
{"id":12642,"date":"2014-06-20T07:00:49","date_gmt":"2014-06-20T05:00:49","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12642"},"modified":"2014-06-12T11:00:29","modified_gmt":"2014-06-12T09:00:29","slug":"jak-slodko-jest-w-corleone","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/06\/20\/jak-slodko-jest-w-corleone\/","title":{"rendered":"Jak s\u0142odko jest w Corleone"},"content":{"rendered":"<p>Wiem to z w\u0142asnego do\u015bwiadczenia. O podr\u00f3\u017cy do Corleone pisa\u0142em tu przed paroma laty. A teraz wpad\u0142a mi w r\u0119ce ksi\u0105\u017cka\u00a0angielskiego dziennikarza podr\u00f3\u017cuj\u0105cego po ca\u0142ej Sycylii na skuterze. Ksi\u0105\u017ck\u0119 bra\u0142em do r\u0119ki niezbyt ch\u0119tnie, bo takich dzie\u0142 na rynku ksi\u0119garskim jest setki. Matthew Fort jednak jest tylko jeden. A jego tom &#8222;S\u0142odki jak mi\u00f3d, kwa\u015bny jak cytryna&#8221; jest zupe\u0142nie wyj\u0105tkowy. Z t\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 w r\u0119ku mo\u017cna w\u0119drowa\u0107 przez wysp\u0119 bez obaw, \u017ce umrze si\u0119 z g\u0142odu. Ci za\u015b, kt\u00f3rzy nie zdecyduj\u0105 si\u0119 na podr\u00f3\u017c, mog\u0105 sobie Sycyli\u0119 odtworzy\u0107 w domu. Chwal\u0119 wi\u0119c za ten przewodnik dla \u0142akomczuch\u00f3w i autora, i wydawnictwo Pascal.<br \/>\n<!--more--><\/p>\n<blockquote><p>Nast\u0119pnego dnia by\u0142a sobota, a ja zjawi\u0142em si\u0119 wieczorem, pi\u0119tna\u015bcie po si\u00f3dmej. W proces produkcyjny zaanga\u017cowana bv\u0142a znaczna cz\u0119\u015b\u0107 rodziny, a termin te\u017c nie by\u0142 przypadkowy, je\u015bli bowiem chodzi o cannoli &#8211; to niedziela jest w Corleone wa\u017cnym dniem. Oczywi\u015bcie, jak potwierdzi\u0142a Sanchez, w ci\u0105gu tygodnia te\u017c jada si\u0119 te ciastka, lecz tradycyjnie dniami odpowiednimi do jedzenia cannoli s\u0105 niedziele oraz wa\u017cne \u015bwi\u0119ta religijne. Obyczaj ten pochodzi z czas\u00f3w, kiedy wi\u0119kszo\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Corleone i okolic jak zreszt\u0105 ca\u0142ej Sycylii \u017cy\u0142a raczej ubogo &#8211; te syc\u0105ce s\u0142odycze by\u0142y jedzeniem zbytkownym, a wi\u0119c \u015bwi\u0105tecznym, sporadycznym luksusem, a nie powszednim bana\u0142em. (&#8230;)<\/p>\n<p>Salvatore, najstarszy syn pa\u0144stwa Iannazz\u00f3w, rozwa\u0142kowywa\u0142 surow\u0105 kremow\u0105 mas\u0119 cannoli p\u00f3\u0142automatycznym wa\u0142kiem. Przeni\u00f3s\u0142 d\u0142ugi, cienki p\u0142at ciasta na posypany m\u0105k\u0105 st\u00f3\u0142 ze stali nierdzewnej. Pr\u0119dko powycina\u0142 scorze &#8211; na tym etapie p\u0142askie, owalne i bia\u0142e. Szybko zebra\u0142 niezu\u017cyte ciasto, by ponownie je rozwa\u0142kowa\u0107. Niccolo, drugi syn, wzi\u0105\u0142 wyci\u0119te formy i u\u0142o\u017cy\u0142 w zgrabny stosik w innej cz\u0119\u015bci sto\u0142u, po czym podawa\u0142 matce, kt\u00f3ra zr\u0119cznie owija\u0142a je wok\u00f3\u0142 kr\u00f3tkich, poczernia\u0142ych od u\u017cywania ko\u0142k\u00f3w i \u015bciska\u0142a zagi\u0119te brzegi dok\u0142adnie na \u015brodku, tak \u017ce tworzy\u0142y rurk\u0119. Na koniec k\u0142ad\u0142a scorze na metalowej tacy. Zgrabne szeregi bia\u0142ych rurek nawini\u0119tych na sczernia\u0142e ko\u0142ki wygl\u0105da\u0142y jak znak na jakim\u015b herbie.<\/p>\n<p> &#8211; Nie, to nie jest trudne zaj\u0119cie &#8211; powiedzia\u0142a Sanchez &#8211; by\u0107 cukiernikiem. Po prostu pracuje si\u0119 r\u0119kami, to wszystko. Ale nie\u0142atwo jest zarobi\u0107 na utrzymanie &#8211; ludzie nie chc\u0105 p\u0142aci\u0107 tak wysokich cen za r\u0119cznie robione produkty, kt\u00f3re wymagaj\u0105 czasu, troski i najlepszych sk\u0142adnik\u00f3w. Chyba zadowalaj\u0105 si\u0119 tymi wyrabianymi przemys\u0142owo, kt\u00f3re s\u0105 ta\u0144sze &#8211; to wsp\u00f3\u0142czesne zjawisko rozczarowywa\u0142o j\u0105 i nie wiedzia\u0142a, co w tej sytuacji zrobi\u0107.<br \/>\n &#8211; Rozumie pan &#8211; m\u00f3wi\u0142a &#8211; trzeba dba\u0107 o jako\u015b\u0107, a to wymaga czasu i zaanga\u017cowania. Potrzebna jest m\u0105ka i mi\u00f3d, i cukier, i sugna&#8230;<br \/>\n &#8211; Sugna?<br \/>\nPoszuka\u0142a w pami\u0119ci s\u0142owa, kt\u00f3re m\u00f3g\u0142bym zrozumie\u0107.<br \/>\n &#8211; Strutto &#8211; t\u0142uszcz wieprzowy &#8211; na scorze.<\/p>\n<p>Sycylijczycy nie boj\u0105 si\u0119 cukru ani t\u0142uszczu wieprzowego skoro ju\u017c o tym mowa. Kiedy dietetycy i autorzy ksi\u0105\u017cek o jedzeniu z tak\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105 wychwalaj\u0105 pod niebiosa diet\u0119 \u015br\u00f3dziemnomorsk\u0105, z regu\u0142y zapominaj\u0105 doda\u0107, \u017ce do ciastek i w og\u00f3le do wszystkich wypiek\u00f3w u\u017cywa si\u0119 tu t\u0142uszczu wieprzowego lub &#8211; jak w Afryce P\u00f3\u0142nocnej &#8211; baraniego. Dodawanie oliwy z oliwek jest nie do pomy\u015blenia &#8211; ca\u0142kiem zepsu\u0142aby smak. Poza tym w czasach, kiedy powstawa\u0142y te smako\u0142yki, oliwa by\u0142a za droga, \u017ceby u\u017cywa\u0107 jej tak rozrzutnie.<\/p>\n<p> &#8211; No i jeszcze ricotta &#8211; doda\u0142a Sanchez &#8211; najlepsza ricotta, ricotta di pecora di \u0105uesta zona, owcza ricotta z tych stron.<\/p><\/blockquote>\n<p>Reszta jest milczeniem &#8211; jak by powiedzia\u0142 pewien nieistniej\u0105cy podobno dramaturg. A kto chce zna\u0107 s\u0142odkie tajemnice Corleone, niech potrz\u0105\u015bnie mieszkiem w ksi\u0119garni.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiem to z w\u0142asnego do\u015bwiadczenia. O podr\u00f3\u017cy do Corleone pisa\u0142em tu przed paroma laty. A teraz wpad\u0142a mi w r\u0119ce ksi\u0105\u017cka\u00a0angielskiego dziennikarza podr\u00f3\u017cuj\u0105cego po ca\u0142ej Sycylii na skuterze. Ksi\u0105\u017ck\u0119 bra\u0142em do r\u0119ki niezbyt ch\u0119tnie, bo takich dzie\u0142 na rynku ksi\u0119garskim jest setki. Matthew Fort jednak jest tylko jeden. A jego tom &#8222;S\u0142odki jak mi\u00f3d, kwa\u015bny [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12642"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12642"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12642\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12644,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12642\/revisions\/12644"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12642"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12642"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12642"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}