\u017c jej buzia zal\u015bni\u0142a z\u0142otem w \u015bwietle nagiej \u017car\u00f3wki wisz\u0105cej nad naszymi g\u0142owami.<\/p><\/blockquote>\n<p>By\u0142 to opis najobfitszej uczty, w kt\u00f3rej uczestniczy\u0142 Anderson. Pozosta\u0142e by\u0142y jeszcze skromniejsze. Nigdy tylko nie brakowa\u0142o czaczy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tony Anderson &#8211; angielski filolog (absolwent Oxfordu), etnograf, dziennikarz, znawca problematyki kaukaskiej &#8211; napisa\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119, od kt\u00f3rej nie mog\u0142em si\u0119 oderwa\u0107. &#8222;Chleb i proch&#8221; &#8211; dzie\u0142o opublikowane przez Wydawnictwo Czarne, a przet\u0142umaczone wspaniale przez Mart\u0119 Hoffner &#8211; to ksi\u0105\u017cka przesi\u0105kni\u0119ta mi\u0142o\u015bci\u0105 do tematu, kt\u00f3ry autor zg\u0142\u0119bia pasj\u0105 poznania wszelkich tajemnic (a Kaukaz jest wspania\u0142ym miejscem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12222"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12222"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12222\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12224,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12222\/revisions\/12224"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12222"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12222"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12222"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}