
{"id":12999,"date":"2014-08-11T07:00:11","date_gmt":"2014-08-11T05:00:11","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=12999"},"modified":"2014-08-11T07:31:48","modified_gmt":"2014-08-11T05:31:48","slug":"wole-byc-kucharzem-niz-majsterklepka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/08\/11\/wole-byc-kucharzem-niz-majsterklepka\/","title":{"rendered":"Wol\u0119 by\u0107 kucharzem ni\u017c majsterklepk\u0105"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142 dzie\u0144 kl\u0119ski. Na szcz\u0119\u015bcie wieczorem sytuacja si\u0119 poprawi\u0142a. Rano by\u0142em bowiem majsterklepk\u0105 i montowa\u0142em nowy zamek do furtki, a wieczorem podejmowa\u0142em rodzin\u0119 i przyjaci\u00f3\u0142 kolacj\u0105. Wiecz\u00f3r wymaza\u0142 z pami\u0119ci poczucie kompletnego upadku.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nFurtka z parkingu do ogrodu od kilku lat by\u0142a zamykana przy pomocy k\u00f3\u0142ka z drutu. Uwiera\u0142o to troch\u0119 i drapa\u0142o moj\u0105 m\u0119sk\u0105 ambicj\u0119. Przecie\u017c ka\u017cdy wie\u015bniak winien potrafi\u0107 wykona\u0107 tak prost\u0105 prac\u0119 jak wymiana zamka. Kupi\u0142em wi\u0119c w ko\u0144cu w sklepie budowlanym zamek, zdj\u0105\u0142em z zawias\u00f3w &#8211; nie bez trudu zreszt\u0105 &#8211; ci\u0119\u017ck\u0105 furtk\u0119 i zabra\u0142em si\u0119 do roboty. Stary, zardzewia\u0142y zamek wraz z obracaj\u0105c\u0105 si\u0119 jak karuzela klamk\u0105 odbi\u0142em od ramy i natychmiast wyrzuci\u0142em. Wymierzy\u0142em dok\u0142adnie, w kt\u00f3rym miejscu nale\u017cy przytwierdzi\u0107 nowe ustrojstwo tak, by chowaj\u0105ca si\u0119 od naciskiem klamki zapadka by\u0142a na wysoko\u015bci przyspawanego do metalowego s\u0142upka kawa\u0142ka metalu, powoduj\u0105cego, \u017ce furtk\u0119 mo\u017cna by\u0142o zamkn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Robota a\u017c furcza\u0142a.<\/p>\n<p>Po kilku godzinach i przy paru drobnych skaleczeniach zamek by\u0142 przytwierdzony. Furtka wr\u00f3ci\u0142a na swoje miejsce (jak to trudno wcelowa\u0107 w nieruchome przecie\u017c stercz\u0105ce w g\u00f3r\u0119 zawiasy) i&#8230; (tu cisn\u0105 mi si\u0119 na usta same brzydkie s\u0142owa) okaza\u0142o si\u0119, \u017ce furtka lata swobodnie w obie strony, zapadka w zamku chowa si\u0119 i wyskakuje pod naciskiem klamki, ale i bez niego. Wystarczy lekko popchn\u0105\u0107 furtk\u0119 (mo\u017ce to zrobi\u0107 tak\u017ce i pies) i ju\u017c jest otwarta.<\/p>\n<p>S\u0105siad (prawdziwy rolnik, kt\u00f3ry potrafi zrobi\u0107 lub naprawi\u0107 wszystko), obejrzawszy moj\u0105 robot\u0119, powiedzia\u0142, \u017ce wszystko jest wykonane jak trzeba, tylko zamek nie taki jak nale\u017cy. Nie b\u0119d\u0119 wymienia\u0142 zamka. Wol\u0119 kupi\u0107 now\u0105 sprawdzon\u0105 furtk\u0119. Tymczasem odnalaz\u0142em druciane k\u00f3\u0142ko, kt\u00f3re nak\u0142adam od g\u00f3ry na pierwsz\u0105 sztachet\u0119 i metalowy s\u0142upek. Pies tego nie otworzy, bo nie jest w stanie podnie\u015b\u0107 drucianej obr\u0119czy. Furtka zamkni\u0119ta, ale wstyd pozosta\u0142.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie niemal r\u00f3wnolegle przygotowywa\u0142em kolacj\u0119, czyli piek\u0142em sporego indyka posmarowanego wcze\u015bniej roztworem spirytusu. Mia\u0142em te\u017c pierwsze tegoroczne czerwone bor\u00f3wki usma\u017cone jak konfitury z jab\u0142kami i gruszkami. Zachwyt sto\u0142ownik\u00f3w pozwoli\u0142 mi (cho\u0107 na chwil\u0119) zapomnie\u0107 o technicznej kl\u0119sce.<\/p>\n<p>Zdecydowanie wol\u0119 gotowa\u0107 i piec, ni\u017c przybija\u0107 i pi\u0142owa\u0107. Chyba \u017ce pi\u0142owanie dotyczy ciel\u0119cej giczki przygotowywanej na ossobuco.<\/p>\n<p><strong> Indyk o wspania\u0142ym smaku<\/strong> (10 porcji)<br \/>\n<em>Indyk o wadze ok. 4 kg, s\u00f3l, 2 \u0142y\u017cki cukru, 1\/3 szklanki spirytusu lub 1\/2 szklanki czystej w\u00f3dki, 4 \u0142y\u017cki mas\u0142a. Potrzebna b\u0119dzie tak\u017ce folia aluminiowa do przykrycia indyka oraz 1\/2 m2 \u015bwie\u017cej gazy aptecznej.<\/em><\/p>\n<p>1. Sprawi\u0107 indyka w przeddzie\u0144 pieczenia, czyszcz\u0105c go, je\u015bli to niezb\u0119dne, z resztek pi\u00f3r, powycina\u0107 t\u0142uszcz. Natrze\u0107 sol\u0105.<br \/>\n2. Alkohol starannie wetrze\u0107 d\u0142oni\u0105 w tuszk\u0119 indycz\u0105, masuj\u0105c j\u0105, kilka kropel wla\u0107 do \u015brodka, 2 \u0142y\u017cki zostawi\u0107 do polewania.<br \/>\n3. Na zako\u0144czenie, r\u00f3wnie\u017c d\u0142oni\u0105, rozprowadzi\u0107 i wetrze\u0107 cukier. Nakry\u0107 tuszk\u0119 gaz\u0105. Odstawi\u0107 na kilka godzin.<br \/>\n4. Ob\u0142o\u017conego plasterkami mas\u0142a indyka w\u0142o\u017cy\u0107 do nagrzanego do\u015b\u0107 mocno piekarnika (200 st C), przez pewien czas piec na silnym ogniu.<br \/>\n5. Po ok. 20 min pola\u0107 indyka stopionym ju\u017c mas\u0142em i do\u015b\u0107 szczelnie nakry\u0107 go foli\u0105 aluminiow\u0105.<br \/>\n6. Pod koniec pieczenia, po ok. 3 godz., zdj\u0105\u0107 foli\u0119 i polewa\u0107 indyka reszt\u0105 alkoholu z wod\u0105 i sosem ze stopionego mas\u0142a. Zrumieni\u0107.<\/p>\n<p>Tak upieczony indyk ma specyficzny smak, nawet pochodz\u0105cy z hodowli przemys\u0142owej traci zapach, kt\u00f3ry powoduje, \u017ce prawdziwi smakosze przep\u0142acaj\u0105 indyki \u0084wolno chodz\u0105ce. Upieczony indyk ma pi\u0119kny, z\u0142otobr\u0105zowy kolor, dzi\u0119ki mieszance alkoholu z lekko skarmelizowanym cukrem. Jest to doskona\u0142y, a przecie\u017c prosty przepis. W ten sam spos\u00f3b upiec mo\u017cna cz\u0119\u015bci podzielonego indyka.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 dzie\u0144 kl\u0119ski. Na szcz\u0119\u015bcie wieczorem sytuacja si\u0119 poprawi\u0142a. Rano by\u0142em bowiem majsterklepk\u0105 i montowa\u0142em nowy zamek do furtki, a wieczorem podejmowa\u0142em rodzin\u0119 i przyjaci\u00f3\u0142 kolacj\u0105. Wiecz\u00f3r wymaza\u0142 z pami\u0119ci poczucie kompletnego upadku.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12999"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12999"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12999\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13005,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12999\/revisions\/13005"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12999"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12999"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12999"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}