
{"id":12714,"date":"2014-07-08T07:00:49","date_gmt":"2014-07-08T05:00:49","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12714"},"modified":"2014-07-08T10:23:55","modified_gmt":"2014-07-08T08:23:55","slug":"co-bylo-a-nie-jest-nie-pisze-sie-w-rejestr","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/07\/08\/co-bylo-a-nie-jest-nie-pisze-sie-w-rejestr\/","title":{"rendered":"Co by\u0142o, a nie jest, nie pisze si\u0119 w rejestr"},"content":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie si\u0119 przekona\u0142em, \u017ce i to przys\u0142owie straci\u0142o swoj\u0105 aktualno\u015b\u0107. W historycznych powie\u015bciach i starych ksi\u0105\u017ckach kucharskich bardzo cz\u0119sto opisywano uczty, na kt\u00f3rych smakowite danie stanowi\u0142y pulardy lub kap\u0142ony. W epoce minionej, czyli w PRL, znikn\u0119\u0142y one ca\u0142kowicie. Nie by\u0142o wi\u0119c mi dane w m\u0142odo\u015bci posmakowa\u0107 tego przysmaku.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTymczasem ostatnio obydwa te rodzaje kur wr\u00f3ci\u0142y na bazary, do sklep\u00f3w, no i oczywi\u015bcie do kuchni. Tu wyja\u015bnienie dla m\u0142odzie\u017cy nieobeznanej z hodowl\u0105 drobiu: pularda to kura pozbawiona swoich organ\u00f3w p\u0142ciowych, a kap\u0142on to wykastrowany kogut. Ten zabieg mia\u0142 spowodowa\u0107, \u017ce ptaki inaczej przybiera\u0142y na wadze i odmiennie smakowa\u0142y.<\/p>\n<p>Gdy tylko mo\u017cna je by\u0142o naby\u0107 &#8211; kupi\u0142em oba rodzaje. Znalaz\u0142em te\u017c stare przepisy, kt\u00f3re wykorzysta\u0142em. Ani pularda, ani kap\u0142on nie zrobi\u0142y jednak na mnie piorunuj\u0105cego wra\u017cenia. G\u0142\u00f3wnie ze wzgl\u0119du na twardo\u015b\u0107 mi\u0119sa.<\/p>\n<p>Po pierwszej pr\u00f3bie poradzono mi, bym robi\u0142 z nich ros\u00f3\u0142. Podobno jest wyj\u0105tkowo pyszny, a mi\u0119so ugotowanych ptak\u00f3w &#8211; delikatne i aromatyczne. Kolejn\u0105 pr\u00f3b\u0119 od\u0142o\u017cy\u0142em jednak na p\u00f3\u017aniej. Tymczasem przytaczam dwa stare polskie przepisy:<\/p>\n<p><strong>Kap\u0142on z rydzami \u015bwie\u017cemi<\/strong><\/p>\n<p>Kap\u0142ona t\u0142ustego nadzia\u0107 rydzami i ca\u0142y rondel po w\u0142o\u017ceniu we\u0144 kap\u0142ona na\u0142o\u017cy\u0107 rydzami, tylko pierw same rydze poddusi\u0107 w ma\u015ble, w\u0142o\u017cywszy kap\u0142ona do\u0142o\u017cy\u0107 mas\u0142a, cebuli siekanej, soli, pieprzu, kopru, chleba tartego, nakry\u0107 to wszystko pokryw\u0105, zalepi\u0107 ciastem, i niech si\u0119 na wolnym ogniu sma\u017cy, par\u0119 razy lekko wstrz\u0105sn\u0105\u0107 rondlem. (<em>Doskona\u0142a gospodyni dla wsi i miasta<\/em>)<\/p>\n<p><strong>Kap\u0142ony z truflowym sosem<\/strong><\/p>\n<p>Kap\u0142ony albo pulardy rozebra\u0107 na kawa\u0142ki, w\u0142o\u017cy\u0107 do rondla wy\u0142o\u017conego cienko pokrajan\u0105 w\u0142oszczyzn\u0105 i plasterkami s\u0142oniny, na wierzch zn\u00f3w po\u0142o\u017cy\u0107 s\u0142oniny, par\u0119 ziarnek pieprzu, bobkowego li\u015bcia, zala\u0107 ma\u0142\u0105 ilo\u015bci\u0105 wody i dusi\u0107 pod pokryw\u0105. Skoro b\u0119d\u0105 mi\u0119kkie, wy\u0142o\u017cy\u0107 na p\u00f3\u0142misek, zala\u0107 tak przyrz\u0105dzonym sosem: pokraja\u0107 par\u0119 trufli, wla\u0107 w to kieliszek czerwonego wina, tyle\u017c araku, troch\u0119 oliwy, rozebra\u0107 sosem od kap\u0142on\u00f3w i zagotowa\u0107. (<em>Kucharz warszawski<\/em>)<\/p>\n<p>Je\u015bli nie b\u0119dzie smakowa\u0142o, to prosz\u0119 pami\u0119ta\u0107: przestrzega\u0142em!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie si\u0119 przekona\u0142em, \u017ce i to przys\u0142owie straci\u0142o swoj\u0105 aktualno\u015b\u0107. W historycznych powie\u015bciach i starych ksi\u0105\u017ckach kucharskich bardzo cz\u0119sto opisywano uczty, na kt\u00f3rych smakowite danie stanowi\u0142y pulardy lub kap\u0142ony. W epoce minionej, czyli w PRL, znikn\u0119\u0142y one ca\u0142kowicie. Nie by\u0142o wi\u0119c mi dane w m\u0142odo\u015bci posmakowa\u0107 tego przysmaku.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12714"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12714"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12714\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12777,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12714\/revisions\/12777"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12714"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12714"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12714"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}