
{"id":12972,"date":"2014-08-04T07:00:07","date_gmt":"2014-08-04T05:00:07","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12972"},"modified":"2014-08-04T10:14:08","modified_gmt":"2014-08-04T08:14:08","slug":"ksiazki-na-plazy-czyli-podroz-na-polnoc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/08\/04\/ksiazki-na-plazy-czyli-podroz-na-polnoc\/","title":{"rendered":"Ksi\u0105\u017cki na pla\u017cy, czyli podr\u00f3\u017c na p\u00f3\u0142noc"},"content":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie wr\u00f3ci\u0142em z Nadmorskiego Pleneru Czytelniczego w Gdyni i, nie zwa\u017caj\u0105c na upa\u0142 i zm\u0119czenie podr\u00f3\u017c\u0105, siadam do sporz\u0105dzenia sprawozdania z podr\u00f3\u017cy. A by\u0142a to podr\u00f3\u017c nad wyraz ciekawa, przyjemna i smakowita. W sam raz dla blogowicz\u00f3w-smakoszy.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNa Plenerze spotka\u0142em Krystyn\u0119 i pozna\u0142em Nan\u0119, kt\u00f3re ju\u017c o tym wspomina\u0142y. Tam, na miejscu, uda\u0142o nam si\u0119 troch\u0119 porozmawia\u0107 pomi\u0119dzy jednym wyst\u0119pem a dy\u017curem w stoisku z ksi\u0105\u017ckami.<\/p>\n<p>W pi\u0105tek ruch by\u0142 mniejszy, ale w sobot\u0119 by\u0142o naprawd\u0119 t\u0142oczno. Dowodem na to fakt, \u017ce nasz wydawca Marek Przybylik musia\u0142 dostarczy\u0107 dodatkowe egzemplarze, bo poprzednie zosta\u0142y sprzedane do ostatniej ksi\u0105\u017cki.<\/p>\n<p>To bardzo mi\u0142e dla autora, ale jeszcze milsze s\u0105 rozmowy (dzi\u0119ki Krystyno i Nano za wizyt\u0119!) z czytelnikami (a w moim przypadku w du\u017cej mierze ze s\u0142uchaczami Radia TOK FM, kt\u00f3rzy wpadali na pla\u017c\u0119, by zobaczy\u0107 jak ten &#8222;g\u0142os&#8221; wygl\u0105da).<\/p>\n<p>W pi\u0105tek by\u0142 te\u017c Plenerowy bankiet wydany na pok\u0142adzie &#8222;Daru Pomorza&#8221;. O potrawach nie b\u0119d\u0119 marudzi\u0142, bo m\u00f3g\u0142bym wyda\u0107 z siebie tylko jeden komplement: dania by\u0142y gor\u0105ce, a bia\u0142e wina zimne! Wa\u017cniejsze by\u0142y osoby uczestnicz\u0105ce w tym rejsie &#8222;Daru Pomorza&#8221;, kt\u00f3ry wprawdzie sta\u0142 zakotwiczony przy nabrze\u017cu, ale ju\u017c po godzinie niekt\u00f3rym go\u015bciom pok\u0142ad ucieka\u0142 spod n\u00f3g. W\u015br\u00f3d najbardziej znanych autor\u00f3w byli m.in. Janusz G\u0142owacki, Jan Nowicki, prof. Jerzy Bralczyk z nieodst\u0119puj\u0105cym go Micha\u0142em Og\u00f3rkiem (ich wsp\u00f3lna ksi\u0105\u017cka cieszy\u0142a si\u0119 szalonym powodzeniem), a tak\u017ce kilka serialowych aktorek, kt\u00f3re postanowi\u0142y podbi\u0107 rynek czytelniczy.<\/p>\n<p>Nie wszyscy mogli jednak balowa\u0107, bo autorzy \u015bwietnie sprzedaj\u0105cych si\u0119 ksi\u0105\u017cek &#8211; Grzegorz Miecugow (tom arcyciekawych wywiad\u00f3w) i Marek Przybylik (relacja z zapomnianego PRL) &#8211; przygotowywali si\u0119 do &#8222;Szk\u0142a kontaktowego&#8221; nadawanego przez dwa wieczory tak\u017ce z naszej fregaty.<\/p>\n<p>Rozkoszy kulinarnych na szcz\u0119\u015bcie te\u017c nie brakowa\u0142o. Uda\u0142o nam si\u0119 znale\u017a\u0107 w pobli\u017cu &#8222;Daru&#8221; wprawdzie do\u015b\u0107 sm\u0119tnie wygl\u0105daj\u0105c\u0105 knajpk\u0119 nosz\u0105c\u0105 nazw\u0119 &#8222;Chata Rybaka&#8221;, do kt\u00f3rej pewnie by\u015bmy\u00a0nie weszli, gdyby nie napis, \u017ce tu podaj\u0105 \u015bwie\u017co z\u0142owione przez rybak\u00f3w z pobliskiej wsi dorsze. I nie \u017ca\u0142owali\u015bmy decyzji. Usma\u017cone na chrupko, pi\u0119knie pachn\u0105ce dorsze podane tylko z kiszon\u0105 kapust\u0105 i piwem to przysmak nie lada.<\/p>\n<p>Tak\u017ce podczas podr\u00f3\u017cy z i do Warszawy (a jechali\u015bmy samochodem naszego wydawcy, kt\u00f3ry prowadzi wystarczaj\u0105co szybko i bardzo bezpiecznie) zatrzymywali\u015bmy si\u0119 w Olsztynku na kr\u00f3tkie popasy. W samym centrum miasteczka, pod zamkiem, odwiedzili\u015bmy dwie konkuruj\u0105ce ze sob\u0105 cukiernie: &#8222;Jagodziank\u0119&#8221; i &#8222;Konfitur\u0119&#8221;. Obie wy\u015bmienite! Polecam \u0142asuchom wizyty podw\u00f3jne. W &#8222;Konfiturze&#8221; zajadali\u015bmy si\u0119 jagodziankami, bu\u0142eczkami z twaro\u017ckiem, lodami i wszystko popijali\u015bmy lemoniad\u0105 rabarbarow\u0105 oraz naprawd\u0119 \u015bwietn\u0105 kaw\u0105. W &#8222;Jagodziance&#8221; za\u015b zrobili\u015bmy zakupy na p\u00f3\u017aniej, czyli na kolacj\u0119 po powrocie do domu. I w\u00f3wczas stwierdzili\u015bmy, \u017ce s\u0142awa tych bu\u0142eczek dro\u017cd\u017cowych z jagodowym nadzieniem z Olsztynka winna by\u0107 jeszcze wi\u0119ksza ni\u017c dot\u0105d.<\/p>\n<p>Bez w\u0105tpienia do &#8222;Konfitury&#8221; jeszcze wr\u00f3cimy. Tam bowiem zjemy deser po obiedzie w restauracyjce &#8222;Z Zielonym Piecem&#8221;, kt\u00f3r\u0105 gor\u0105co nam poleca\u0142 najwi\u0119kszy \u0142asuch w\u015br\u00f3d sto\u0142ecznej profesury, czyli Jerzy Bralczyk.<\/p>\n<p>Niniejsze sprawozdanie jest chyba dobitnym dowodem na \u015bcis\u0142\u0105 \u0142\u0105czno\u015b\u0107 literatury, nauki i smakoszostwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie wr\u00f3ci\u0142em z Nadmorskiego Pleneru Czytelniczego w Gdyni i, nie zwa\u017caj\u0105c na upa\u0142 i zm\u0119czenie podr\u00f3\u017c\u0105, siadam do sporz\u0105dzenia sprawozdania z podr\u00f3\u017cy. A by\u0142a to podr\u00f3\u017c nad wyraz ciekawa, przyjemna i smakowita. W sam raz dla blogowicz\u00f3w-smakoszy.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12972"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12972"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12972\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12977,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12972\/revisions\/12977"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12972"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12972"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12972"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}