
{"id":14155,"date":"2015-02-05T07:00:50","date_gmt":"2015-02-05T06:00:50","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14155"},"modified":"2015-02-05T13:50:40","modified_gmt":"2015-02-05T12:50:40","slug":"wyspe-malgorzaty-obmywaja-fale-dunaju","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/02\/05\/wyspe-malgorzaty-obmywaja-fale-dunaju\/","title":{"rendered":"Wysp\u0119 Ma\u0142gorzaty obmywaj\u0105 fale Dunaju"},"content":{"rendered":"<p>\u0106wier\u0107 wieku min\u0119\u0142o od czasu, gdy ostatni raz jad\u0142em zup\u0119 gulaszow\u0105 w prawdziwej w\u0119gierskiej karczmie nad Dunajem.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nAle moja pami\u0119\u0107 smakowa twierdzi, \u017ce by\u0142o to fascynuj\u0105ce prze\u017cycie. Przedtem, w tzw. s\u0142usznie minionej epoce, bywa\u0142em u braci Madziar\u00f3w cz\u0119stym go\u015bciem. M.in. z tego wzgl\u0119du, \u017ce by\u0142a to stosunkowo \u0142atwo dost\u0119pna podr\u00f3\u017c zagraniczna. Szybko te\u017c nauczy\u0142em si\u0119 gotowa\u0107 podstawowe w\u0119gierskie dania i wr\u0119cz zakocha\u0142em si\u0119 w tamtejszej kuchni. Nie musz\u0119 chyba przypomina\u0107, \u017ce wszystko to zawdzi\u0119czam mojemu wieloletniemu koledze redakcyjnemu (pracowali\u015bmy razem w kilku redakcjach) i autorowi najwybitniejszych ksi\u0105\u017cek kulinarnych o W\u0119grzech, czyli Tadeuszowi Olsza\u0144skiemu. Do dzi\u015b uwa\u017cam, \u017ce najwspanialsz\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 na ten temat jest jego &#8222;Nobel dla papryki&#8221;.<\/p>\n<p>Przypomniawszy mego mentora si\u0119gn\u0119 i do jego nauk, z kt\u00f3rych ju\u017c w tym miejscu nie raz korzysta\u0142em.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/papryka.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/papryka.jpg\" alt=\"famous Hungarian paprika at the market\" width=\"340\" height=\"227\" class=\"aligncenter size-full wp-image-14159\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/papryka.jpg 340w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/papryka-300x200.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 340px) 100vw, 340px\" \/><\/a>Gdyby nie papryka (fot. Getty Images), kuchnia w\u0119gierska najprawdopodobniej wygl\u0105da\u0142aby zupe\u0142nie inaczej. Jednak sekretem charakterystycznego w\u0119gierskiego smaku jest nie tyle wykorzystywanie papryki niemal w ka\u017cdym daniu, lecz stosowanie jej w odpowiedni spos\u00f3b, w wywa\u017conych proporcjach wraz z pomidorami, cebul\u0105 oraz czosnkiem &#8211; pozosta\u0142ymi filarami madziarskich potraw.<\/p>\n<p>W\u0119grzy u\u017cywaj\u0105 papryki w czterech r\u00f3\u017cnych postaciach: s\u0142odkiej i ostrej w proszku, suszonej pikantnej, tzw. czuszki oraz \u015bwie\u017cej. S\u0142odk\u0105, kt\u00f3rej potrawy zawdzi\u0119czaj\u0105 soczysty czerwony kolor i aromat, dodaje si\u0119 zawsze na pocz\u0105tku gotowania. \u017belazna zasada nakazuje zdj\u0105\u0107 z ognia patelni\u0119 lub garnek ze sma\u017c\u0105c\u0105 si\u0119 cebul\u0105, odczeka\u0107 chwil\u0119 i dopiero wsypa\u0107 papryk\u0119. Ostr\u0105, tak jak i suszone czuszki, dorzuca si\u0119 zwykle w ostatnim momencie, cz\u0119sto ju\u017c na talerzu, by wyostrzy\u0107 smak. Z kolei \u015bwie\u017ce str\u0105ki dodaje si\u0119, gdy potrawa zaczyna si\u0119 dusi\u0107. Cz\u0119sto si\u0119 je r\u00f3wnie\u017c kisi i marynuje.<\/p>\n<p>Kwintesencj\u0105 w\u0119gierskiego smaku jest leczo &#8211; subtelna kompozycja papryki, pomidor\u00f3w i cebuli, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna wzbogaca\u0107 kie\u0142bas\u0105 lub par\u00f3wkami. Klasyczne, bez dodatk\u00f3w, wchodzi cz\u0119sto w sk\u0142ad innych da\u0144, na przyk\u0142ad gulasz\u00f3w &#8211; zawiesistych zup z wo\u0142owin\u0105, ziemniakami, papryk\u0105, pomidorami, cebul\u0105 i wieloma innymi sk\u0142adnikami. Czy nieco delikatniejszych paprykarzy, przyrz\u0105dzanych z bia\u0142ego mi\u0119sa lub ryby, zabielanych \u015bmietan\u0105. Do rodziny s\u0142ynnych w\u0119gierskich da\u0144 jednogarnkowych nale\u017cy te\u017c porkolt, bardziej g\u0119sta i tre\u015bciwa odmiana gulaszu na bazie r\u00f3\u017cnych mi\u0119s czerwonych, oraz zupa rybna halaszle, z karpiem w roli g\u0142\u00f3wnej.<\/p>\n<p>Po syc\u0105cym posi\u0142ku, kt\u00f3remu towarzysz\u0105 znakomite lokalne wina, w \u017co\u0142\u0105dku zostaje ju\u017c tylko miejsce na deser. Wspania\u0142ej uczty dope\u0142ni\u0105 wi\u0119c s\u0142ynne s\u0142odko\u015bci: p\u0142on\u0105ce nale\u015bniki a&#8217;la Gundel, z farszem orzechowo-rodzynkowym i sosem czekoladowym, biszkoptowy tort Dobosza czy oryginalny vargabeles &#8211; rodzaj strudla z nadzieniem z makaronu i twarogu, z kt\u00f3rymi wspaniale komponuj\u0105 si\u0119 s\u0142ynne w\u0119gierskie tokaje.<\/p>\n<p>Dalej Dunaj toczy swoje modre fale przez krainy, kt\u00f3re s\u0105 mi obce i krajobrazowo, i kulinarnie. Nasi blogowi w\u0119drowcy za\u015b znaj\u0105 je z wielokrotnych wycieczek. Mam nadziej\u0119, \u017ce teraz dopisz\u0105 dalszy ci\u0105g tej podr\u00f3\u017cy wzd\u0142u\u017c brzeg\u00f3w pi\u0119knej rzeki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u0106wier\u0107 wieku min\u0119\u0142o od czasu, gdy ostatni raz jad\u0142em zup\u0119 gulaszow\u0105 w prawdziwej w\u0119gierskiej karczmie nad Dunajem.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14155"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14155"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14155\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14157,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14155\/revisions\/14157"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}