
{"id":12785,"date":"2014-07-11T07:00:16","date_gmt":"2014-07-11T05:00:16","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12785"},"modified":"2014-07-16T10:42:11","modified_gmt":"2014-07-16T08:42:11","slug":"gorace-lato-nad-zalewem-zegrzynskim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/07\/11\/gorace-lato-nad-zalewem-zegrzynskim\/","title":{"rendered":"Gor\u0105ce lato nad Zalewem Zegrzy\u0144skim"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Na-zalewem2.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/Na-zalewem2-1024x768.jpg\" alt=\"Na zalewem\" width=\"620\" height=\"465\" class=\"aligncenter size-large wp-image-12796\" \/><\/a><em>Fot. P. Adamczewski<\/em><\/p>\n<p>Uczestnicy II Zjazdu Gotuj si\u0119! ko\u0144czyli swoje spotkanie w Serocku w wiejskiej restauracji &#8222;Ch\u0142opska zemsta&#8221;. Ta stylowa drewniana budowla by\u0142a po odbudowie, poniewa\u017c w niewyja\u015bnionych okoliczno\u015bciach si\u0119 spali\u0142a.<\/p>\n<p>Min\u0119\u0142o kilka lat i &#8222;Ch\u0142opskiej zemsty&#8221; znowu nie ma na mapie gastronomicznej nad Zalewem. Zn\u00f3w ogie\u0144 strawi\u0142 znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 budynku. Wprost trudno uwierzy\u0107, \u017ce to przypadek. Tym razem nie wida\u0107 te\u017c, by szykowano ponown\u0105 rekonstrukcj\u0119. A szkoda, bo nie by\u0142a to najgorsza z przydro\u017cnych karczm, kt\u00f3rymi upstrzona jest Polska.<\/p>\n<p>W Serocku za\u015b restauracji jest w br\u00f3d. Tu\u017c obok jest &#8222;Z\u0142oty lin&#8221;, z drugiej strony miasta kusi r\u00f3wnie &#8222;Z\u0142oty oko\u0144&#8221;, mi\u0142o\u015bnicy poezji mog\u0105 uda\u0107 si\u0119 do &#8222;Pana Tadeusza&#8221;. Jest te\u017c lokal s\u0142yn\u0105cy z luksusu i tego, \u017ce sto\u0142eczna elita urz\u0105dza w nim wystawne przyj\u0119cia.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nWprawdzie supernowoczesne dzie\u0142o architekta pe\u0142ne szk\u0142a i stali nie przypad\u0142o mi do gustu, bo do pejza\u017cu nad Zalewem Zegrzy\u0144skim pasuje jak stoj\u0105ce w okolicy tak\u017ce g\u00f3ralskie chaty, ale po lekturze karty da\u0144 i stwierdzeniu, \u017ce szefem kuchni jest Witold Iwa\u0144ski, postanowi\u0142em prze\u0142ama\u0107 niech\u0119\u0107 i zje\u015b\u0107 tam co\u015b z przyjaci\u00f3\u0142mi.<\/p>\n<p>Pierwsze wra\u017cenie by\u0142o sympatyczne, bo wej\u015bcie z tropikalnego upa\u0142u do wych\u0142odzonej (nieprzesadnie, wi\u0119c nie by\u0142o obawy zazi\u0119bienia) sali dawa\u0142o pewn\u0105 ulg\u0119. Restauracja nosi nazw\u0119\u00a0egzotycznej ryby, wi\u0119c na jednej ze \u015bcian mo\u017cna podejrze\u0107 akwarium, kt\u00f3rego mieszka\u0144cy o\u017cywiaj\u0105 atmosfer\u0119.<\/p>\n<p>Lokal jest bardzo elegancki, eleganccy s\u0105 te\u017c na ciemno odziani kelnerzy, kt\u00f3rzy doskonale znaj\u0105 si\u0119 na swoim fachu. Opieku\u0144czy, lecz bez nadmiernej, nachalnej troskliwo\u015bci, co cz\u0119sto charakteryzuje \u017ale wyszkolonych pracownik\u00f3w wielu lokali. Potrafi\u0105 doradzi\u0107 i obja\u015bni\u0107 kart\u0119, w kt\u00f3rej figuruje par\u0119 bardzo oryginalnych pozycji. Porcje s\u0105 na ludzk\u0105 miar\u0119, czyli trzydaniowy lunch nie powoduje uczucia ob\u017carstwa i pozwala d\u0142ugo pami\u0119ta\u0107 smak potraw.<\/p>\n<p>Mnie wbi\u0142a si\u0119 w pami\u0119\u0107 przek\u0105ska podana w zamkni\u0119tym s\u0142oiku, z kt\u00f3rego po zdj\u0119ciu pokrywki wydoby\u0142 si\u0119 lekki ob\u0142ok dymu w\u0119dzarniczego. Wewn\u0105trz za\u015b by\u0142o jajko w koszulce poddane w\u0142a\u015bnie procesowi w\u0119dzenia, le\u017c\u0105ce na okruszkach ciemnego chleba, w towarzystwie skwarek z grasicy i rze\u017cuchy. Ca\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a pyszna i niezwykle delikatna. Wiem oczywi\u015bcie, \u017ce \u00f3w s\u0142oik i wydobywaj\u0105cy si\u0119 z niego dymek to sztuczka szefa kuchni maj\u0105ca oddzia\u0142ywa\u0107 na moje zmys\u0142y, a nawet lekko je oszo\u0142omi\u0107. Uwa\u017cam jednak, \u017ce st\u00f3\u0142 to scena, a go\u015b\u0107 uczestniczy w spektaklu maj\u0105cym go doprowadzi\u0107 do ekstazy i &#8211; oczywi\u015bcie &#8211;\u00a0wzmocnienia organizmu posi\u0142kiem.<\/p>\n<p>Pozosta\u0142ych da\u0144 nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0142 a\u017c tak szczeg\u00f3\u0142owo, tylko je wymieni\u0119. By\u0142o\u00a0m.in. risotto (p\u0142ynne, tak jak robi\u0105 to W\u0142osi, a nie sypkie na polsk\u0105 mod\u0142\u0119) z warzywami z restauracyjnego ogr\u00f3dka, podlaskim kumpiakiem (w\u0119dzona i suszona szynka), polane olejem grzybowym; policzki wieprzowe duszone w winie z m\u0142od\u0105 kapust\u0105, morel\u0105 i piero\u017ckami tortellini nadziewanymi &#8222;ruskim&#8221; farszem; sandacz mazurski z chrupk\u0105 sk\u00f3rk\u0105, m\u0142odymi warzywami, borowikami i oliw\u0105 lawendow\u0105; gotowana sola niebywa\u0142ej delikatno\u015bci; lody z kruszonk\u0105 orzechow\u0105 polane topionym mas\u0142em i sosem nugatowym; wyb\u00f3r sorbet\u00f3w; na koniec za\u015b pachn\u0105ce Itali\u0105 sorbety.<\/p>\n<p>Wprawdzie koszt lunchu (i to bez wina, a z wod\u0105 mineraln\u0105, kt\u00f3r\u0105 pijaj\u0105 kierowcy) by\u0142 wysoki, bo wypada\u0142o po 150 z\u0142 za osob\u0119, ale taka uczta i w takim miejscu by\u0142a zdecydowanie tego warta.<br \/>\nTeraz, my\u015bl\u0105c o kolejnej wyprawie do nieznanej restauracji, musz\u0119 da\u0107 nieco odsapn\u0105\u0107 mojemu portfelowi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Fot. P. Adamczewski Uczestnicy II Zjazdu Gotuj si\u0119! ko\u0144czyli swoje spotkanie w Serocku w wiejskiej restauracji &#8222;Ch\u0142opska zemsta&#8221;. Ta stylowa drewniana budowla by\u0142a po odbudowie, poniewa\u017c w niewyja\u015bnionych okoliczno\u015bciach si\u0119 spali\u0142a. Min\u0119\u0142o kilka lat i &#8222;Ch\u0142opskiej zemsty&#8221; znowu nie ma na mapie gastronomicznej nad Zalewem. Zn\u00f3w ogie\u0144 strawi\u0142 znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 budynku. Wprost trudno uwierzy\u0107, \u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12785"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12785"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12785\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12787,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12785\/revisions\/12787"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12785"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12785"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12785"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}