
{"id":14738,"date":"2015-04-30T07:00:51","date_gmt":"2015-04-30T05:00:51","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14738"},"modified":"2015-04-27T12:09:24","modified_gmt":"2015-04-27T10:09:24","slug":"wolowina-na-grillu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/04\/30\/wolowina-na-grillu\/","title":{"rendered":"Wo\u0142owina na grillu"},"content":{"rendered":"<p>Majowe \u015bwi\u0119ta &#8211; zwane cz\u0119sto z angielska d\u0142ugim weekendem, zamiast pi\u0119knie po polsku maj\u00f3wk\u0105 &#8211; to zwykle pocz\u0105tek sezonu grillowego. Warto &#8211; moim zdaniem &#8211; przy tej okazji porozmawia\u0107 o wo\u0142owinie, kt\u00f3ra wspaniale daje si\u0119 grillowa\u0107. Nie jest przy tym specjalnie droga, a jest bardzo smaczna i ma tak\u017ce wiele walor\u00f3w natury zdrowotnej.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nW sklepach bywa coraz wi\u0119kszy wyb\u00f3r doskona\u0142ej wo\u0142owiny z polskich hodowli. Pisa\u0142em o tym kilkakrotnie, wymieniaj\u0105c ulokowane w pobli\u017cu mojej wsi hodowle byd\u0142a rasy francuskiej charolaise, a tak\u017ce szkockiej highland. Jest te\u017c kilka zak\u0142ad\u00f3w rze\u017aniczych, kt\u00f3rych wyroby spe\u0142niaj\u0105 wysokie normy \u015bwiatowe i ich produkty warto poleca\u0107. <\/p>\n<p>Sam najcz\u0119\u015bciej kupuj\u0119 steki, pol\u0119dwice czy rostbefy z Jarocina lub Soko\u0142owa Podlaskiego. Ich mi\u0119so daje pewno\u015b\u0107, \u017ce po zdj\u0119ciu z grilla b\u0119dzie kruche, ale i soczyste, wspaniale pachn\u0105ce i nawet bez u\u017cycia zi\u00f3\u0142 czy przypraw smakowite.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14573\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w-1024x768.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"465\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w-1024x768.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Atlas-stek\u00f3w-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Do zalet wo\u0142owiny zaliczy\u0107 nale\u017cy jej niskokaloryczno\u015b\u0107. W dzisiejszych czasach, gdy kr\u00f3luje moda na szczup\u0142\u0105 sportow\u0105 sylwetk\u0119, jest to argument niebagatelny. Tymczasem np. zrazowa g\u00f3rna zawiera mniej t\u0142uszczu ni\u017c pier\u015b kurcz\u0119ca.<\/p>\n<p>Wo\u0142owina jest te\u017c doskona\u0142ym i obfitym \u017ar\u00f3d\u0142em wysokowarto\u015bciowego bia\u0142ka i \u017celaza. Dietetycy polecaj\u0105 j\u0105 wi\u0119c dzieciom i kobietom w ci\u0105\u017cy. R\u00f3wnie wiele w mi\u0119sie wo\u0142owym jest witamin B6 i B12, kt\u00f3re wspomagaj\u0105 system nerwowy oraz niedokrwisto\u015b\u0107. Zawiera poza tym potas, magnez i cynk.<\/p>\n<p>Gdy planuj\u0119 przyj\u0119cie grillowe, kupuj\u0119 zwykle steki z antrykotu z ko\u015bci\u0105 (przypomina on kszta\u0142tem india\u0144ski tomahawk i tak\u0105 w\u0142a\u015bnie nosi nazw\u0119), poniewa\u017c czerwone mi\u0119so jest poprzerastane kawa\u0142kami t\u0142uszczu, odznacza si\u0119 du\u017c\u0105 soczysto\u015bci\u0105 i niezwyk\u0142\u0105 delikatno\u015bci\u0105. T\u0142uszcz podczas grillowania cz\u0119\u015bciowo si\u0119 wytapia i nie pozwala stekowi nadmiernie si\u0119 wysma\u017cy\u0107 i stwardnie\u0107.<\/p>\n<p>Drugim moim ulubionym (a mo\u017ce nawet pierwszym, trudno si\u0119 zdecydowa\u0107) kawa\u0142kiem jest tzw. T-bone steak. W tym przypadku ko\u015b\u0107 w kszta\u0142cie litery T rozdziela od siebie dwa najcenniejsze mi\u0119\u015bnie wo\u0142owe: pol\u0119dwic\u0119 i rostbef. Kr\u00f3tkie grillowanie (dla smakoszy preferuj\u0105cych krwiste mi\u0119so) powoduje, \u017ce T-bone jest najlepszy. Wystarczy go przyprawi\u0107 tylko odrobin\u0105 soli (najch\u0119tniej np. himalajskiej) i grubo zmielonego lub ut\u0142uczonego w mo\u017adzierzu pieprzu.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14528\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa-1024x768.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"465\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa-1024x768.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/Wo\u0142owina-pierwsza-krzy\u017cowa-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Do grillowania nadaj\u0105 si\u0119 te\u017c inne cz\u0119\u015bci wo\u0142owiny, np. ligawa, krzy\u017cowa, rozbratel czy karczek. Tyle tylko, \u017ce te mi\u0119\u015bnie wymagaj\u0105 najcz\u0119\u015bciej wi\u0119cej trudu. Warto je zamarynowa\u0107 i dobrze zmi\u0119kczy\u0107 przy pomocy drewnianego t\u0142uczka.<\/p>\n<p><em>Fot. Piotr Adamczewski<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Majowe \u015bwi\u0119ta &#8211; zwane cz\u0119sto z angielska d\u0142ugim weekendem, zamiast pi\u0119knie po polsku maj\u00f3wk\u0105 &#8211; to zwykle pocz\u0105tek sezonu grillowego. Warto &#8211; moim zdaniem &#8211; przy tej okazji porozmawia\u0107 o wo\u0142owinie, kt\u00f3ra wspaniale daje si\u0119 grillowa\u0107. Nie jest przy tym specjalnie droga, a jest bardzo smaczna i ma tak\u017ce wiele walor\u00f3w natury zdrowotnej.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14738"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14738"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14738\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14740,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14738\/revisions\/14740"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14738"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14738"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14738"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}