
{"id":13711,"date":"2014-12-08T08:12:27","date_gmt":"2014-12-08T07:12:27","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=13711"},"modified":"2014-12-08T08:47:36","modified_gmt":"2014-12-08T07:47:36","slug":"list-do-sw-mikolaja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/12\/08\/list-do-sw-mikolaja\/","title":{"rendered":"List do \u015bw. Miko\u0142aja"},"content":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 \u015bw. Miko\u0142aja ( a nie \u017cadne Miko\u0142ajki jak coraz powszechniej mawiaj\u0105 rodacy przywodz\u0105c mi na my\u015bl przysta\u0144 \u017ceglarsk\u0105 na Mazurach) ju\u017c za nami. Niekt\u00f3rzy, a mo\u017ce i wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas, otrzyma\u0142a jakie\u015b podarunki. Mam nadziej\u0119, \u017ce s\u0105 w\u015br\u00f3d nich i ksi\u0105\u017cki. Mimo bowiem przera\u017caj\u0105cych statystyk wykazuj\u0105cych, \u017ce Polacy s\u0105 najmniej czytaj\u0105cymi Europejczykami, spotykam w ksi\u0119garniach t\u0142umy a i w\u015br\u00f3d znajomych bli\u017cszych i dalszych mam wy\u0142\u0105cznie mi\u0142o\u015bnik\u00f3w ksi\u0105\u017cek. W dodatku powodzeniem ciesz\u0105 si\u0119 nie tylko krymina\u0142y, romanse czy ksi\u0105\u017cki kulinarne (&#8222;Jak smakuje p\u0119pek Wenus&#8221; znika z hurtowni szybciej ni\u017c poprzednie moje dzie\u0142ka) ale tak\u017ce prace popularnonaukowe a nawet tzw. literatura pi\u0119kna. Pisz\u0119 o tym, bo chc\u0119 poleci\u0107 dwie &#8211; moim zdaniem &#8211; wybitne ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3re mog\u0105 ucieszy\u0107 wszystkich obdarowanych, kt\u00f3rzy znajd\u0105 je pod choink\u0105. Trzeba tylko napisa\u0107 list do \u015bwi\u0119tego.<!--more--><\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Ludwik-Stomma.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-13682\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Ludwik-Stomma-150x150.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"150\" height=\"150\" \/><\/a><br \/>\nPierwsza polecana ksi\u0105\u017cka to dzie\u0142o Ludwika Stommy &#8211; &#8222;Antropologia wojny&#8221;. Ludwik za\u015b (mog\u0119 tak poufale o nim pisa\u0107, bo przyja\u017animy si\u0119 od kilkudziesi\u0119ciu lat) to uczony dysponuj\u0105cy du\u017cym talentem pisarskim, co nie jest cz\u0119ste w\u015br\u00f3d naukowc\u00f3w. Jego pisarstwo bardzo cz\u0119sto bulwersuje czytelnik\u00f3w, bo uwielbia on prezentowa\u0107 pogl\u0105dy id\u0105ce pod pr\u0105d modom i czasem wr\u0119cz obrazoburcze. &#8222;Antropologia wojny&#8221; jest w\u0142a\u015bnie takim dzie\u0142em. Hurra-patrioci spod wszelkich znak\u00f3w niew\u0105tpliwie uznaj\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 Stommy za manifest pacyfizmu prowadz\u0105cy &#8211; zw\u0142aszcza m\u0142odych czytelnik\u00f3w &#8211; Polak\u00f3w prost\u0105 drog\u0105 do zguby. Podpiera autor swoje teorie licznymi cytatami z wielu g\u0142o\u015bnych ksi\u0105\u017cek o tematyce wojennej i w\u0142a\u015bnie patriotycznej. Najcz\u0119\u015bciej przywo\u0142uje Henryka Sienkiewicza, kt\u00f3rego potrafi cytowa\u0107 z pami\u0119ci ca\u0142ymi wr\u0119cz stronicami. Sienkiewicz pisa\u0142 ku pokrzepieniu serc, jak wiadomo za\u015b bywa\u0142 ca\u0142kiem na bakier z prawd\u0105 historyczn\u0105. Stara\u0142 si\u0119 wpoi\u0107 swymi dzie\u0142ami Polakom kult m\u0119\u017cnego woja i zaszczepi\u0107 zapa\u0142 do przelewu krwi.<br \/>\nSam Ludwik Stomma pisze we wst\u0119pie: &#8222;Chcia\u0142bym tylko pokaza\u0107, jak dalece mit wygrywa z jakimkolwiek racjonalizmem, jak kpi z rzeczywisto\u015bci dziej\u00f3w. Wojna, wbrew jej sztabom i teoretykom, jest bezsensem i zawsze wymyka si\u0119 ich kontroli &#8211; to jedno. Wojna sta\u0142a si\u0119 religi\u0105 i zawodem swych kap\u0142an\u00f3w \u017cyj\u0105cych w mitologii.&#8221;<br \/>\nTa ksi\u0105\u017cka &#8211; ma nadziej\u0119 autor &#8211; \u00a0stanie si\u0119 przyczynkiem do wzmocnienia w\u0105tpliwo\u015bci przy odpowiedzi na s\u0142ynne pytanie: bi\u0107 si\u0119 czy nie bi\u0107.<br \/>\n<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Drach.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-13710\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Drach-150x150.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"150\" height=\"150\" \/><\/a>Druga ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3r\u0105 te\u017c kr\u00f3tko acz gor\u0105co polecam, to kolejne dzie\u0142o g\u0142o\u015bnego ju\u017c i nagradzanego pisarza Szczepana Twardocha &#8211; &#8222;Drach&#8221;. Jego poprzednie dzie\u0142o (mimo licznych pochwa\u0142 i nagr\u00f3d) &#8211; &#8222;Morfina&#8221; nie zachwyci\u0142o mnie. Tym razem w eufori\u0119\u00a0wpad\u0142em ju\u017c od pierwszych stron. Cho\u0107 przestrzec musz\u0119, \u017ce trudna to lektura, zw\u0142aszcza ze wzgl\u0119d\u00f3w j\u0119zykowych. U\u017cywa bowiem autor kilku j\u0119zyk\u00f3w naraz, nie wtr\u0105caj\u0105c \u017cadnych t\u0142umacze\u0144, kt\u00f3re czytelnik musi robi\u0107 na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119. Literacka pi\u0119kna polszczyzna splata tu si\u0119 niemal na ka\u017cdej stronie z j\u0119zykiem niemieckim i j\u0119drn\u0105 cz\u0119sto dosadn\u0105 gwar\u0105 \u015bl\u0105sk\u0105. By\u0107 mo\u017ce znajomo\u015b\u0107 tej gwary &#8211; mieszka\u0142em bowiem przez dzieci\u0144stwo i cz\u0119\u015b\u0107 m\u0142odo\u015bci na Opolszczy\u017anie i G\u00f3rnym \u015al\u0105sku &#8211; u\u0142atwia\u0142a mi lektur\u0119. M\u0119ka czytania op\u0142aca si\u0119 jednak stukrotnie. &#8222;Drach&#8221; bowiem to saga z ziemi przekl\u0119tej (jak pisz\u0105 o niej krytycy) wymykaj\u0105ca si\u0119 wszelkim dotychczas obowi\u0105zuj\u0105cym regu\u0142om. &#8222;G\u00f3rny \u015al\u0105sk Twardocha jest prawdziwy swoj\u0105 bolesn\u0105 brutalno\u015bci\u0105 i nieraz wr\u0119cz wulgarno\u015bci\u0105 po\u0142\u0105czon\u0105 ze ze specyficznym kodeksem, z kt\u00f3rego wychowani tutaj ludzie nigdy nie rezygnuj\u0105, nawet je\u017celi znajduj\u0105 si\u0119 na granicy upodlenia&#8221; &#8211; to s\u0142owa historyka i badacza dziej\u00f3w G\u00f3rnego \u015al\u0105ska &#8211; prof. Ryszarda Kaczmarka.<br \/>\nNa koniec kr\u00f3tki cytat z ksi\u0105\u017cki: &#8222;Josef wspomina co\u015b innego, poniewa\u017c jest g\u0142odny. Wspomina dzie\u0144, w kt\u00f3rym nie musia\u0142 i\u015b\u0107 do szko\u0142y, chocia\u017c dzie\u0144 by\u0142 powszedni.<br \/>\n&#8211; Recht\u00f3r niy byd\u00f3m przezywa\u0107, przeca jak sie \u015bwinia zabijo, to bajtel w szkole niy bydzie siedzi\u00f3\u0142 &#8211; m\u00f3wi ojciec Josefa do matki Josefa i Josef nie idzie do szko\u0142y.<br \/>\nDnia nast\u0119pnego zaniesie recht\u00f3rowi eleganckie zawini\u0105tko i wystarczy.<br \/>\nJosef Magnor czuje na j\u0119zyku smak wusztzupy, chocia\u017c nie je wusztzupy. Jest maj 1918 roku, jest ciep\u0142o, a wagon ma \u015bciany z desek uj\u0119tych w stalowy szkielet i z desek ma drzwi, z wielkim trudem przesuwne w stalowych prowadnicach. Cztery lata temu na tych drzwiach kred\u0105 wypisano optymistyczne has\u0142o: &#8222;Von Gleiwitz iiber Metz nach Paris&#8221;, ale teraz nikt na nich niczego nie wypisuje, bo nikt ju\u017c nie ma do powiedzenia nic, co nadawa\u0142oby si\u0119 do wypisania na drzwiach wagonu.<br \/>\nGeist von 1914 ist weg. Przemin\u0105\u0142.&#8221;<\/p>\n<p>Piszcie wi\u0119c listy do \u015bw. Miko\u0142aja.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 \u015bw. Miko\u0142aja ( a nie \u017cadne Miko\u0142ajki jak coraz powszechniej mawiaj\u0105 rodacy przywodz\u0105c mi na my\u015bl przysta\u0144 \u017ceglarsk\u0105 na Mazurach) ju\u017c za nami. Niekt\u00f3rzy, a mo\u017ce i wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas, otrzyma\u0142a jakie\u015b podarunki. Mam nadziej\u0119, \u017ce s\u0105 w\u015br\u00f3d nich i ksi\u0105\u017cki. Mimo bowiem przera\u017caj\u0105cych statystyk wykazuj\u0105cych, \u017ce Polacy s\u0105 najmniej czytaj\u0105cymi Europejczykami, spotykam w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13711"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13711"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13711\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13714,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13711\/revisions\/13714"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13711"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13711"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13711"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}