
{"id":14578,"date":"2015-03-24T07:00:46","date_gmt":"2015-03-24T06:00:46","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14578"},"modified":"2015-03-24T11:42:18","modified_gmt":"2015-03-24T10:42:18","slug":"tylko-dla-miesozercow-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/03\/24\/tylko-dla-miesozercow-2\/","title":{"rendered":"Tylko dla mi\u0119so\u017cerc\u00f3w!"},"content":{"rendered":"<p>To prze\u017cycie estetyczne. Ale i rozbudzanie apetytu. Mam na my\u015bli lektur\u0119 magazynu &#8222;Usta&#8221; nosz\u0105cego kusz\u0105cy podtytu\u0142: Jemy, m\u00f3wimy, ca\u0142ujemy.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJestem w trakcie lektury 5. numeru pisma i co chwila musz\u0119 zagl\u0105da\u0107 do lod\u00f3wki, by cho\u0107 odrobin\u0119 uspokoi\u0107 wzburzony organizm, dostarczaj\u0105c mu po\u017cywienia. Mo\u017ce to by\u0107 np. tatar z dziczyzny, plaster pata negra czy fili\u017canka esencjonalnego bulionu. To jest cena takiej lektury. Zw\u0142aszcza \u017ce &#8222;Usta&#8221; przemawiaj\u0105 nie tylko s\u0142owem, ale i obrazem. I to jakim!!!<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-Usta.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-Usta-768x1024.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"826\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14574\" \/><\/a>O trzech najciekawszych tekstach numeru opowiada we wst\u0119pniaku szefowa pisma Monika Brzywczy:<\/p>\n<blockquote><p>Podejmujemy tematy trudne, kt\u00f3re odk\u0142adali\u015bmy od pewnego czasu. Po pierwsze, mi\u0119so. Ca\u0142a sekcja. M\u0105drze pisze Grzegorz \u0141apanowski: je\u015bli ju\u017c je jemy, zadbajmy o \u015bwiadomo\u015b\u0107 i jako\u015b\u0107. My sami zobaczyli\u015bmy podczas pracy nad tymi materia\u0142ami, jak uboga jest nasza wiedza o hodowli, odmianach zwierz\u0105t, rodzajach mi\u0119s. Jak wiele mamy do nadrobienia, do nauczenia, do posmakowania. Dlatego z przyjemno\u015bci\u0105 dajemy si\u0119 oprowadza\u0107 Magdzie Kasprzyk-Chevriaux po \u015bwiecie paryskich rze\u017anik\u00f3w i Peterowi Pie\u0144kowskiemu po farmie, na kt\u00f3rej wdra\u017ca hodowl\u0119 czarnych angus\u00f3w karmionych traw\u0105. Dlaczego to takie wa\u017cne? Przeczytacie w naszym reporta\u017cu. I na deser, chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107 &#8211; ale wiemy, \u017ce nie dla wszystkich b\u0119dzie to s\u0142odki materia\u0142 &#8211; grupa kulinarna Podr\u00f3bka przyrz\u0105dza podroby na spos\u00f3b brazylijski.<\/p><\/blockquote>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w-1024x768.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"465\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14573\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w-1024x768.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>&#8222;Usta&#8221; zamieszczaj\u0105 tak\u017ce atlas stek\u00f3w (i w numerze, i na osobnej wk\u0142adce), co winno by\u0107 materia\u0142em pomocniczym podczas robienia zakup\u00f3w w sklepach rze\u017aniczych. Zaopatruj\u0105c spi\u017carni\u0119, powinno si\u0119 wiedzie\u0107, co kupujemy i jak wygl\u0105daj\u0105 r\u00f3\u017cne rodzaje stek\u00f3w. <\/p>\n<p>Temat przewodni magazynu wywo\u0142a\u0142 m\u00f3j tytu\u0142, bo jest to numer dla kochaj\u0105cych mi\u0119so.<\/p>\n<p>Opr\u00f3cz wymienionych wy\u017cej artyku\u0142\u00f3w chcia\u0142bym zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na wywiad z Francuzem, kt\u00f3ry ostatnio szkoli tak\u017ce i Polak\u00f3w. To wybitny specjalista w dziedzinie gotowania Bruno Goussault. Rozmawia z nim za\u015b moja ulubiona autorka Magdalena Kasprzyk-Chevriaux, kt\u00f3ra pyta mistrza nouvelle cuisine: &#8222;Kuchnia sta\u0142a si\u0119 sztuk\u0105 XXI wieku. Czasem wydaje mi si\u0119, \u017ce nawet wa\u017cniejsz\u0105 ni\u017c np. teatr&#8221;.<\/p>\n<p>Bruno Goussault odpowiada: &#8222;Musia\u0142o do tego doj\u015b\u0107. Najpierw jedzenie s\u0142u\u017cy\u0142o nam do tego, \u017ceby zaspokoi\u0107 g\u0142\u00f3d. Jad\u0142e\u015b to, co by\u0142o do zjedzenia. Potem dosz\u0142a do tego konieczno\u015b\u0107 zaspokojenia potrzeby smaku. A teraz chodzi o pi\u0119kno. O kolor, kszta\u0142t, o nowe doznania. Kuchnia sta\u0142a si\u0119 sztuk\u0105. Dzi\u015b dominuj\u0105 w tej sztuce dwa kierunki. Pierwszy polega na u\u017cywaniu chemicznych \u015brodk\u00f3w, kt\u00f3re pozwalaj\u0105 ze znanych produkt\u00f3w tworzy\u0107 nowe struktury. To kuchnia molekularna. Doceniam ten wysi\u0142ek i jego efekty, ale uwa\u017cam, \u017ce to nie jest w\u0142a\u015bciwa droga. Ja wierz\u0119 w naturalne produkty. Nouvelle cuisine to droga, kt\u00f3ra wykorzystuje naturalne walory potraw. To jest droga serca. Odnale\u017a\u0107 esencj\u0119 naturalno\u015bci i pozwoli\u0107 szefowi kuchni uprawia\u0107 jego sztuk\u0119. Bez dodatk\u00f3w. Bez chemii. Ona jest niepotrzebna&#8221;.<\/p>\n<p>Cytat ten wybra\u0142em oczywi\u015bcie tendencyjnie. Te\u017c jestem przeciwnikiem chemii czy fizyki w kuchni. Lubi\u0119 na stole prostot\u0119 i naturalno\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To prze\u017cycie estetyczne. Ale i rozbudzanie apetytu. Mam na my\u015bli lektur\u0119 magazynu &#8222;Usta&#8221; nosz\u0105cego kusz\u0105cy podtytu\u0142: Jemy, m\u00f3wimy, ca\u0142ujemy.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14578"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14578"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14578\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14580,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14578\/revisions\/14580"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14578"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14578"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14578"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}