
{"id":14000,"date":"2015-01-15T07:00:43","date_gmt":"2015-01-15T06:00:43","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14000"},"modified":"2015-01-15T01:47:07","modified_gmt":"2015-01-15T00:47:07","slug":"14000","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/01\/15\/14000\/","title":{"rendered":"Jak m\u00f3j trawnik diabli wzi\u0119li!"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/Trawa.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/Trawa-1024x768.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"465\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14005\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/Trawa-1024x768.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/Trawa-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Par\u0119 lat temu (dwa lub trzy chyba) opisywa\u0142em ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0119 nad wiejskim trawnikiem. Poniewa\u017c dom stoi po\u015br\u00f3d sosem, modrzewi i brz\u00f3z, czyli w lesie, nikt nie dawa\u0142 z\u0142amanego grosza za powodzenie tej akcji.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nRozsypanie kilku przyczep \u0142\u0105kowego czarnoziemu spowodowa\u0142o jednak, \u017ce trawa, cho\u0107 w\u0105t\u0142a, przyj\u0119\u0142a si\u0119. Ten trawnik o g\u0119sto\u015bci przypominaj\u0105cej czupryn\u0119 \u0142ysiej\u0105cego podstarza\u0142ego jegomo\u015bcia (co wida\u0107 na zdj\u0119ciu) jednak si\u0119 trzyma\u0142. A nawet z czasem zacz\u0105\u0142 g\u0119stnie\u0107. <\/p>\n<p>Czy powodowa\u0142o to posypywanie \u015brodkami na wzmocnienie trawy, czy cz\u0119ste koszenie &#8211; nie wiem. Najwa\u017cniejsze, \u017ce cieszy\u0142 nasze oczy i mieli\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce nabierze angielskiego wygl\u0105du, gdy na werandzie b\u0119d\u0105 zasiada\u0107 go\u015bcie naszych prawnuk\u00f3w. Ta my\u015bl sprawia\u0142a mi przyjemno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>W \u015brod\u0119, czyli wczoraj, byli\u015bmy na wsi. Najpierw pada\u0142o, a potem przez znikaj\u0105ce chmury przebi\u0142o si\u0119 s\u0142oneczko. Wycieczka &#8211; pierwsza w tym roku &#8211; zapowiada\u0142a si\u0119 weso\u0142o.<\/p>\n<p>Wszystko jednak diabli wzi\u0119li, gdy po wyj\u015bciu z samochodu sforsowali\u015bmy dwie furtki i znale\u017ali\u015bmy si\u0119 pod domem. Zamiast trawnika zastali\u015bmy\u00a0 kopczyk ko\u0142o kopczyka. A w\u0142a\u015bciwie kopiec go\u0142o kopca, bo tak wielkich kretowisk jeszcze nie widzia\u0142em. By\u0142o ich kilkadziesi\u0105t. Niekt\u00f3re ca\u0142kiem \u015bwie\u017ce. I tylko rozgl\u0105da\u0142em si\u0119, czy gdzie\u015b nie dojrz\u0119 kreciego ryjka. Na szcz\u0119\u015bcie dla zwierzaka nigdzie go nie by\u0142o. Na wiosn\u0119 wi\u0119c wszystko trzeba b\u0119dzie robi\u0107 od nowa. Taki jest los wie\u015bniaka.<\/p>\n<p>Zjedli\u015bmy wi\u0119c drugie \u015bniadanie (przepis ni\u017cej), popili\u015bmy je dobr\u0105 herbat\u0105, zebrali\u015bmy jajka w kurniku\u00a0s\u0105siadki i\u00a0ruszyli\u015bmy w stron\u0119 Warszawy. Wyasfaltowane miasto, w tym tak\u017ce i patio pod naszym domem, jest dla kret\u00f3w nie do pokonania.<\/p>\n<p><strong>Jaja na pasztecie<\/strong><br \/>\n<em>10 dag pasztetu, 8 jajek, natka zielonej pietruszki, seler naciowy, s\u00f3l<\/em><\/p>\n<p>1. Do wg\u0142\u0119bie\u0144 patelni w\u0142o\u017cy\u0107 porcje pasztetu i podsma\u017cy\u0107, a\u017c wytopi si\u0119 t\u0142uszcz. Posypa\u0107 posiekan\u0105 natk\u0105 i selerem.<br \/>\n2. W ka\u017cde zag\u0142\u0119bienie wbi\u0107 jajko i sma\u017cy\u0107, a\u017c bia\u0142ko si\u0119 zetnie. Posoli\u0107.<br \/>\n3. Podawa\u0107 z bagietk\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Par\u0119 lat temu (dwa lub trzy chyba) opisywa\u0142em ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0119 nad wiejskim trawnikiem. Poniewa\u017c dom stoi po\u015br\u00f3d sosem, modrzewi i brz\u00f3z, czyli w lesie, nikt nie dawa\u0142 z\u0142amanego grosza za powodzenie tej akcji.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14000"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14000"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14000\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14003,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14000\/revisions\/14003"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14000"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14000"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14000"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}