
{"id":137,"date":"2007-01-30T08:00:11","date_gmt":"2007-01-30T07:00:11","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=137"},"modified":"2007-01-30T08:23:06","modified_gmt":"2007-01-30T07:23:06","slug":"gorzki-smak-slodyczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/01\/30\/gorzki-smak-slodyczy\/","title":{"rendered":"Gorzki smak s\u0142odyczy"},"content":{"rendered":"<p>Nigdy nie dojdziemy prawdy. W \u017cadnej sprawie. A w tej szczeg\u00f3lnie. Zamieszani s\u0105 w ni\u0105 bowiem zar\u00f3wno bogowie, jak i kr\u00f3lowie. A na dodatek pocz\u0105tek ca\u0142ej historii wymaga grzebania w odchodach. C\u00f3\u017c, taki bywa los historyk\u00f3w i w\u015bcibskich dziennikarzy: cz\u0119sto musz\u0105 szuka\u0107 \u015blad\u00f3w w&#8230; g\u00f3wnie.<\/p>\n<p>Przepraszam Szanownych Blogowicz\u00f3w za u\u017cycie ordynarnego s\u0142owa, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, \u017ce id\u0119 w \u015blady pewnego hiszpa\u0144skiego zakonnika sprzed pi\u0119ciuset lat.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"260\" height=\"364\" border=\"0\" title=\"Hernan_Fernando_Cortes.jpg\" alt=\"Hernan_Fernando_Cortes.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/Hernan_Fernando_Cortes.jpg\" \/><\/p>\n<p>Bernardino de Sahag\u00fan urodzi\u0142 si\u0119 w Hiszpanii w 1500 roku. Bardzo szybko przekona\u0142 si\u0119 o swym zakonnym powo\u0142aniu. Zosta\u0142 franciszkaninem i ju\u017c w grubym, br\u0105zowym habicie odby\u0142 studia na uniwersytecie w Salamance. W 1529 roku wraz z dwudziestoma innymi braciszkami przeby\u0142 Ocean Atlantycki i wyl\u0105dowa\u0142 w Nowej Hiszpanii. Tu krwio\u017cerczy rycerze Hernando Corteza podporz\u0105dkowywali sobie coraz to nowe terytoria i od czasu do czasu wprawdzie  przegrywali bitwy wszczynane przez azteckich powsta\u0144c\u00f3w, ale w ko\u0144cu jednak zaw\u0142adn\u0119li ca\u0142ym ich kr\u00f3lestwem. Brat Bernardino \u0142\u0105czy\u0142 w sobie g\u0142\u0119bok\u0105 religijno\u015b\u0107 z ciekawo\u015bci\u0105 i temperamentem uczonego. Obiekt jego docieka\u0144 stanowi\u0142 cz\u0142owiek. Niekt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce by\u0142 on pierwszym wsp\u00f3\u0142czesnym antropologiem.<\/p>\n<p>W 1536 roku Sahag\u00fan za\u0142o\u017cy\u0142 Colegio de la Santa Cruz w mie\u015bcie Tlatelolco. By\u0142 on nie tylko fundatorem, ale i profesorem tej uczelni. Tu napisa\u0142 licz\u0105ce dwana\u015bcie tom\u00f3w dzie\u0142o zatytu\u0142owane <em>Historia General de las Cosas de la Nueva Espa&#8217;a<\/em>.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"180\" height=\"258\" border=\"0\" alt=\"Sahagun.jpg\" title=\"Sahagun.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/Sahagun.jpg\" \/><br \/>\nBadaj\u0105c ludzkie obyczaje, brat Bernardino musia\u0142 zagl\u0105da\u0107 tak\u017ce pod ogony r\u00f3\u017cnych bydl\u0105t. I stwierdzi\u0142 on co nast\u0119puje &#8211; a co ubrawszy w dzisiejsze s\u0142owa i korzystaj\u0105c z dzisiejszej wiedzy przytaczam: na kontynencie nosz\u0105cym dzi\u015b miano Ameryki, w jego \u015brodkowej cz\u0119\u015bci, w miejscu, gdzie le\u017cy obecnie Meksyk, w czasach jeszcze przedkolumbijskich \u017cy\u0142o zwierz\u0119 znacznie wi\u0119ksze od krowy zwane przez tutejszy lud <em>hacaxolotl<\/em>. By\u0142o ono wielce \u0142akome i \u017car\u0142oczne, nade wszystko za\u015b lubi\u0142o objada\u0107 si\u0119 ziarnami kakaowca. Jad\u0142o te ziarna w takich ilo\u015bciach, \u017ce nie wszystkie by\u0142o w stanie strawi\u0107. Spostrzeg\u0142szy to, Indianie postanowili \u00f3w fakt wykorzysta\u0107 i przyst\u0105pili do specyficznych zbior\u00f3w. &#8222;Indianie szli trop w trop za zwierz\u0119ciem &#8211; notuje uczony w habicie &#8211; i na ka\u017cdym jego postoju, obfituj\u0105cym w stos bobk\u00f3w, zbierali oddawane przeze\u0144 ziarna&#8221;.<\/p>\n<p>Owe wonne zbiory p\u0142ukano i u\u017cywano ich w dwojaki spos\u00f3b: jako produkt spo\u017cywczy w postaci mniej lub bardziej p\u0142ynnej, zawsze na gorzko, lub te\u017c jako \u015brodek p\u0142atniczy. Ziarna kakaowca przez d\u0142ugie stulecia by\u0142y monet\u0105 obiegow\u0105 i \u015bwiadectwem bogactwa?<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"200\" border=\"0\" title=\"90981.1.jpg\" alt=\"90981.1.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/90981.1.jpg\" \/><br \/>\nArcheologowie potwierdzaj\u0105, \u017ce ju\u017c od III wieku przed nasz\u0105 er\u0105 rolnicy zamieszkuj\u0105cy wybrze\u017ce Oceanu Spokojnego w cz\u0119\u015bci dzisiejszej Gwatemali, Salwadoru i meksyka\u0144skiego stanu Chiapas uprawiali kakaowce. Te niezwykle delikatne ro\u015bliny wymagaj\u0105 specjalnego klimatu: nie lubi\u0105 bowiem zbytnich waha\u0144 temperatury, wiatru, nadmiernego bezpo\u015bredniego dzia\u0142ania promieni s\u0142onecznych i nieregularnych opad\u00f3w. Nie chc\u0105 te\u017c rosn\u0105\u0107 zbyt wysoko w g\u00f3rach. Te wymagania spowodowa\u0142y, \u017ce plantacje zawsze by\u0142y niedu\u017ce. To za\u015b poci\u0105ga\u0142o za sob\u0105 cen\u0119 ziarna. I tak narodzi\u0142 si\u0119 pieni\u0105dz india\u0144skich lud\u00f3w. Mo\u017cna by\u0142o za\u0144 kupi\u0107 wszystko: jedno kurze jajko kosztowa\u0142o 2 ziarenka kakao, kura &#8211; 40 ziarenek, indyk &#8211; 200, niewolnik (ale nie potrafi\u0105cy ta\u0144czy\u0107) &#8211; 3000, a niewolnik ta\u0144cz\u0105cy, czyli nadaj\u0105cy si\u0119 na ofiar\u0119 bogom &#8211; 4000 ziaren kakao.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"200\" border=\"0\" alt=\"90980.1.jpg\" title=\"90980.1.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/90980.1.jpg\" \/><\/p>\n<p>Sadzenie i zbiory kakao obfitowa\u0142y w rytualne ceremonie. Ziarna poddawano przez kilka nocy dzia\u0142aniom ksi\u0119\u017cycowego \u015bwiat\u0142a, siewcy za\u015b odseparowani byli od swoich \u017con. Swoje po\u017c\u0105danie mogli zaspokoi\u0107 dopiero ostatniej nocy, tu\u017c przed siewem. Kap\u0142ani wybierali kilka par, kt\u00f3re odbywa\u0142y publicznie akt seksualny w momencie, gdy pierwsze ziarna zagrzebywano w ziemi.<\/p>\n<p>Gorzkie ziarna towarzyszy\u0142y cz\u0142owiekowi niemal od narodzin do \u015bmierci. Obfite dary z kakao sk\u0142adano w dwana\u015bcie dni po urodzeniu dziecka i w tym samym momencie wybierano mu imi\u0119. R\u00f3wnie\u017c przyj\u0119cie m\u0142odych ludzi w poczet doros\u0142ych odbywa\u0142o si\u0119 z wykorzystaniem ziarna. Cia\u0142a dziewcz\u0105t i ch\u0142opc\u00f3w przekraczaj\u0105cych pr\u00f3g dojrza\u0142o\u015bci pokrywano specjaln\u0105 past\u0105 z kakao i p\u0142atkami kwiat\u00f3w.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"333\" height=\"254\" border=\"0\" title=\"Czekolada_na_Goraco.jpg\" alt=\"Czekolada_na_Goraco.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/Czekolada_na_Goraco.jpg\" \/><\/p>\n<p>Imperium Maj\u00f3w podbili Aztekowie. Przej\u0119li miasta, kobiety, obyczaje i uprawy. <em>Kakau<\/em> nazwano teraz <em>xocolatl<\/em>. Wkr\u00f3tce za\u015b, gdy pot\u0119ga Aztek\u00f3w zachwia\u0142a si\u0119 i wreszcie pad\u0142a pod ciosami mieczy \u017co\u0142dak\u00f3w Corteza, s\u0142owo to przekszta\u0142ci\u0142o si\u0119 w doskonale nam znane <em>chocolate<\/em>!<\/p>\n<p>Konkwistadorzy, a po nich inni europejscy smakosze czekolady wielbili ten przysmak za jego s\u0142odycz. Dzi\u015b wr\u00f3ci\u0142a do \u0142ask czekolada gorzka. Moim czekoladowym przysmakiem jest cieniutka tabliczka ciemnobr\u0105zowej masy legitymuj\u0105ca si\u0119 na opakowaniu certyfikatem: 90 % goryczy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nigdy nie dojdziemy prawdy. W \u017cadnej sprawie. A w tej szczeg\u00f3lnie. Zamieszani s\u0105 w ni\u0105 bowiem zar\u00f3wno bogowie, jak i kr\u00f3lowie. A na dodatek pocz\u0105tek ca\u0142ej historii wymaga grzebania w odchodach. C\u00f3\u017c, taki bywa los historyk\u00f3w i w\u015bcibskich dziennikarzy: cz\u0119sto musz\u0105 szuka\u0107 \u015blad\u00f3w w&#8230; g\u00f3wnie. Przepraszam Szanownych Blogowicz\u00f3w za u\u017cycie ordynarnego s\u0142owa, ale na swoje [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/137"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=137"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/137\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=137"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=137"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=137"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}