
{"id":13346,"date":"2014-10-14T07:00:41","date_gmt":"2014-10-14T05:00:41","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=13346"},"modified":"2014-10-14T12:09:02","modified_gmt":"2014-10-14T10:09:02","slug":"co-jadali-bracia-buczacy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/10\/14\/co-jadali-bracia-buczacy\/","title":{"rendered":"Co jadali Bracia Bucz\u0105cy"},"content":{"rendered":"<p>Grzebi\u0105c w archiwum, znalaz\u0142em smakowity k\u0105sek, a \u017ce nie uda\u0142o mi si\u0119 ustali\u0107, czy przypadkiem ju\u017c go nie drukowa\u0142em, to ze wzgl\u0119du na jego smakowito\u015b\u0107 postanowi\u0142em zamie\u015bci\u0107 bez wzgl\u0119du na zarzuty o stale rosn\u0105c\u0105 skleroz\u0119. W dodatku nie wiem, z czego to cytat, ale wierz\u0119, \u017ce wkr\u00f3tce wszyscy b\u0119dziemy to wiedzie\u0107. S\u0105 bowiem w\u015br\u00f3d nas wybitni szperacze&#8230;<br \/>\n<!--more--><br \/>\n&#8222;Uko\u0144czywszy procesj\u0119 (niby zdrow\u0105 przechadzk\u0119 i zbawienne u\u017cycie ruchu) udawali si\u0119 do refektarza i kl\u0119kali pod sto\u0142ami, przy czym ka\u017cdy opiera\u0142 brzuch i piersi o latarni\u0119. Gdy znale\u017ali si\u0119 w tej pozycji, wchodzi\u0142 wielki Trepek z widelcem w d\u0142oni i cz\u0119stowa\u0142 ich z tego widelca; i zaczynali posi\u0142ek od sera, a ko\u0144czyli musztard\u0105 i sa\u0142at\u0105, jako, wedle \u015bwiadectwa Marcjala, by\u0142o obyczajem u staro\u017cytnych. W ko\u0144cu podawano ka\u017cdemu talerzyk musztardy po obiedzie.<\/p>\n<p>Po\u017cywienie ich by\u0142o takie: w niedziel\u0119 jedli kiszki, kie\u0142basy, serdelki, potrawki, bigosy, nie licz\u0105c oczywi\u015bcie sera na pocz\u0105tek, a musztardy na zako\u0144czenie. W poniedzia\u0142ek nadobny groch ze s\u0142onin\u0105, z obszernym komentarzem i glos\u0105 interlinearn\u0105. Wtorek: du\u017co op\u0142atka, ko\u0142acze, ciasta, biszkopty. \u015aroda: pieczyste, to jest smakowita g\u0142owa barania, ciel\u0119ca, g\u0142owa borsuka, kt\u00f3ry obficie znajduje si\u0119 w tej okolicy. We czwartek zupy w siedmiu rodzajach i do tego wiekuista musztarda. W pi\u0105tek nic, jeno jarz\u0119bina, i to niezbyt dojrza\u0142a, o ile mog\u0142em s\u0105dzi\u0107 po kolorze. W sobot\u0119 ogryzali ko\u015bci; nie trzeba wszelako s\u0105dzi\u0107, i\u017cby byli zmizerowani albo cierpi\u0105cy g\u0142\u00f3d, ka\u017cdy bowiem mia\u0142 zapasik brzucha wcale poka\u017any. Za napitek s\u0142u\u017cy\u0142o im wino antyfortunalne; tak nazywali sw\u00f3j miejscowy nap\u00f3j.<\/p>\n<p>Kiedy mieli je\u015b\u0107 i pi\u0107, obracali kapuzy ku przodowi, aby s\u0142u\u017cy\u0142y im za \u015bliniaki&#8221;.<\/p>\n<p>I st\u0105d zapewne przys\u0142owie\u00a0o musztardzie po obiedzie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Grzebi\u0105c w archiwum, znalaz\u0142em smakowity k\u0105sek, a \u017ce nie uda\u0142o mi si\u0119 ustali\u0107, czy przypadkiem ju\u017c go nie drukowa\u0142em, to ze wzgl\u0119du na jego smakowito\u015b\u0107 postanowi\u0142em zamie\u015bci\u0107 bez wzgl\u0119du na zarzuty o stale rosn\u0105c\u0105 skleroz\u0119. W dodatku nie wiem, z czego to cytat, ale wierz\u0119, \u017ce wkr\u00f3tce wszyscy b\u0119dziemy to wiedzie\u0107. S\u0105 bowiem w\u015br\u00f3d nas [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13346"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13346"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13346\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13348,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13346\/revisions\/13348"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13346"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13346"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13346"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}