
{"id":13262,"date":"2014-09-30T07:00:22","date_gmt":"2014-09-30T05:00:22","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=13262"},"modified":"2014-09-29T15:40:25","modified_gmt":"2014-09-29T13:40:25","slug":"rzymskie-ucztowanie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/09\/30\/rzymskie-ucztowanie\/","title":{"rendered":"Rzymskie ucztowanie"},"content":{"rendered":"<p>W cytowanym tu ju\u017c pi\u0119knym pi\u015bmie dla my\u015bl\u0105cych \u0142akomczuch\u00f3w &#8211; &#8222;Smak&#8221; &#8211; sporo miejsca po\u015bwi\u0119cono problemom g\u0142odu w r\u00f3\u017cnych aspektach i z r\u00f3\u017cnych punkt\u00f3w widzenia. Nie pomini\u0119to jednak tak\u017ce \u0142akomstwa czy wr\u0119cz ob\u017carstwa stoj\u0105cego na drugim biegunie sto\u0142u. Kamil Antosiewicz napisa\u0142 arcyciekawy artyku\u0142 &#8222;Orgie kulinarne&#8221;. Przytocz\u0119 tu tylko fragment opisuj\u0105cy uczty w staro\u017cytnym Rzymie.<br \/>\n<!--more--><\/p>\n<blockquote><p>W istocie rzymskie kolacje stanowi\u0142y wyrafinowan\u0105 rozrywk\u0119, b\u0119d\u0105c\u0105 niedo\u015bcignionym wzorem dla przysz\u0142ych dekadent\u00f3w, mieszanin\u0119 perwersji i luksusu. Cesarz Heliogabal oddawa\u0142 si\u0119 n\u0105johydniejszym rozkoszom z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105, fantazj\u0119 zaspokaja\u0142 jednocze\u015bnie uczuciem syto\u015bci i obrzydzenia. Podczas gdy prosty lud karmi\u0142 si\u0119 oliwkami i czerstwym pieczywem, cesarz kaza\u0142 przyrz\u0105dza\u0107 sobie pieczon\u0105 tr\u0105b\u0119 s\u0142onia z wielb\u0142\u0105dzim mi\u0119sem i wydawa\u0142 przyj\u0119cia, podczas kt\u00f3rych podawano potrawy tylko w jednym kolorze. W trakcie ca\u0142opalenia cia\u0142a jego matki Kaligula zasiad\u0142 w s\u0105siedniej sali za suto zastawionym sto\u0142em, podczas gdy na jego oczach s\u0142u\u017cba torturowa\u0142a niewolnik\u00f3w. Cesarz Witeliusz podczas kr\u00f3tkich, licz\u0105cych raptem 9 miesi\u0119cy, rz\u0105d\u00f3w wyda\u0142 bankiet, na kt\u00f3rym podano 2000 najdro\u017cszych ryb i 7000 sztuk ptactwa. Swoje ulubione danie nazwa\u0142 Tarcza Minerwy, Stra\u017cniczki Miasta; do jego przyrz\u0105dzenia wykorzystywano ba\u017canty, m\u00f3zgi pawi, w\u0105troby wargacza, j\u0119zyki flaming\u00f3w i pol\u0119dwiczki z mureny. Oczywi\u015bcie nieod\u0142\u0105cznym sk\u0142adnikiem biesiady by\u0142 seks.<\/p>\n<p>Obyczaj ten w staro\u017cytnej Grecji opisuje w swojej ksi\u0105\u017cce John Fotopoulos, badacz dawnych obyczaj\u00f3w Hellady i staro\u017cytnego Rzymu. &#8222;Formalne ekskluzywne uczty cieszy\u0142y si\u0119 niezwyk\u0142\u0105 popularno\u015bci\u0105 w owych czasach. Nie tylko ze wzgl\u0119du na obecno\u015b\u0107 na stole wyszukanych, ekstrawaganckich da\u0144, lecz r\u00f3wnie\u017c z uwagi na obfit\u0105 obecno\u015b\u0107 mocnego wina, kt\u00f3re rozwi\u0105zywa\u0142o wszystkim j\u0119zyki i pozbawia\u0142o biesiadnik\u00f3w hamulc\u00f3w, prowadz\u0105c do fina\u0142u w postaci seksualnej orgii&#8221;. Do erotycznych igraszek do\u0142\u0105cza\u0142y cz\u0119sto niewiasty uprzyjemniaj\u0105ce czas posi\u0142ku gr\u0105 na harfie i flecie, prostytutki, kurtyzany (hateirai) oraz zapraszani specjalnie na t\u0119 okazje go\u015bcie p\u0142ci m\u0119skiej. Najcz\u0119\u015bciej byli to m\u0142odzi ch\u0142opcy, cz\u0119sto niewolnicy ze wzgl\u0119du na liberalne podej\u015bcie do zakresu prac kwalifikuj\u0105cych si\u0119 jako &#8222;domowe&#8221;. Tym ostatnim zapewniano godziwe warunki \u017cycia: &#8222;przed ucztami k\u0105pano ich w ciep\u0142ej wodzie, karmiono s\u0142odyczami, pojono winem nierozcie\u0144czonym z wod\u0105, nacierano mirr\u0105, a nast\u0119pnie \u015bcielono im mi\u0119kkie pos\u0142ania, na kt\u00f3rych oczekiwali na swojego w\u0142a\u015bciciela po obfitym posi\u0142ku&#8221;. Tak\u017ce kelnerzy nie mieli lekko, o czym pisze Seneka w &#8222;Listach moralnych do Lucyliusza&#8221;: &#8222;Podaj\u0105cy wino musz\u0105 stroi\u0107 si\u0119 jak niewiasty i skrz\u0119tnie ukrywa\u0107 sw\u00f3j wiek. Maj\u0105 przykazane, by stale wygl\u0105da\u0107 jak ch\u0142opcy. Usuwa im si\u0119 ow\u0142osienie na ca\u0142ym ciele, strzy\u017ce i goli starannie. W nocy nie mog\u0105 za\u017cywa\u0107 snu i stale trzyma si\u0119 ich w gotowo\u015bci, by mogli zaspokaja\u0107 pijackie i cielesne \u017c\u0105dze swego pana.<\/p><\/blockquote>\n<p>Nie wszyscy Rzymianie gustowali w tego typu igraszkach. Retor Kwintylian ostro i publicznie je pi\u0119tnowa\u0142. Nie dawa\u0142o to jednak po\u017c\u0105danych przez retora rezultat\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W cytowanym tu ju\u017c pi\u0119knym pi\u015bmie dla my\u015bl\u0105cych \u0142akomczuch\u00f3w &#8211; &#8222;Smak&#8221; &#8211; sporo miejsca po\u015bwi\u0119cono problemom g\u0142odu w r\u00f3\u017cnych aspektach i z r\u00f3\u017cnych punkt\u00f3w widzenia. Nie pomini\u0119to jednak tak\u017ce \u0142akomstwa czy wr\u0119cz ob\u017carstwa stoj\u0105cego na drugim biegunie sto\u0142u. Kamil Antosiewicz napisa\u0142 arcyciekawy artyku\u0142 &#8222;Orgie kulinarne&#8221;. Przytocz\u0119 tu tylko fragment opisuj\u0105cy uczty w staro\u017cytnym Rzymie.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13262"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13262"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13262\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13264,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13262\/revisions\/13264"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13262"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13262"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13262"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}