
{"id":1315,"date":"2009-11-10T08:00:17","date_gmt":"2009-11-10T07:00:17","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1315"},"modified":"2009-11-01T15:04:02","modified_gmt":"2009-11-01T14:04:02","slug":"jak-z-obrazka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/11\/10\/jak-z-obrazka\/","title":{"rendered":"Jak z obrazka"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>Nadal tkwi\u0119 po uszy w historii XVII-wiecznej Europy\u00a0 a zw\u0142aszcza Szwecji. W ksi\u0105\u017cce Petera Englunda s\u0105 karty po\u015bwi\u0119cone tak\u017ce \u00f3wczesnemu malarstwu obyczajowemu.<\/p>\n<p>&#8222;Malarstwo z tamtego okresu prezentuje nam zaskakuj\u0105co du\u017c\u0105 liczb\u0119 obraz\u00f3w odnosz\u0105cych si\u0119 do pijatyk i pija\u0144stwa. Odnosi si\u0119 to zw\u0142aszcza do malarstwa holenderskiego, gdzie nie brakuje scen, na kt\u00f3rych wida\u0107 gospody i uczty, a wi\u0119c takie, u podstaw kt\u00f3rych le\u017ca\u0142 tradycyjny w\u0105tek umoralniaj\u0105cy. Na jednym obrazie roi si\u0119 od kobiet, kt\u00f3re g\u0142upio szczerz\u0105 z\u0119by, s\u0105 tam te\u017c przewr\u00f3cone kielichy i porozrzucane przedmioty; na innych widzimy ludzi, kt\u00f3rzy wymiotuj\u0105, przypominaj\u0105c w tej czynno\u015bci fontanny; na pewnym niewielkim miedziorycie spostrzegamy nawet pieska nieokre\u015blonej rasy, kt\u00f3ry stoi spokojnie i ch\u0142epta wymiociny, zostawione tam przez jakiego\u015b rzygaj\u0105cego pijaka. Na wielu z tych obraz\u00f3w mo\u017cna zauwa\u017cy\u0107 do\u015b\u0107 niezwyk\u0142e rozdwojenie, poniewa\u017c zdradzaj\u0105 one wyra\u017any zachwyt nad zewn\u0119trznymi formami pija\u0144stwa. (&#8230;)Tak wi\u0119c obrazy te bardziej przyci\u0105gaj\u0105 uwag\u0119 widza, ni\u017c go przera\u017caj\u0105.<\/p>\n<p>Najbardziej oczywistym, ale i banalnym wyja\u015bnieniem narastaj\u0105cego zjawiska pija\u0144stwa jest oczywi\u015bcie to, i\u017c siedemnasty wiek to bolesny i ponury okres, w kt\u00f3rym cz\u0142owiek wystawiony by\u0142 na liczne zagro\u017cenia; brak by\u0142o widok\u00f3w na lepsz\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, co zach\u0119ca\u0142o do ucieczki w zapomnienie, a pomocny w tej decyzji by\u0142 alkohol. Oczywi\u015bcie, eskapizm i poszukiwanie dr\u00f3g ucieczki by\u0142o wa\u017cnym tematem zar\u00f3wno w kulturze, jak i w \u017cyciu uczuciowym. Dotyczy to zw\u0142aszcza lat czterdziestych i pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych tego naj?bardziej niespokojnego okresu w dziejach wieku. (&#8230;)Wielu znajdowa\u0142o azyl w religii, a zw\u0142aszcza w sektach, kt\u00f3re praktykowa\u0142y ekstaz\u0119, mistycyzm albo g\u0142osi\u0142y szybkie nadej\u015bcie ko\u0144ca \u015bwiata. Najwi\u0119cej by\u0142o za\u015b takich, kt\u00f3rzy zapomnienia albo pociechy szukali po prostu w alkoholu.<\/p>\n<p>Jest to jednak tylko cz\u0119\u015b\u0107 prawdy. Wa\u017cne s\u0105 r\u00f3wnie\u017c zmiany, jakie dokonywa\u0142y si\u0119 w materialnej bazie zjawiska alkoholizmu. W Europie P\u00f3\u0142nocnej i P\u00f3\u0142nocno-Zachodniej od stuleci dominowa\u0142a kultura piwna. W czasach antycznych piwo uwa\u017cano za &#8222;nap\u00f3j biednych i barbarzy\u0144c\u00f3w&#8221;, potem jednak popularno\u015b\u0107 jego zacz\u0119\u0142a wzrasta\u0107, zw\u0142aszcza w \u015bredniowieczu, kiedy to do warzenia piwa zacz\u0119to u\u017cywa\u0107 chmielu. W tamtych czasach pili je wszyscy. I to w ogromnych ilo\u015bciach. (?)Spo\u017cywano je do wszystkich posi\u0142k\u00f3w, mi\u0119dzy posi\u0142kami i po nich. A kiedy kto\u015b szed\u0142 ju\u017c spa\u0107, to nierzadko na szafce przy \u0142\u00f3\u017cku stawia\u0142 sobie szklanic\u0119 z piwem. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce przeci\u0119tny mieszkaniec Szwecji wypija\u0142 go oko\u0142o dwa i p\u00f3\u0142 litra dziennie, a polscy ch\u0142opi nawet do trzech litr\u00f3w. Mo\u017ce nas to sk\u0142oni\u0107 do wyci\u0105gni\u0119cia prostego wniosku, \u017ce \u00f3wczesny mieszkaniec tej cz\u0119\u015bci Europy chodzi\u0142 bez przerwy pijany. Nie jest to jednak prawd\u0105. Piwo uwa\u017cano g\u0142\u00f3wnie za artyku\u0142 spo\u017cywczy, co \u0142atwo udowodni\u0107, jako \u017ce \u00f3wcze\u015bnie mia\u0142o ono mniejsz\u0105 zawarto\u015b\u0107 alkoholu ni\u017c dzisiejsze, mie\u015bci\u0142o w sobie natomiast o wiele wi\u0119cej kalorii, co spowodowane by\u0142o wy\u017csz\u0105 zawarto\u015bci\u0105 s\u0142odu. I tak jak to bywa\u0142o w przypadku wi\u0119kszo\u015bci artyku\u0142\u00f3w spo\u017cywczych, ka\u017cdy ch\u0142op sam sobie takie piwo warzy\u0142.&#8221;<\/p>\n<p>A dzi\u015b co jest przyczyn\u0105 powszechnego pija\u0144stwa? Na szcz\u0119\u015bcie i ja, i my wszyscy propagujemy umiar w jedzeniu i piciu. Na zdrowie!<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Nadal tkwi\u0119 po uszy w historii XVII-wiecznej Europy\u00a0 a zw\u0142aszcza Szwecji. W ksi\u0105\u017cce Petera Englunda s\u0105 karty po\u015bwi\u0119cone tak\u017ce \u00f3wczesnemu malarstwu obyczajowemu. &#8222;Malarstwo z tamtego okresu prezentuje nam zaskakuj\u0105co du\u017c\u0105 liczb\u0119 obraz\u00f3w odnosz\u0105cych si\u0119 do pijatyk i pija\u0144stwa. Odnosi si\u0119 to zw\u0142aszcza do malarstwa holenderskiego, gdzie nie brakuje scen, na kt\u00f3rych wida\u0107 gospody i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1315"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1315"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1315\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1315"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1315"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1315"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}