
{"id":130,"date":"2007-01-22T08:00:26","date_gmt":"2007-01-22T07:00:26","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=130"},"modified":"2007-01-22T12:57:00","modified_gmt":"2007-01-22T11:57:00","slug":"radosc-lasucha-obserwujacego-owieczki-i-krowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/01\/22\/radosc-lasucha-obserwujacego-owieczki-i-krowy\/","title":{"rendered":"Rado\u015b\u0107 \u0142asucha obserwuj\u0105cego owieczki i krowy"},"content":{"rendered":"<p>By\u0142em na wsi. Wichura po\u0142ama\u0142a sporo sosen w lesie (mieszkam na skraju resztek pozosta\u0142ych po kurpiowskiej Puszczy Bia\u0142ej) i kilka, i to tych najstarszych, najgrubszych, wok\u00f3\u0142 mojego domu. \u017bal wielki. Ale i rado\u015b\u0107, \u017ce tylko na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Dom ca\u0142y, dach ocala\u0142, szopa hydroforni, wiata gara\u017cowa oraz sauna nienaruszone. A biedne sosny s\u0105siad mechaniczn\u0105 pi\u0142\u0105 potnie na ma\u0142e klocki, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 w ch\u0142odne dni wiosny lub jesieni s\u0142u\u017cy\u0142y na opa\u0142.<\/p>\n<p>Po\u0142azi\u0142em troch\u0119 po ca\u0142kiem wiosennie zielonych \u0142\u0105kach i mia\u0142em tylko poczucie pewnego niedosytu: taka pi\u0119kna trawa, a nikt jej nie skubie. Wszystkie krowy i owieczki z s\u0105siedztwa nadal zamkni\u0119te w oborach. No bo to jednak po\u0142owa stycznia. Zajrza\u0142em wi\u0119c do ob\u00f3r a tam ciep\u0142o i t\u0142oczno. Kr\u00f3w kilkana\u015bcie, niekt\u00f3re wyra\u017anie cielne, a owieczek te\u017c chyba wi\u0119cej ni\u017c na jesieni. Czy to mo\u017cliwe, \u017ce ju\u017c po koceniu?<\/p>\n<p>I na ten widok opanowa\u0142a mnie wielka rado\u015b\u0107. Bo to b\u0119dzie wi\u0119cej mleka i krowiego, i owczego, a co za tym idzie wi\u0119cej ser\u00f3w. A to przecie\u017c wspania\u0142e smako\u0142yki. I coraz wi\u0119cej na rynku ser\u00f3w produkowanych w polskich serowarniach. W dodatku s\u0105 one coraz lepszej jako\u015bci. Korzystaj\u0105 wi\u0119c rolnicy i my mieszczuchy.<\/p>\n<p>W drodze powrotnej nasz\u0142y mnie wspomnienia. Oczywi\u015bcie serowarskie&#8230;<\/p>\n<p>Przed paroma laty, gdy sp\u0119dza\u0142em urlop w Langwedocji w pobli\u017cu Montpellier, nam\u00f3wi\u0142em rodzin\u0119 na wycieczk\u0119 w stron\u0119 Owernii. Mieli\u015bmy zwiedzi\u0107 kawa\u0142ek g\u00f3rzystej Francji, zajrze\u0107 do kilku pi\u0119knych prowincjonalnych miasteczek, skorzysta\u0107 z urok\u00f3w sto\u0142owania si\u0119 w przydro\u017cnych knajpkach. Ukrytym celem za\u015b by\u0142o odwiedzenie wytw\u00f3rni ser\u00f3w w Roquefort. Plan zosta\u0142 zrealizowany. Zobaczy\u0142em pieczary, w kt\u00f3rych dojrzewa jeden z najs\u0142ynniejszych ser\u00f3w.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"ser2.jpg\" height=\"250\" alt=\"ser2.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/ser2.jpg\" width=\"300\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Ostatnio trafi\u0142 na m\u00f3j st\u00f3\u0142 kuzyn sera z Roquefort czyli Fourme d&#8217;Ambert. Tyle tylko, \u017ce ten jest z krowiego a nie owczego mleka. Dwukilogramowy walec o przekroju oko\u0142o 10 cm jest w stanie nakarmi\u0107 fur\u0119 go\u015bci. Po kolacji sk\u0142adaj\u0105cej si\u0119 z faszerowanej ryby w galarecie, pasztetu z dziczyzny i pieczenie baraniej w \u015bmietanie na st\u00f3\u0142 wy\u0142o\u017cy\u0142em Fourme d&#8217;Ambert. Dziesi\u0119\u0107 os\u00f3b siedz\u0105cych wok\u00f3\u0142 sto\u0142u nie by\u0142o w stanie zje\u015b\u0107 ca\u0142ego serowego walca. Cho\u0107 przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce mocno go uszczupli\u0142o.<\/p>\n<p>Do sera poda\u0142em \u015bwie\u017ce bu\u0142eczki i Sauternes. Uzna\u0142em, \u017ce przy jego ostro\u015bci tylko takie s\u0142odkie wino b\u0119dzie w stanie podkre\u015bli\u0107 ca\u0142\u0105 gam\u0119 dozna\u0144 jakie wywo\u0142uje ten ser. Mia\u0142em racj\u0119 &#8211; wino jeszcze silniej zaakcentowa\u0142o niezbyt mocn\u0105 przecie\u017c (w por\u00f3wnaniu z innymi serami o b\u0142\u0119kitnej ple\u015bni) s\u0142ono\u015b\u0107, kwa\u015bno\u015b\u0107 i ostro\u015b\u0107. Ser natomiast wyra\u017anie zintensyfikowa\u0142 s\u0142odycz Sauterne&#8217;a.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"ser3.jpg\" height=\"250\" alt=\"ser3.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/ser3.jpg\" width=\"300\" border=\"0\" \/><br \/>\nPoniewa\u017c wiecz\u00f3r trwa d\u0142ugo a dzi\u0119ki dyskusji o zaletach sera ple\u015bniowego apetyty nie mala\u0142y, si\u0119gn\u0105\u0142em do wiklinowej szafki stoj\u0105cej na loggi, w kt\u00f3rej a\u017c do mroz\u00f3w (potem przenosz\u0119 je do winiarki stoj\u0105cej w garderobie) le\u017cakuj\u0105 sery i wyci\u0105gn\u0105\u0142em trzy kolejne przysmaki. A by\u0142y to dwa sery z rodziny camembert\u00f3w: Le Grand Rustique i Saint Benoit oraz alzacki &#8222;\u015bmierdziuszek&#8221; Munster Lisbeth.<\/p>\n<p>Oba normandzkie specja\u0142y to prawdziwe delikatesy. Grand Rustique wyda\u0142 mi si\u0119 znacznie ostrzejszy ni\u017c Saint Benoit ale mo\u017ce spowodowa\u0142o to d\u0142u\u017csze le\u017cakowanie w mojej szafce. A te normandzkie sery gdy s\u0105 ju\u017c mocno dojrza\u0142e i wyp\u0142ywaj\u0105 ze sk\u00f3rki po przekrojeniu, zamieniaj\u0105 sw\u00f3j delikatny smak i lekki aromat na intensywny, wr\u0119cz dra\u017cni\u0105cy zapach i ostry smak. Przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce lubi\u0119 je w obydwu stanach. Czasem nawet specjalnie przed\u0142u\u017cam le\u017cakowanie ponad norm\u0119, by delektowa\u0107 si\u0119 ostro\u015bci\u0105 sera. W pierwszej za\u015b fazie, gdy camembert jest jeszcze twardawy, uwielbiam podsma\u017cy\u0107 go na oliwie i podawa\u0107 z bor\u00f3wkami lub \u017curawin\u0105.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"ser.jpg\" height=\"300\" alt=\"ser.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/ser.jpg\" width=\"225\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Silnym akcentem serowej orgii by\u0142 ser alzacki. Munster Lisbeth robiony jest z mleka kr\u00f3w pas\u0105cych si\u0119 na g\u00f3rskich \u0142\u0105kach Wogez\u00f3w. Ma to oczywi\u015bcie znaczenie i dla mleka, i dla sera. Alzatczycy zakochani s\u0105 w swoim serze i jedz\u0105 go zupe\u0142nie inaczej ni\u017c Francuzi z innych region\u00f3w. Nie podaj\u0105 bowiem do sera ani chleba, ani bagietek tylko&#8230;kartofle! I maj\u0105 racj\u0119. Zw\u0142aszcza gdy kartofle s\u0105 jeszcze gor\u0105ce i paruj\u0105ce ser nabiera zupe\u0142nie innego smaku. Tu na koniec jedno ostrze\u017cenie: Lisbeth jest serem niezwykle aromatycznym. \u017badne opakowanie nie zapobiega rozprzestrzenianiu si\u0119 jego zapachu. A wo\u0144 ta nape\u0142nia ca\u0142e pomieszczenie, w kt\u00f3rym cho\u0107 okruch tego sera znalaz\u0142 si\u0119 na moment. Dla mi\u0142o\u015bnika sera &#8211; to rado\u015b\u0107. Ale s\u0105 i tacy, kt\u00f3rzy nawet na widok tego sera kr\u0119c\u0105 nosem. Ja tam im si\u0119 dziwi\u0119. A mi\u0142o\u015bnikom uczt serowych polecam serowarsk\u0105 witryn\u0119. Link do niej jest obok. Smacznego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>By\u0142em na wsi. Wichura po\u0142ama\u0142a sporo sosen w lesie (mieszkam na skraju resztek pozosta\u0142ych po kurpiowskiej Puszczy Bia\u0142ej) i kilka, i to tych najstarszych, najgrubszych, wok\u00f3\u0142 mojego domu. \u017bal wielki. Ale i rado\u015b\u0107, \u017ce tylko na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Dom ca\u0142y, dach ocala\u0142, szopa hydroforni, wiata gara\u017cowa oraz sauna nienaruszone. A biedne sosny s\u0105siad mechaniczn\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/130"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=130"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/130\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=130"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=130"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=130"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}