
{"id":12412,"date":"2014-05-13T07:00:57","date_gmt":"2014-05-13T05:00:57","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12412"},"modified":"2014-05-12T11:44:37","modified_gmt":"2014-05-12T09:44:37","slug":"wkrotce-zabraknie-nam-dni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/05\/13\/wkrotce-zabraknie-nam-dni\/","title":{"rendered":"Wkr\u00f3tce zabraknie nam dni"},"content":{"rendered":"<p>W dawnych, dawnych latach, za g\u00f3rami i za lasami, czyli mi\u0119dzy Odr\u0105 a Bugiem, w kraju zwanym PRL niemal co dzie\u0144 by\u0142 jaki\u015b Dzie\u0144. By\u0142 wi\u0119c Dzie\u0144 Metalowca i Dzie\u0144 Odlewnika, tak\u017ce Dzie\u0144 G\u00f3rnika, Dzie\u0144 Dziecka i Dzie\u0144 Matki, Dzie\u0144 Le\u015bnika i Dzie\u0144 Pracownika Kulturalno-O\u015bwiatowego. Wszystkich nie wylicz\u0119, bo wszyscy u\u015bniemy z nud\u00f3w.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nMin\u0119\u0142y lata, zmieni\u0142 si\u0119 ustr\u00f3j, wyros\u0142y nowe pokolenia i niekt\u00f3re Dni poznika\u0142y. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 po prostu normalne dni.<\/p>\n<p>Ale nie trwa\u0142o to zbyt d\u0142ugo. \u017bycie nie lubi pustki. No i pojawili si\u0119 nowi ludzie &#8211; rzutcy, pomys\u0142owi, d\u0105\u017c\u0105cy do pieni\u0119dzy i s\u0142awy. I kalendarz zacz\u0105\u0142 si\u0119 zape\u0142nia\u0107 ca\u0142kiem nowymi Dniami. Dzi\u015b jest ich ju\u017c tyle, \u017ce zaczynam si\u0119 martwi\u0107, i\u017c wkr\u00f3tce zwyk\u0142ych dni zabraknie. I co w\u00f3wczas?<\/p>\n<p>Niekt\u00f3re z tych nowych Dni powinny nas \u0142asuch\u00f3w ucieszy\u0107. Ich nazwy brzmi\u0105 bowiem bardzo smakowicie. Oto 18 maja og\u0142oszono \u015awiatowym Dniem Pieczenia. W tym to Dniu wszyscy powinni co\u015b wk\u0142ada\u0107 i wyci\u0105ga\u0107 z piekarnika, a produktami cz\u0119stowa\u0107 najbli\u017cszych sobie ludzi. Pewna pani Eliza zosta\u0142a nawet mianowana ambasadork\u0105 \u015awiatowego Dnia Pieczenia (o kt\u00f3rej informuj\u0105 organizatorzy, i\u017c jest s\u0142awna). Upiecze i podaruje swojemu m\u0119\u017cowi ciasto, za\u0142\u0105czaj\u0105c do niego uczucia przyja\u017ani. Mo\u017ce warto p\u00f3j\u015b\u0107 w jej \u015blady. Uczu\u0107 to ja mam dostatek, tylko piekarnik troch\u0119 zbyt ma\u0142y.<\/p>\n<p>Kilka dni po tej smakowitej informacji dotar\u0142a do mnie wiadomo\u015b\u0107, \u017ce 13 maja og\u0142oszono Mi\u0119dzynarodowym Dniem Szarlotki. Do listu o tym \u015bwiatowym b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a wydarzeniu do\u0142\u0105czono i przepis na szarlotk\u0119. Przepis wyda\u0142 mi si\u0119 fajny, wi\u0119c go tu przytocz\u0119. I tylko martwi\u0119 si\u0119 o pani\u0105 Eliz\u0119, kt\u00f3ra chyba te\u017c chce upiec szarlotk\u0119. Ale czy m\u0105\u017c b\u0119dzie zadowolony, gdy w jednym tygodniu b\u0119dzie musia\u0142 zje\u015b\u0107 a\u017c dwie szarlotki?<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/Szarlotka-w-formie.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12416\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/Szarlotka-w-formie.jpg\" alt=\"\" width=\"640\" height=\"480\" \/><\/a><em>Moja szarlotka<br \/>\nFot. P. Adamczewski<\/em><\/p>\n<p><strong>Szarlotka dla \u017cubra<\/strong><br \/>\n<em>Na ciasto:<\/em><br \/>\n<em>15 dag m\u0105ki tortowej, szczypta soli, 3,5 dag cukru pudru, 8,5 dag sch\u0142odzonego mas\u0142a, 1 \u017c\u00f3\u0142tko, 50 ml \u017cubr\u00f3wki<\/em><br \/>\n<em>Na nadzienie:<\/em><br \/>\n<em>0,5 kg jab\u0142ek, 50 ml \u017cubr\u00f3wki, odrobina bia\u0142ka, garstka cukru trzcinowego<\/em><\/p>\n<p>1. M\u0105k\u0119 przesiewamy z sol\u0105 i cukrem pudrem do miski, dodajemy pokrojone mas\u0142o i ucieramy palcami do konsystencji grubego piasku. W przygotowanej masie robimy wg\u0142\u0119bienie i wbijamy jajko oraz wlewamy \u017cubr\u00f3wk\u0119.<br \/>\n2. Ca\u0142o\u015b\u0107 dok\u0142adnie zagniatamy do uzyskania jednolitej masy, formujemy kul\u0119, owijamy w foli\u0119 i wk\u0142adamy do lod\u00f3wki na 30 minut.<br \/>\n3. Obieramy i ucieramy jab\u0142ka, ods\u0105czaj\u0105c nadmiar soku, i \u0142\u0105czymy z \u017cubr\u00f3wk\u0105.<br \/>\n4. Ciasto dzielimy na dwie porcje w wielko\u015bci 2\/3 i 1\/3. Wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 rozwa\u0142kujemy na placek o r\u00f3wnej grubo\u015bci, tak aby przykry\u0107 boki i dno formy o \u015brednicy 12 cm. Boki foremki powinny by\u0107 wysokie na min. 5 cm. Nak\u0142uwamy sp\u00f3d widelcem. Przek\u0142adamy nadzienie do formy z ciastem.<br \/>\n5. Pozosta\u0142\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ciasta rozwa\u0142kowujemy i przykrywamy jab\u0142ka, pami\u0119taj\u0105c, aby sklei\u0107 brzegi spodu i wierzchu. W g\u00f3rnej cz\u0119\u015bci ciasta robimy 3?4 dekoracyjne dziurki, smarujemy bia\u0142kiem i posypujemy obficie cukrem.<br \/>\n6. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175 stopni C i pieczemy z nawiewem przez 35?40 minut.<\/p>\n<p>Cz\u0119stuj\u0105c rodzin\u0119 szarlotk\u0105, staramy si\u0119 omin\u0105\u0107 dzieci. Pa\u0142aszuj\u0105c za\u015b \u00f3w smako\u0142yk, wymy\u015blamy kolejne Dni, kt\u00f3re pozwol\u0105 wype\u0142ni\u0107 ca\u0142y kalendarz.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W dawnych, dawnych latach, za g\u00f3rami i za lasami, czyli mi\u0119dzy Odr\u0105 a Bugiem, w kraju zwanym PRL niemal co dzie\u0144 by\u0142 jaki\u015b Dzie\u0144. By\u0142 wi\u0119c Dzie\u0144 Metalowca i Dzie\u0144 Odlewnika, tak\u017ce Dzie\u0144 G\u00f3rnika, Dzie\u0144 Dziecka i Dzie\u0144 Matki, Dzie\u0144 Le\u015bnika i Dzie\u0144 Pracownika Kulturalno-O\u015bwiatowego. Wszystkich nie wylicz\u0119, bo wszyscy u\u015bniemy z nud\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12412"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12412"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12412\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12417,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12412\/revisions\/12417"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12412"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12412"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12412"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}