
{"id":13402,"date":"2014-10-29T07:00:29","date_gmt":"2014-10-29T06:00:29","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=13402"},"modified":"2014-10-20T16:08:10","modified_gmt":"2014-10-20T14:08:10","slug":"trzeba-pic-by-zyc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/10\/29\/trzeba-pic-by-zyc\/","title":{"rendered":"Trzeba pi\u0107, by \u017cy\u0107!"},"content":{"rendered":"<p>Bez jedzenia cz\u0142owiek jest w stanie przetrwa\u0107 nawet par\u0119 tygodni. Bez picia znacznie kr\u00f3cej.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nCzyli trzeba pi\u0107, by \u017cy\u0107. Najpierw pito tylko wod\u0119. Potem &#8211; dzi\u0119ki szcz\u0119\u015bliwym przypadkom &#8211; zacz\u0119to produkowa\u0107 piwo (ok. 8-10 tys. lat temu) i wino (ok. 5 tys. lat temu).<\/p>\n<p>Europa dzieli si\u0119 na piwn\u0105 (i w\u00f3dczan\u0105) p\u00f3\u0142noc oraz winne po\u0142udnie. Oba te alkoholowe napoje w \u015bredniowieczu zacz\u0119\u0142y odgrywa\u0107 coraz znaczniejsz\u0105 rol\u0119. Mieszka\u0144cy Europy bowiem zapomnieli o wynalazku staro\u017cytnych Rzymian, czyli o kanalizacji. Z tego powodu wiele studni by\u0142o rozsadnikami zaka\u017anych chor\u00f3b. <\/p>\n<p>Picie zanieczyszczonej wody\u00a0powodowa\u0142o cz\u0119sto wybuchaj\u0105ce epidemie. W\u00f3wczas si\u0119gni\u0119to po piwo (tak uratowano mieszka\u0144c\u00f3w dzisiejszej Belgii przed wymarciem), produkowane zreszt\u0105 przez katolickich mnich\u00f3w, oraz wino. Ten ostatni nap\u00f3j bywa\u0142 tak\u017ce stosowany do cel\u00f3w dezynfekcyjnych: polewano nim rany, p\u0142ukano chore gard\u0142a itp. <\/p>\n<p>W Europie statystycznie ka\u017cdy mieszkaniec wypija\u0142 do 1000 litr\u00f3w wina rocznie. Chorzy przebywaj\u0105cy w szpitalach dostawali podw\u00f3jn\u0105 porcj\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce NFZ nie przetrwa\u0142by tyle lat, gdyby te metody przetrwa\u0142y do dzi\u015b. Oczywi\u015bcie inne wina pijali arystokraci i bogaci mieszczanie, a inne (rozwodnione i skwa\u015bnia\u0142e) posp\u00f3lstwo. W pewnym momencie wprowadzono klasyfikacj\u0119 wytwarzanych win. <\/p>\n<p>We Francji w okolicach Bordeaux wprowadzono kodeks winiarski i zacz\u0119to oznakowywa\u0107 wina, rozr\u00f3\u017cniaj\u0105c lepsze i gorsze. Wtedy te\u017c wprowadzono obyczaj r\u00f3\u017cnicowania win w zale\u017cno\u015bci do jakich potraw by\u0142o podawane. Jeszcze do niedawna skandalem by\u0142o picie bia\u0142ych win do wo\u0142owiny czy dziczyzny, a b\u0142\u0119dem nie do wybaczenia okre\u015blano podawanie czerwonych do ryb, owoc\u00f3w morza czy bia\u0142ego mi\u0119sa. <\/p>\n<p>Dzi\u015b nie jest ju\u017c tak restrykcyjnie. R\u00f3wnie\u017c okre\u015blanie, kt\u00f3re wino jest dobre, a kt\u00f3re nie, jest wy\u0142\u0105cznie domen\u0105 profesjonalnych sommelier\u00f3w. Moim zdaniem\u00a0dobre wino to to, kt\u00f3re nam smakuje. Ale przyznam si\u0119 te\u017c, \u017ce sam do drobiu czy pieczonej o\u015bmiornicy wybieram bia\u0142e pecorino (z Abruzzo), a do \u0142opatki sarniej krwistoczerwone gigondas z Cote du Rhone.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bez jedzenia cz\u0142owiek jest w stanie przetrwa\u0107 nawet par\u0119 tygodni. Bez picia znacznie kr\u00f3cej.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13402"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13402"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13402\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13453,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13402\/revisions\/13453"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13402"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13402"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13402"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}