
{"id":13765,"date":"2014-12-17T07:00:31","date_gmt":"2014-12-17T06:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=13765"},"modified":"2014-12-19T08:57:18","modified_gmt":"2014-12-19T07:57:18","slug":"wkrotce-bedzie-objeducha","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2014\/12\/17\/wkrotce-bedzie-objeducha\/","title":{"rendered":"Wkr\u00f3tce b\u0119dzie objeducha"},"content":{"rendered":"<p>Objeducha, zwana tak\u017ce maselnic\u0105, to po polsku po prostu ostatki. Wystarczy nie umrze\u0107 z przejedzenia podczas \u015bwi\u0105t, sylwestra i karnawa\u0142u, to dotrwa si\u0119 w\u0142a\u015bnie do objeduchy. A to czas, kiedy zgodnie z rusk\u0105 tradycj\u0105 na sto\u0142ach kr\u00f3luj\u0105 blinczyki. Ja najbardziej lubi\u0119 te z kawiorem czarnym, cho\u0107 mo\u017cna je\u015b\u0107 na r\u00f3\u017cne sposoby.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nO blinowym szale\u0144stwie pisze Agnieszka Mazurczyk w arcyciekawym i przepi\u0119knie ilustrowanym &#8222;Pomocniku historycznym Polityki&#8221;, zatytu\u0142owanym &#8222;Dzieje Rosjan&#8221;. Ten dodatek jest r\u00f3wnie obszerny jak kraj, kt\u00f3ry opisuje. Na 180 stronach zamie\u015bcili teksty najwybitniejsi znawcy historii od Rusi Wiking\u00f3w do Rosji Putina. Kr\u00f3tki tekst, kt\u00f3ry tu cytuj\u0119, jest \u0142akomym k\u0105skiem i uk\u0142onem pod adresem Czytelnik\u00f3w pasjonuj\u0105cych si\u0119 nie tylko polityk\u0105.<\/p>\n<blockquote><p>Bliny s\u0105 nierozerwalnie zwi\u0105zane z obchodami maslenicy, czyli ostatkami, zwanymi te\u017c objeduch\u0105. Dzisiaj Rosjanie jedz\u0105 je jednak nie tylko w ostatnim tygodniu karnawa\u0142u. Klasyczne bliny to okr\u0105g\u0142e dro\u017cd\u017cowe nale\u015bniki, z m\u0105ki gryczano-pszennej albo gryczano-\u017cytniej. Mog\u0105 by\u0107 polane \u015bmietan\u0105 albo mas\u0142em, z dodatkiem kawioru i w\u0119dzonego jesiotra, delikatnego \u0142ososia, marynowanego \u015bledzia albo grzybk\u00f3w. S\u0105 te\u017c bliny na s\u0142odko &#8211; z wi\u015bniowymi konfiturami, bit\u0105 \u015bmietan\u0105, miodem albo jab\u0142kami z cynamonem. Koniecznie musz\u0105 by\u0107 podane ciep\u0142e i wilgotne, poniewa\u017c szybko t\u0119\u017cej\u0105 i staj\u0105 si\u0119 kruche (tym szyb\u00adciej, im wi\u0119cej w nich m\u0105ki gryczanej, ubogiej w gluten). W tra\u00addycyjnych Winiarniach, kt\u00f3re przypominaj\u0105 troch\u0119 bary szybkiej obs\u0142ugi, stoi d\u0142uga kolejka. Zam\u00f3wionych blin\u00f3w nie odk\u0142ada si\u0119 na p\u00f3\u017aniej, trzeba zjada\u0107 je od razu i najlepiej szybko ust\u0105pi\u0107 miejsca nast\u0119pnej osobie, kt\u00f3ra patrzy \u0142apczywie na miejsce przy stoliku.<\/p>\n<p>Pierwsza historyczna wzmianka o blinach pochodzi z VIII w. Ju\u017c w\u00f3wczas by\u0142y zwi\u0105zane ze \u015bwi\u0119tem przesilenia wiosennego. Ale podawano je te\u017c na stypach i na \u015blubach. Podczas uroczysto\u015bci weselnych pierwszy blin zawsze po\u015bwi\u0119ca\u0142o si\u0119 duszom zmar\u0142ych przodk\u00f3w. Trzeba by\u0142o po\u0142o\u017cy\u0107 go na oknie lub odda\u0107 biednemu. Zgodnie z tradycj\u0105 bliny trafia\u0142y te\u017c do matek po porodzie. Na pocz\u0105tku blin\u00f3w w og\u00f3le nie nadziewano, tylko smarowano t\u0142uszczem. W \u015bredniowieczu do ciasta dodawano dro\u017cd\u017ce piwne. Pod jarzmem tatarskim zacz\u0119to je ostro przyprawia\u0107 i nadziewa\u0107 mi\u0119snym farszem, z marchewk\u0105 i cebul\u0105. Za panowania Kata\u00adrzyny Wielkiej cz\u0119stowanie go\u015bci blinami by\u0142o \u017ale widziane. Lew To\u0142stoj uwielbia\u0142 bliny i kiedy pracowa\u0142 nad swoimi ksi\u0105\u017ckami, do\u00admaga\u0142 si\u0119 aby podawano mu je z miodem. Ka\u017cdy Rosjanin wie, \u017ce bliny mo\u017cna zawija\u0107, skr\u0119ca\u0107, a nawet rwa\u0107&#8230; \u00a0ale nie kroi\u0107 no\u017cem.<\/p><\/blockquote>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Bliny-z-kawiorem.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-13770\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Bliny-z-kawiorem-294x300.jpg\" alt=\"Bliny z kawiorem\" width=\"294\" height=\"300\" \/><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Bliny-z-kawiorem.jpg\"><br \/>\n<\/a><strong>Bliny ze \u015bmietan\u0105<\/strong><br \/>\n<em>25 dag m\u0105ki pszennej, 25 dag maki gryczanej, 2 dag dro\u017cd\u017cy, 2 jaja, \u0142y\u017cka cukru, 6 dag mas\u0142a, 2-3 szklanki mleka, mas\u0142o do sma\u017cenia i do polewania, s\u00f3l, 1\/2 l ciep\u0142ej wody<\/em><\/p>\n<p>1. Zrobi\u0107 ciasto z m\u0105ki pszennej, dro\u017cd\u017cy i letniej wody, ubijaj\u0105c trzepaczk\u0105 na g\u0142adk\u0105 mas\u0119. Przykry\u0107 i odstawi\u0107 w ciep\u0142e miejsce na 60 min. Doda\u0107 roztopione i ostudzone mas\u0142o \u017c\u00f3\u0142tka, cukier i \u0142y\u017ceczk\u0119 soli, dosypa\u0107 m\u0105k\u0119 gryczan\u0105 i dola\u0107 ciep\u0142e mleko.<br \/>\n2. Ciasto dobrze wyrobi\u0107, przykry\u0107 serwet\u0105 i trzyma\u0107 w cieple. W czasie ro\u015bni\u0119cia\u00a0dwa razy zamiesza\u0107 \u0142y\u017ck\u0105, aby opad\u0142o. Na koniec doda\u0107 ubite na pian\u0119 bia\u0142ka.<br \/>\n3. Sma\u017cy\u0107 na patelni bardzo gor\u0105cej o grubym dnie, obficie nat\u0142uszczonej.<br \/>\n4. Podawa\u0107 polane \u015bmietan\u0105. Mo\u017cna (wersja luksusowa) podawa\u0107 z kawiorem, polane \u015bmietan\u0105 i roztopionym mas\u0142em. Niezb\u0119dny w\u00f3wczas kieliszek zamro\u017conej czystej w\u00f3dki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Objeducha, zwana tak\u017ce maselnic\u0105, to po polsku po prostu ostatki. Wystarczy nie umrze\u0107 z przejedzenia podczas \u015bwi\u0105t, sylwestra i karnawa\u0142u, to dotrwa si\u0119 w\u0142a\u015bnie do objeduchy. A to czas, kiedy zgodnie z rusk\u0105 tradycj\u0105 na sto\u0142ach kr\u00f3luj\u0105 blinczyki. Ja najbardziej lubi\u0119 te z kawiorem czarnym, cho\u0107 mo\u017cna je\u015b\u0107 na r\u00f3\u017cne sposoby.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13765"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13765"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13765\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13794,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13765\/revisions\/13794"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13765"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13765"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13765"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}