
{"id":14523,"date":"2015-03-26T07:00:28","date_gmt":"2015-03-26T06:00:28","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14523"},"modified":"2015-03-23T10:34:18","modified_gmt":"2015-03-23T09:34:18","slug":"polska-kuchnia-w-rozkwicie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/03\/26\/polska-kuchnia-w-rozkwicie\/","title":{"rendered":"Polska kuchnia w rozkwicie"},"content":{"rendered":"<p>Pocz\u0105tki by\u0142y prza\u015bne: podp\u0142omyki, bryja. Tak \u017cywili si\u0119 nasi przodkowie w czasach przedhistorycznych. Ale na szcz\u0119\u015bcie dzi\u0119ki po\u0142o\u017ceniu w tej cz\u0119\u015bci kontynentu Polska we wczesnym \u015bredniowieczu s\u0142yn\u0119\u0142a tak\u017ce z ryb, dziczyzny, grzyb\u00f3w, miod\u00f3w (tak\u017ce syconych), piwa i kasz.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nWszystkiego tego dostarcza\u0142y czyste rzeki i jeziora, przepastne bory, le\u015bne barcie, a p\u00f3\u017aniej przydomowe pasieki i wreszcie \u0142any zb\u00f3\u017c, kt\u00f3rych ziarno grubo mielone w m\u0142ynach i na \u017carnach dawa\u0142o wspania\u0142e i gdzie indziej nieznane kasze. <\/p>\n<p>Mi\u0142o\u015b\u0107 do gryczanej, per\u0142owej, krakowskiej, jaglanej czy p\u0119caku utrwalona zosta\u0142a w s\u0142ynnym przys\u0142owiu m\u00f3wi\u0105cym o dumie narodowej a g\u0142osz\u0105cym, \u017ce &#8222;Polak nie da sobie w kasz\u0119 dmucha\u0107!&#8221;. A ka\u017cdy kucharz wie, \u017ce wystudzona kasza nie jest tak smakowita jak gor\u0105ca.<\/p>\n<p>\u017byj\u0105cy po\u015br\u00f3d bor\u00f3w, nad rzekami i jeziorami Polak jad\u0142 wi\u0119c to, co mu natura sama na st\u00f3\u0142 podawa\u0142a. Dotyczy to te\u017c napitk\u00f3w. Szlachetnie urodzeni pijali miody pitne, chudopacho\u0142ki za\u015b piwo. Nasze s\u0142owia\u0144skie piwo, warzone z j\u0119czmienia, mia\u0142o kolor zielonkawy, by\u0142o lekkie, a nawet musuj\u0105ce. Pito je dla ugaszenia pragnienia, ale i wprawienia si\u0119 w lepszy humor.<\/p>\n<p>Spo\u017cywano za\u015b od wczesnego ranka w postaci polewki z twarogiem lub z grzankami chleba i \u017c\u00f3\u0142tkami jaj. Polewka ta, zwana faramuszk\u0105, cieszy\u0142a si\u0119 popularno\u015bci\u0105 niemal do ko\u0144ca dziewi\u0119tnastego wieku. Polskie piwa robi\u0142y wra\u017cenie tak\u017ce na cudzoziemcach.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c takiego dobrego by\u0142o w polskiej kuchni, \u017ce smakosze z odleg\u0142ych kraj\u00f3w, s\u0142yn\u0105cych ze \u015bwietnego jad\u0142a, delektowali si\u0119 ni\u0105, a nawet do niej t\u0119sknili? Opisuj\u0105c i oceniaj\u0105c \u015bredniowieczny polski st\u00f3\u0142, warto si\u0119gn\u0105\u0107 po autorytety. Oto pisze wspomniana ju\u017c Marya Ochorowicz-Monatowa:<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Ros\u00f3\u0142-w-zupierce-P4200014.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Ros\u00f3\u0142-w-zupierce-P4200014.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"640\" height=\"480\" class=\"aligncenter size-full wp-image-14527\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Ros\u00f3\u0142-w-zupierce-P4200014.jpg 640w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Ros\u00f3\u0142-w-zupierce-P4200014-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a><\/p>\n<blockquote><p>G\u0142\u00f3wne potrawy ulubione Polak\u00f3w stanowi\u0142y: ros\u00f3\u0142, barszcz, \u017cur, groch\u00f3wka, kapu\u015bniak, sztuka mi\u0119sa, zrazy, kie\u0142basa, kiszki, mi\u0119sa solone, bigos hultajski, ko\u0142duny, pierogi, kluski, mama\u0142yga, bliny etc., a do przypraw u\u017cywano korzenie, szafran, a zamiast cukru mi\u00f3d. Na wspanialszych przyj\u0119ciach podawano g\u0119\u015b, gotowan\u0105 ze \u015bmietan\u0105 i grzybkami lub g\u0119\u015b w potrawce na czarno, do kt\u00f3rej sos, jak podaje ksi\u0105dz Kitowicz w swych pami\u0119tnikach (Opis obyczaj\u00f3w i zwyczaj\u00f3w za panowania Augusta III), zaprawiano spalonym wiechciem s\u0142omy, dodaj\u0105c do niego \u0142y\u017ck\u0119 miodu pra\u015bnego, octu wedle smaku, pieprzu i imbiru. By\u0142a to ulubiona potrawa, przychodz\u0105ca na st\u00f3\u0142 i na najwi\u0119kszych bankietach. Na wspania\u0142ych ucztach polskich jako przysmak podawano ogonki k\u00f3z karpackich, \u0142apy nied\u017awiedzia i chrapy \u0142osia.<\/p><\/blockquote>\n<p>Mija\u0142y lata, a nawet ca\u0142e wieki. Kuchnia polska zmienia\u0142a si\u0119 wraz z rozwijaj\u0105cym si\u0119 \u015bwiatem, ale nie do ko\u0144ca ulega\u0142a modom i wp\u0142ywom. Owszem, czerpa\u0142a z zagranicy co tam by\u0142o najlepszego, lecz zawsze adaptowa\u0142a owe nowo\u015bci do rodzimego, nadwi\u015bla\u0144skiego smaku. Wzi\u0119\u0142a wi\u0119c, i to do\u015b\u0107 ch\u0119tnie, od W\u0142och\u00f3w jarzyny, nazywaj\u0105c je z wdzi\u0119czno\u015bci w\u0142oszczyzn\u0105, od Francuz\u00f3w i Szwajcar\u00f3w liczne wyroby cukiernicze, od Holendr\u00f3w sery, od Turk\u00f3w kaw\u0119.<\/p>\n<p>Ale nie pozostawa\u0142a te\u017c d\u0142u\u017cna. To z polskiej kuchni w \u015bwiat wyw\u0119drowa\u0142y ryby gotowane w warzywach, garnirowane pokrojonym jajkiem na twardo i polane roztopionym mas\u0142em. Szczupaki, sandacze przyrz\u0105dzane wed\u0142ug tej receptury zdobi\u0142y arystokratyczne sto\u0142y francuskie pod nazw\u0105 <em>a la polonaise<\/em>. Francuskie sto\u0142y wzbogaci\u0142y si\u0119 tak\u017ce o polskie ciasta, a zw\u0142aszcza wielkanocne baby. No i mazurki. Ciasta zupe\u0142nie poza Polsk\u0105 nieznane. A wszystko to Francuzi zawdzi\u0119czaj\u0105 zami\u0142owaniu do rodzimej kuchni kr\u00f3la Stanis\u0142awa Leszczy\u0144skiego, kt\u00f3ry &#8211; jak wiadomo &#8211; ostatnie swoje lata sp\u0119dzi\u0142 jako w\u0142adca Lotaryngii. Zosta\u0142 on bowiem te\u015bciem Ludwika XV.<\/p>\n<p>Po\u0142o\u017cenie Polski powodowa\u0142o, \u017ce wielokrotnie by\u0142a ona teatrem dzia\u0142a\u0144 wojennych. Maszerowa\u0142y przez nasze tereny obce wojska ze wschodu na zach\u00f3d i z p\u00f3\u0142nocy na po\u0142udnie. Na polskim tronie co rusz zasiadali obcy w\u0142adcy. I ca\u0142a ta historia daje si\u0119 doskonale odczyta\u0107 w zapiskach kuchennych. <\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej nast\u0105pi\u0142y rozbiory. Polsk\u0119 wymazano z map Europy. W ciemn\u0105 noc zabor\u00f3w, trwaj\u0105c\u0105 przez 123 lata, weszli\u015bmy z marn\u0105 tradycj\u0105 kulinarn\u0105. W zaborze rosyjskim, poza nielicznymi wykwintnymi restauracjami, kt\u00f3re pojawi\u0142y si\u0119 w XIX w. oraz tych dom\u00f3w, gdzie kultywowano smakowit\u0105 kuchni\u0119 litewsk\u0105, jadano potrawy niewymy\u015blne, m\u0105czne, kt\u00f3rym towarzyszy\u0142y sma\u017cone jarzyny. R\u00f3wnie\u017c zwi\u0105zek z Prusami nie zap\u0142odni\u0142 polskiej kuchni. Natomiast zab\u00f3r austriacki przyni\u00f3s\u0142 prawdziw\u0105 rewolucj\u0119 kulinarn\u0105, kt\u00f3rej dobroczynne skutki odczuwamy do dzi\u015b. Pod tym wzgl\u0119dem Habsburgowie wprowadzili nas do Europy.<\/p>\n<p>Galicja by\u0142a regionem, w kt\u00f3rym krzy\u017cowa\u0142y si\u0119 wp\u0142ywy kulturowe wielu r\u00f3\u017cnych nacji: Austriak\u00f3w, W\u0119gr\u00f3w, Rusin\u00f3w, Czech\u00f3w i oczywi\u015bcie Polak\u00f3w. Na tutejszych sto\u0142ach mo\u017cna wi\u0119c do dzi\u015b spotka\u0107 opiekane bu\u0142y nas\u0105czone mi\u0119snymi sosami (knedliki), w\u0105trobiank\u0119 (leberwurst), pikantne gulasze, botwink\u0119 lub barszcz zwany ukrai\u0144skim oraz klasyczne polskie dania: zrazy, combry, pieczenie, rostbefy.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa-1024x768.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"465\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14528\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa-1024x768.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Powr\u00f3t do ustroju demokratycznego, o dziwo, pozwoli\u0142 wr\u00f3ci\u0107 kuchni polskiej do jej arystokratyzmu regionalnych specjalno\u015bci. I znowu na \u015al\u0105sku mo\u017cna je\u015b\u0107 g\u0119\u015b z modr\u0105 kapust\u0105; w Wielkopolsce kr\u00f3luje golonka z grochem, kt\u00f3ra jest inna &#8211; dla mnie jeszcze lepsza &#8211; ni\u017c bawarska; wr\u00f3ci\u0142y pod Suwa\u0142ki cepeliny i kindziuk, a na Kaszuby przyp\u0142yn\u0105\u0142 znowu dorsz, a nawet turbot, w r\u00f3\u017cnych postaciach. <\/p>\n<p>S\u0142owem: polska kuchnia rozkwita wieloma smakami, cz\u0119sto zupe\u0142nie nieznanymi w innych cz\u0119\u015bciach jednocz\u0105cej si\u0119 Europy. I znowu ma czym tej Europie zaimponowa\u0107. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce nie tylko na stole.<\/p>\n<p>A co by\u015bcie jeszcze dopisali do naszych kulinarnych sukces\u00f3w?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pocz\u0105tki by\u0142y prza\u015bne: podp\u0142omyki, bryja. Tak \u017cywili si\u0119 nasi przodkowie w czasach przedhistorycznych. Ale na szcz\u0119\u015bcie dzi\u0119ki po\u0142o\u017ceniu w tej cz\u0119\u015bci kontynentu Polska we wczesnym \u015bredniowieczu s\u0142yn\u0119\u0142a tak\u017ce z ryb, dziczyzny, grzyb\u00f3w, miod\u00f3w (tak\u017ce syconych), piwa i kasz.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14523"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14523"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14523\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14525,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14523\/revisions\/14525"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14523"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14523"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14523"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}