
{"id":1387,"date":"2009-12-21T08:00:50","date_gmt":"2009-12-21T07:00:50","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1387"},"modified":"2009-12-21T08:52:35","modified_gmt":"2009-12-21T07:52:35","slug":"duma-lubelszczyzny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/12\/21\/duma-lubelszczyzny\/","title":{"rendered":"Duma Lubelszczyzny"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0Co to takiego? Mo\u017ce pose\u0142 Palikot? No nie! No to mo\u017ce arcybiskup \u017byci\u0144ski? Te\u017c nie, bo on nie jest lubelskim rodakiem. Wi\u0119c kto? Odpowied\u017a jest prosta: nie kto a co i chodzi tu o cebularza. A co to takiego \u00f3w cebularz mo\u017cna przeczyta\u0107 w cytowanym ju\u017c tu druku o produktach tradycyjnych wschodniej Polski.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1388\" title=\"cebularz-lubelski\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/12\/cebularz-lubelski.jpg\" alt=\"\" width=\"360\" height=\"230\" \/><\/p>\n<p>&#8222;Cebularz jest jednym z najbardziej popularnych i rozpoznawalnych produkt\u00f3w spo\u017cywczych Lubelszczyzny. Pierwsze wzmianki o cebularzu i przekazywanej z pokolenia na pokolenie recepturze tego wyj\u0105tkowego, wywodz\u0105cego si\u0119 z kuchni \u017cydowskiej placka, si\u0119gaj\u0105 dziewi\u0119tnastego stulecia. Jako pierwsi zacz\u0119li wypieka\u0107 cebularze \u017bydzi z lubelskiego Starego Miasta, potem ta umiej\u0119tno\u015b\u0107 rozprzestrzeni\u0142a si\u0119 po ca\u0142ej Lubelszczy\u017anie. Przed wojn\u0105 cebularz by\u0142 wypiekany m.in. przez \u017byd\u00f3w kazimierskich i zamojskich. Atrakcyjno\u015b\u0107 smakowa i od\u017cywcza cebularza, jako niedrogiego produktu spo\u017cywczego, spowodowa\u0142a \u017ce sta\u0142 si\u0119 on r\u00f3wnie\u017c przysmakiem ludno\u015bci polskiej.<\/p>\n<p>Smak wyrobu z ka\u017cdej piekarni jest nieco inny, jednak\u017ce zar\u00f3wno rzemie\u015blnicy, kt\u00f3rych piekarskie tradycje si\u0119gaj\u0105 okresu okupacji, jak i zak\u0142ady prowadz\u0105ce dzia\u0142alno\u015b\u0107 od niedawna, przyrz\u0105dzaj\u0105 go z jednakowych surowc\u00f3w wed\u0142ug \u015bci\u015ble okre\u015blonej receptury. Drobno poszatkowana cebula z dodatkiem maku, przygotowywana jest na 3 &#8211; 4 godziny przed wypiekiem. Nadzienie delikatnie soli si\u0119 na 30 min. przed w\u0142o\u017ceniem cebularzy do pieca, tak by cebula pu\u015bci\u0142a sok.<\/p>\n<p>Pszenne ciasto, wzbogacone dodatkiem t\u0142uszczu oraz mleka, jest wyj\u0105tkowo smaczne i cenne od\u017cywczo, a cebula, s\u00f3l oraz mak dodatkowo podnosz\u0105 jego walory smakowe. Tak jak dawniej, gdy pieczywo to wypiekano w opalanych drewnem piecach, tak i dzi\u015b, gdy ka\u017cda z piekarni to nowoczesny zak\u0142ad produkcyjny, cebularze formuje si\u0119 r\u0119cznie, zwracaj\u0105c uwag\u0119 na zachowanie jednolitych proporcji wymiarowych: 15 &#8211; 20 cm \u015brednicy, oko\u0142o 1,5 cm grubo\u015bci placka.<\/p>\n<p>Pi\u0119kny z\u0142ocisty kolor, chrupi\u0105ca sk\u00f3rka oraz niepowtarzalny zapach sprawiaj\u0105, \u017ce placek z cebul\u0105 nie ma sobie r\u00f3wnych, dlatego te\u017c ka\u017cdego ranka do sklep\u00f3w w regionie trafiaj\u0105 dziesi\u0105tki tysi\u0119cy sztuk tego tradycyjnego przysmaku. Lubelszczyzna mo\u017ce by\u0107 dumna ze swoich cebularzy, podobnie jak g\u00f3rale z oscypka.&#8221;<\/p>\n<p>Duma nie duma ale placek ten\u00a0 jest bardzo smaczny. I tylko liczy\u0107 si\u0119 trzeba z zapachem jaki pozostawia po sobie. Warto wi\u0119c je\u015b\u0107 go nie indywidualnie lecz w licznym towarzystwie. Przynosi to dobre skutki. Zw\u0142aszcza dla producent\u00f3w cebularzy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0Co to takiego? Mo\u017ce pose\u0142 Palikot? No nie! No to mo\u017ce arcybiskup \u017byci\u0144ski? Te\u017c nie, bo on nie jest lubelskim rodakiem. Wi\u0119c kto? Odpowied\u017a jest prosta: nie kto a co i chodzi tu o cebularza. A co to takiego \u00f3w cebularz mo\u017cna przeczyta\u0107 w cytowanym ju\u017c tu druku o produktach tradycyjnych wschodniej Polski. &#8222;Cebularz jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1387"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1387"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1387\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1387"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1387"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1387"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}