
{"id":12747,"date":"2014-07-07T07:00:20","date_gmt":"2014-07-07T05:00:20","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12747"},"modified":"2014-07-16T10:43:31","modified_gmt":"2014-07-16T08:43:31","slug":"12747","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/07\/07\/12747\/","title":{"rendered":"S\u0142ycha\u0107 tu t\u0119tent tatarskich koni"},"content":{"rendered":"<p>Po raz kolejny podr\u00f3\u017cowa\u0142em w poprzek przez nasz pi\u0119kny kraj. Tym razem na p\u00f3\u0142nocny wsch\u00f3d od Kurpi. I znowu by\u0142em zachwycony: zar\u00f3wno krajobrazem (nie by\u0142o odgradzaj\u0105cych mnie od p\u00f3l, \u0142\u0105k i las\u00f3w gigantycznych p\u0142ot\u00f3w), jak i drogami. A nie by\u0142y to autostrady, tylko szosy i drogi szybkiego ruchu. Jecha\u0142em bowiem spod Pu\u0142tuska za Bia\u0142ystok. Oczywi\u015bcie w poszukiwaniu nieznanych mi smak\u00f3w. P\u0119dzi\u0142em co ko\u0144 wyskoczy (ale zgodnie z kodeksem drogowym) do Tatarskiej Jurty w Kruszynianach.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPo nieca\u0142ych trzech godzinach jazdy (mog\u0142o by\u0107 d\u0142u\u017cej, bo przy drodze wiejscy handlowcy kusili dorodnymi borowikami i kozakami, ale honor grzybiarza nie pozwoli\u0142 mi kupowa\u0107) byli\u015bmy na miejscu.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Meczet1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12758\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Meczet1.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"3072\" height=\"2304\" \/><\/a>Zacz\u0119li\u015bmy od wizyty w meczecie (fot. wy\u017cej) i na muzu\u0142ma\u0144skim cmentarzu (fot. ni\u017cej).<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Cmentarz.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12754\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Cmentarz.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"3072\" height=\"2304\" \/><\/a>Te oba jak\u017ce wa\u017cne dla miejscowych Tatar\u00f3w miejsca zosta\u0142y zbezczeszczone przez wandali, kt\u00f3rzy na \u015bwi\u0105tyni namazali wizerunek \u015bwini, a na kamieniach nagrobnych kotwic\u0119 &#8211; symbol Polski walcz\u0105cej (ciekawe, o jak\u0105 Polsk\u0119 im sz\u0142o?!). Czerwonych bohomaz\u00f3w ju\u017c nie ma, natychmiast zosta\u0142y usuni\u0119te. Ale \u015blady dewastacji s\u0105 widoczne. Zosta\u0142y te\u017c \u015blady w duszach tatarskich. Dot\u0105d \u017cyli oni w swoim kraju z katolickimi i prawos\u0142awnymi s\u0105siadami bez najmniejszych zatarg\u00f3w. S\u0105 tu ma\u0142\u017ce\u0144stwa mieszane nie wzbudzaj\u0105ce \u017cadnych sensacji. Ale teraz wszystko wygl\u0105da inaczej&#8230;<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Dzemil.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12755\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Dzemil.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"2304\" height=\"3072\" \/><\/a>Na 30 rodzin \u017cyj\u0105cych na sta\u0142e w Kruszynianach s\u0105 tylko trzy rodziny tatarskie. W lecie jest tu Tatar\u00f3w znacznie wi\u0119cej, bo moda na letnie domy spowodowa\u0142a, \u017ce byli mieszka\u0144cy kupuj\u0105, restauruj\u0105 opuszczone domostwa i sp\u0119dzaj\u0105 we wsi kilka miesi\u0119cy w roku. T\u0142oczno i we wsi, i w meczecie bywa podczas \u015bwi\u0105t muzu\u0142ma\u0144skich. Zje\u017cd\u017caj\u0105 bowiem wierni z r\u00f3\u017cnych stron Polski. Opowiada\u0142 nam o tym niezwykle sympatyczny D\u017cemil Gembicki (fot. wy\u017cej), przewodnik po meczecie.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Jeczpoczmaki.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12756\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Jeczpoczmaki.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"3072\" height=\"2304\" \/><\/a>Po wizycie w \u015bwi\u0119tych miejscach musieli\u015bmy si\u0119 posili\u0107 i zasiedli\u015bmy przy ci\u0119\u017ckich drewnianych sto\u0142ach w Tatarskiej Jurcie. Prowadzi j\u0105 rodzina Bogdanowicz\u00f3w. G\u0142\u00f3wn\u0105 szefow\u0105 jest D\u017cenneta, a pomagaj\u0105 jej dwie urocze c\u00f3rki. W czasie jednego posi\u0142ku nie da\u0142o si\u0119 popr\u00f3bowa\u0107 wi\u0119kszej liczby potraw, ale przynajmniej poznali\u015bmy cho\u0107 kilka podstawowych. Wspania\u0142e by\u0142y jeczpoczmaki (fot. wy\u017cej) i kibiny. To dwa rodzaje pieczonych pierog\u00f3w. Pierwsze z farszem z ziemniak\u00f3w, pietruszki (korzenia), marchewki, cebuli i miesa wo\u0142owego. A drugie z kapust\u0105, cebul\u0105, mi\u0119sem.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Pierekaczewnik.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12757\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Pierekaczewnik.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"3072\" height=\"2304\" \/><\/a>Doskona\u0142y jest tak\u017ce pierekaczewnik (fot. wy\u017cej), czyli kilkuwarstwowe ciasto nadziewane mi\u0119sem, serem (lub jab\u0142kami) z delikatnie stosowanymi przyprawami. Wielko\u015bci\u0105, zapachem i smakiem imponuj\u0105 pyzy z bia\u0142ym serem na ostro, podawane w rosole. Wi\u0119cej grzech\u00f3w nie pami\u0119tam, ale widzia\u0142em, \u017ce od s\u0105siednich sto\u0142\u00f3w te\u017c odchodzili zadowoleni go\u015bcie. W dodatku D\u017cemila nie zdziera si\u00f3dmej sk\u00f3ry z klient\u00f3w, bo jako rasowa restauratorka wie, \u017ce p\u0142ac\u0105 niezbyt drogo za pyszne jedzenie i na pewno jeszcze do niej wr\u00f3c\u0105. I tak b\u0119dzie.<\/p>\n<p>Wyje\u017cd\u017caj\u0105c z Kruszynian, zauwa\u017cyli\u015bmy pi\u0119kny tabun koni pas\u0105cych si\u0119 na bogatej \u0142\u0105ce. Towarzyszy\u0142y nam, galopuj\u0105c a\u017c do ko\u0144ca zagrody. Do dzi\u015b s\u0142yszymy t\u0119tent tatarskich koni.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/P7030008.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12768\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/P7030008.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"3072\" height=\"2304\" \/><\/a>Fot. Piotr Adamczewski<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po raz kolejny podr\u00f3\u017cowa\u0142em w poprzek przez nasz pi\u0119kny kraj. Tym razem na p\u00f3\u0142nocny wsch\u00f3d od Kurpi. I znowu by\u0142em zachwycony: zar\u00f3wno krajobrazem (nie by\u0142o odgradzaj\u0105cych mnie od p\u00f3l, \u0142\u0105k i las\u00f3w gigantycznych p\u0142ot\u00f3w), jak i drogami. A nie by\u0142y to autostrady, tylko szosy i drogi szybkiego ruchu. Jecha\u0142em bowiem spod Pu\u0142tuska za Bia\u0142ystok. Oczywi\u015bcie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12747"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12747"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12747\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12774,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12747\/revisions\/12774"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12747"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12747"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12747"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}