
{"id":12944,"date":"2014-08-01T07:00:58","date_gmt":"2014-08-01T05:00:58","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12944"},"modified":"2014-08-01T11:40:04","modified_gmt":"2014-08-01T09:40:04","slug":"za-stolem-z-ambasadorem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/08\/01\/za-stolem-z-ambasadorem\/","title":{"rendered":"Za sto\u0142em z ambasadorem"},"content":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie sko\u0144czy\u0142em czyta\u0107 i gor\u0105co polecam t\u0119 lektur\u0119 wszystkim, kt\u00f3rych interesuj\u0105 polityka, dyplomacja i ca\u0142kiem zwyczajne \u017cycie w Polsce od czas\u00f3w drugiej wojny \u015bwiatowej do dzi\u015b. Ksi\u0105\u017ck\u0119 zatytu\u0142owan\u0105 &#8222;Dyplomata na salonach i w politycznej kuchni&#8221; napisa\u0142 Jerzy Maria Nowak, a wyda\u0142a j\u0105 oficyna Bellona. Dzie\u0142o kupi\u0142em ze wzgl\u0119du na autora, kt\u00f3rego znam zza sto\u0142u, bo zdarza\u0142o si\u0119 nam wsp\u00f3lnie biesiadowa\u0107 w naszym wiejskim towarzystwie. A &#8211; jak wspomina\u0142em &#8211; niemal w ka\u017cdej wsi mojej gminy rolnik\u00f3w mniej ni\u017c naukowc\u00f3w, pisarzy, polityk\u00f3w, dyplomat\u00f3w, a tak\u017ce by\u0142ych ministr\u00f3w.<br \/>\n<!--more--><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/dyplomata.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/dyplomata.jpg\" alt=\"dyplomata\" width=\"332\" height=\"480\" class=\"aligncenter size-full wp-image-12960\" \/><\/a>Jerzy M. Nowak zdoby\u0142 od pierwszego spotkania przed laty moj\u0105 sympati\u0119 swoim smakoszostwem. Zna si\u0119 na dobrym jedzeniu, potrafi je oceni\u0107 i \u015bwietnie na ten temat m\u00f3wi\u0107. Na dodatek by\u0142 on &#8211; i to niew\u0105tpliwe &#8211; przez lata najbli\u017cszym przyjacielem Ryszarda Kapu\u015bci\u0144skiego, kt\u00f3rego ratowa\u0142 z powa\u017cnych opresji (w tym i zdrowotnych) jako dyplomata d\u0142ugo pracuj\u0105cy w Afryce.<\/p>\n<p>Losy Nowaka wiod\u0142y z Podola, gdzie urodzi\u0142 si\u0119 jako syn wiejskich nauczycieli, przez Opolszczyzn\u0119, gdzie si\u0119 uczy\u0142 a\u017c do matury, studia w\u00a0wy\u017cszej szkole dla przysz\u0142ych pracownik\u00f3w dyplomacji w Warszawie, by potem rzuca\u0107 go po \u015bwiecie, czyli z ambasady do ambasady.<\/p>\n<p>Wielki talent narracyjny pozwoli\u0142 autorowi napisa\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119, kt\u00f3r\u0105 czyta si\u0119 jednym tchem. Los bowiem zrz\u0105dzi\u0142, \u017ce \u017cy\u0142 on w najbardziej zapalnych punktach naszego kraju w momentach niezwykle trudnych. Dzieci\u0144stwo po\u015br\u00f3d Ukrai\u0144c\u00f3w na Podolu, a p\u00f3\u017aniej wyzucie rodziny z ojcowizny i d\u0142uga podr\u00f3\u017c do Polski nie spowodowa\u0142y u niego jak\u017ce znanej w naszym kraju postawy antyukrai\u0144skiej czy rusofobicznej.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniejsze obcowanie ze \u015al\u0105zakami opolskimi ciemi\u0119\u017conymi przez\u00a0peerelowskie w\u0142adze, ale tak\u017ce przez nowych s\u0105siad\u00f3w przyby\u0142ych zza Buga pozwoli\u0142y zrozumie\u0107 cierpienia ludzi niszczonych pod pretekstem ich obco\u015bci etnicznej. Nowak jest wi\u0119c jednym z niewielu Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy po dramatycznych epizodach w \u017cyciorysie nie nosi w sobie nienawi\u015bci ani do wschodnich, ani do zachodnich s\u0105siad\u00f3w. I my\u015bl\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki temu m\u00f3g\u0142 on tak dobrze wype\u0142nia\u0107 swoje dyplomatyczne obowi\u0105zki, kt\u00f3re cz\u0119sto rzuca\u0142y go w zapalne miejsca na naszym \u015bwiecie w charakterze stra\u017caka gasz\u0105cego ten ci\u0105g\u0142y i tl\u0105cy si\u0119 wiecznie po\u017car.<\/p>\n<p>Ma te\u017c Jerzy Maria Nowak pewien dystans do siebie samego. Lekka autoironia dodaje ksi\u0105\u017cce humoru i wywo\u0142uje u czytelnika u\u015bmiech. Na koniec wi\u0119c przytocz\u0119 kr\u00f3tki fragment, w kt\u00f3rym autor pisze o swoim wieku:<\/p>\n<blockquote><p>Oddaj\u0105c wspomnienia do druku, ko\u0144cz\u0119 76. rok \u017cycia. Pami\u0119taj\u0105c o przedwczesnej \u015bmierci ojca i dziadk\u00f3w, nie s\u0105dzi\u0142em, ze b\u0119d\u0119 \u017cy\u0142 tak d\u0142ugo. Nie czuj\u0119 si\u0119 staro, ale trzeba sobie zdawa\u0107 spraw\u0119 z reali\u00f3w. Zabawnie przypomnia\u0142 mi to Daniel Rotfeld [te\u017c s\u0105siad zza miedzy &#8211; przyp. P.A.], przytaczaj\u0105c pytanie brytyjskiego naukowca, opracowuj\u0105cego histori\u0119 KBWE\/OBWE, kt\u00f3ry przebywa\u0142 w Warszawie w 2012 roku: &#8222;Chcia\u0142bym te\u017c przeprowadzi\u0107 wywiad z Nowakiem, ale nie wiem, czy on jeszcze \u017cyje.<\/p><\/blockquote>\n<p>\u017byje, \u017cyje i to jeszcze jak. Uczy student\u00f3w, biesiaduje z s\u0105siadami i tylko w swoich wspomnieniach nie ujawni\u0142 ani s\u0142owem swoich gurmandowskich pasji, zaledwie wspomnia\u0142 o menu studenckim i flakach podanych na weselu u te\u015bci\u00f3w. A gdzie przyj\u0119cia dyplomatyczne? A tak na to liczy\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie sko\u0144czy\u0142em czyta\u0107 i gor\u0105co polecam t\u0119 lektur\u0119 wszystkim, kt\u00f3rych interesuj\u0105 polityka, dyplomacja i ca\u0142kiem zwyczajne \u017cycie w Polsce od czas\u00f3w drugiej wojny \u015bwiatowej do dzi\u015b. Ksi\u0105\u017ck\u0119 zatytu\u0142owan\u0105 &#8222;Dyplomata na salonach i w politycznej kuchni&#8221; napisa\u0142 Jerzy Maria Nowak, a wyda\u0142a j\u0105 oficyna Bellona. Dzie\u0142o kupi\u0142em ze wzgl\u0119du na autora, kt\u00f3rego znam zza sto\u0142u, bo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12944"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12944"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12944\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12961,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12944\/revisions\/12961"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12944"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12944"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12944"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}