
{"id":14662,"date":"2015-04-17T07:00:11","date_gmt":"2015-04-17T05:00:11","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14662"},"modified":"2015-04-21T10:32:44","modified_gmt":"2015-04-21T08:32:44","slug":"kuchnia-krolewska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/04\/17\/kuchnia-krolewska\/","title":{"rendered":"Kuchnia kr\u00f3lewska"},"content":{"rendered":"<p>Mam lektur\u0119 na d\u0142ugie wiejskie wieczory.<br \/>\n<!--more--><br \/>\n&#8222;Silva rerum&#8221; Mieczys\u0142awa Grydzewskiego to tomisko licz\u0105ce 850 stron. Zach\u0119ci\u0142 mnie do lektury felietonem okraszonym bogato cytatami z dzie\u0142a redaktora &#8222;Wiadomo\u015bci Literackich&#8221; Daniel Passent, kt\u00f3ry po wykorzystaniu ksi\u0119g\u0119 mi podarowa\u0142. <\/p>\n<p>Jest to pasjonuj\u0105ca lektura pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem, bo autor by\u0142 wybitnym redaktorem i \u017cy\u0142 w ciekawych czasach. Jest te\u017c w tym tomie sporo miejsca po\u015bwi\u0119conego ucztowaniu. By\u0142 bowiem Grydzewski &#8211; jak twierdzili jego przyjaciele Tuwim i Wierzy\u0144ski &#8211; wielkim smakoszem. Pierwszy cytat, kt\u00f3ry tu przytaczam, jest do\u015b\u0107 d\u0142ugi, ale za to smakowity i do przetrawienia (w lekturze) przez weekend.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/grydzewski-silva-rerum.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/grydzewski-silva-rerum-739x1024.jpg\" alt=\"grydzewski-silva-rerum\" width=\"620\" height=\"859\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14669\" \/><\/a><\/p>\n<blockquote><p>Wspomnienia d\u0142ugoletniego kuchmistrza w Buckingham Palace Gabriela Tschumi (Royal Chef, William Kimber, 1954) ukazuj\u0105 potworne ob\u017carstwo, jakie panowa\u0142o w epoce wiktoria\u0144skiej i edwardia\u0144skiej. Pierwsze \u015bniadanie sk\u0142ada\u0142o si\u0119 z jaj, boczku, ryb (pstr\u0105gi lub turbot), mi\u0119sa (kotlety lub befsztyki), drobiu i dziczyzny (kury, bekasy lub s\u0142onki). Menu normalnego obiadu wygl\u0105da\u0142o jak nast\u0119puje: bulion, zupa, \u0142oso\u015b, kotlety z kury, cz\u0105ber barani, sorbety (dla orze\u017awienia), pieczone go\u0142\u0119bie, sa\u0142ata, szparagi w bia\u0142ym sosie, sa\u0142atka z owoc\u00f3w w szampanie, mus z szynki, lody cytrynowe. S\u0142ynn\u0105 legumin\u0119 angielsk\u0105 mincemeat robiono z mi\u0119sa siekanego, zaprawianego \u0142ojem, rodzynkami, sk\u00f3rk\u0105 pomara\u0144czow\u0105 i 24 butelkami koniaku. Do puddingu dla s\u0142u\u017cby dworskiej wchodzi\u0142o 150 jajek, 16 kwart mocnego piwa, butelka rumu i butelka koniaku. Gdy Edward VII by\u0142 w operze, w przerwie zastawiono zimn\u0105 kolacj\u0119, z\u0142o\u017con\u0105 nie mniej ni\u017c z dziewi\u0119ciu da\u0144. Podczas polowa\u0144 rozkoszowano si\u0119 specja\u0142ami, dla kt\u00f3rych trudno znale\u017a\u0107 w innych j\u0119zykach przezwisko: mulligatawny soup, Scotch broth, hashed venison. game pie, Irish stew, plum pudding, apple tart. W wypadkach uroczystych nie brak by\u0142o wymy\u015blnych potraw: indyk nadziewany kur\u0105, nadziewan\u0105 ba\u017cantem, nadziewan\u0105 s\u0142onk\u0105, wszystko zapiekane w cie\u015bcie i podawane na zimno. Kiedy wskutek nag\u0142ego zas\u0142abni\u0119cia Edwarda VII trzeba by\u0142o odwo\u0142a\u0107 bankiet koronacyjny, ocalono auszpik, zlewaj\u0105c go do 250 butelek po winie, natomiast trzeba by\u0142o si\u0119 rozsta\u0107 z 2500 przygotowanymi przepi\u00f3rkami i ca\u0142y East End wraz z Whitecha-pel zajada\u0142 si\u0119 przez kilka dni consomme de faisan aux quenelles i c\u00f3telettes de becassines d la Souvaroff.<\/p>\n<p>Pierwsza wojna przynosi daleko id\u0105ce ograniczenia \u017cywno\u015bciowe. Wino zast\u0119puje woda z cukrem, a co rano kuchnia otrzymuje \u015bcis\u0142y wykaz tego, co poda\u0107 na \u015bniadanie dla rodziny kr\u00f3lewskiej, z\u0142o\u017conej z siedmiu os\u00f3b: boczek dla sze\u015bciu, par\u00f3wki dla pi\u0119ciu, jajka dla trzech, ryba dla dw\u00f3ch, itd. &#8222;New Deal&#8221; kulinarny przyj\u0119ty jest bez szemrania, jedynie ks. Gloucester domaga si\u0119 koncesji dla swego apetytu. Z tej &#8222;austerity&#8221; Buckingham Pal\u0105ce ju\u017c si\u0119 nie pod\u017awignie. W roku 1919 prezydent Wilson zjada obiad z dziesi\u0119ciu potraw (zamiast dawnych czternastu); w roku 1929 Jerzy V w okresie rekonwalescencji ma ochot\u0119 na indyka, ale musi zadowoli\u0107 si\u0119 kur\u0105; \u015bniadanie weselne p\u00f3\u017aniejszej kr\u00f3lowej El\u017cbiety i ks. Filipa w roku 1947 ogranicza si\u0119 do solek, kuropatw i lod\u00f3w. Symbolem przemian jest tak\u017ce b\u0142\u0105d w menu \u015bniadania: filet de sole zamiast poprawnego filets de soles.<\/p>\n<p>Zainteresowanie kuchni\u0105 wykazuje kr\u00f3lowa-wdowa Mary: recenzuje ona na pi\u015bmie wymy\u015blane przez kuchmistrza potrawy i nie ujawnia entuzjazmu dla duszonego mi\u0119sa mro\u017conego.<\/p>\n<p>Warunki sanitarne w Buckingham Pal\u0105ce nie zawsze by\u0142y \u015bwietne. Pogo\u0144 za szczurem, kt\u00f3ry nagle pojawi\u0142 si\u0119 w kuchni, sprawi\u0142a, \u017ce wniwecz posz\u0142o dzie\u0142o wielu godzin pracy: szarlotka. Tak\u017ce go\u015bcie podejmowani przez monarch\u00f3w brytyjskich nieraz przysparzali k\u0142opotu. Pewien wysoko postawiony Hindus zacz\u0105\u0142 podczas obiadu wyrzuca\u0107 za siebie niedojedzone ko\u0144ce szparag\u00f3w. Ku przera\u017ceniu s\u0142u\u017cby, uprzejmy kr\u00f3l Edward poszed\u0142 w jego \u015blady, przyk\u0142ad kr\u00f3la podzia\u0142a\u0142 na reszt\u0119 go\u015bci i dywan w sali bankietowej znalaz\u0142 si\u0119 w stanie op\u0142akanym. Innego rodzaju nieformalno\u015bci pope\u0142niali na podwieczorkach Amerykanie, zabieraj\u0105c r\u00f3\u017cne srebrne przedmioty na pami\u0105tk\u0119.<\/p>\n<p>W pami\u0119ci czytelnika wspomnie\u0144 Tschumiego rysuje si\u0119 posta\u0107 kr\u00f3lowej Wiktorii, kt\u00f3ra u schy\u0142ku swego panowania jad\u0142a na pierwsze \u015bniadanie tylko jedno gotowane jajko. Ale jad\u0142a je z\u0142ot\u0105 \u0142y\u017ceczk\u0105 ze z\u0142otego kieliszka. Za fotelem jej sta\u0142o dw\u00f3ch s\u0142u\u017c\u0105cych Hindus\u00f3w we wspania\u0142ych czerwono-z\u0142ocistych liberiach, czekaj\u0105c na ka\u017cde skinienie<br \/>\nswojej pani.<\/p><\/blockquote>\n<div id=\"attachment_14671\" style=\"width: 630px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/przepi\u00f3rkiDSCN0525.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-14671\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/przepi\u00f3rkiDSCN0525-1024x759.jpg\" alt=\"Liczba ptaszk\u00f3w w brytfannie \u015bwiadczy o tym, \u017ce b\u0119d\u0105 go\u015bcie. Fot. P.Adamczewski\" width=\"620\" height=\"459\" class=\"size-large wp-image-14671\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/przepi\u00f3rkiDSCN0525-1024x759.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/przepi\u00f3rkiDSCN0525-300x222.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/przepi\u00f3rkiDSCN0525.jpg 1124w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-14671\" class=\"wp-caption-text\">Liczba ptaszk\u00f3w w brytfannie \u015bwiadczy o tym, \u017ce b\u0119d\u0105 go\u015bcie. Fot. P. Adamczewski<\/p><\/div>\n<p>Tym razem komentarza nie b\u0119dzie &#8211; jestem bowiem nadto zg\u0142odnia\u0142y. Na szcz\u0119\u015bcie mam w lod\u00f3wce smakowite przepi\u00f3rki. Ruszam wi\u0119c do kuchni.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam lektur\u0119 na d\u0142ugie wiejskie wieczory.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14662"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14662"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14662\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14694,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14662\/revisions\/14694"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14662"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14662"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14662"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}