
{"id":14763,"date":"2015-05-06T07:00:29","date_gmt":"2015-05-06T05:00:29","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14763"},"modified":"2015-05-12T01:53:27","modified_gmt":"2015-05-11T23:53:27","slug":"rabarbar-nie-tylko-dla-barbar","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/05\/06\/rabarbar-nie-tylko-dla-barbar\/","title":{"rendered":"Rabarbar nie tylko dla Barbar"},"content":{"rendered":"<p>Wtorek to dzie\u0144 targowy. Pu\u0142tuski rynek jest wi\u0119c do ostatniego centymetra zastawiony straganami.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nA na nich jajka (od 40 gr za sztuk\u0119 do 60 gr za wielkie, reklamowane jako te od wiejskich kur wolno chodz\u0105cych), wspania\u0142e pomidory (w tym tak\u017ce te krajowe, ciesz\u0105ce si\u0119 wielkim powodzeniem), kartofle i z ubieg\u0142orocznych zbior\u00f3w, i m\u0142ode przywiezione z Cypru, co jest dowodem mi\u0119dzynarodowej s\u0142awy tutejszego targu. <\/p>\n<p>Pojawi\u0142 si\u0119 te\u017c imponuj\u0105cych rozmiar\u00f3w rabarbar. Te r\u00f3\u017cowe \u0142odygi wygl\u0105da\u0142y kusz\u0105co i przypomnia\u0142y mi odleg\u0142\u0105 epok\u0119 dzieci\u0144stwa, gdy szczytem wyrafinowania by\u0142 rabarbarowy kompot lub \u0142odyga pokrojona w kostk\u0119 i posypana cukrem, co powodowa\u0142o obfite wydzielanie soku i stanowi\u0142o deser, dla kt\u00f3rego got\u00f3w by\u0142em by\u0107 najgrzeczniejszym ch\u0142opcem na ca\u0142ej ulicy Jagienki (dzi\u015b ul. St. Dubois), a nawet w ca\u0142ym Gda\u0144sku-Wrzeszczu. <\/p>\n<p>Jak \u0142atwo si\u0119 domy\u015bli\u0107, kupi\u0142em ca\u0142y kilogram i dzisiejszy deser odm\u0142odzi nas o wi\u0119cej ni\u017c p\u00f3\u0142 wieku.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Rabarbar.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14766\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Rabarbar-1024x726.jpg\" alt=\"EN_01160629_8401\" width=\"620\" height=\"439\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Rabarbar-1024x726.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Rabarbar-300x212.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Przy okazji si\u0119gn\u0105\u0142em do encyklopedii (oczywi\u015bcie tej internetowej, czyli Wikipedii), gdzie znalaz\u0142em takie przera\u017caj\u0105ce informacje: <\/p>\n<blockquote><p>(Rabarbar) s\u0142u\u017cy jako dodatek do sok\u00f3w (np. z malinami), tudzie\u017c plack\u00f3w dro\u017cd\u017cowych, rzadziej do dro\u017cd\u017c\u00f3wek. Popularny jest te\u017c kompot z rabarbaru. Mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie\u017c wykorzystywany do produkcji wina owocowego lub spo\u017cywany na surowo z cukrem. Charakteryzuje si\u0119 kwaskowatym smakiem. Zawiera du\u017co \u017celaza, kwas jab\u0142kowy i znacz\u0105c\u0105 ilo\u015b\u0107 kwasu szczawiowego (szczeg\u00f3lnie li\u015bcie), przez co usuwa z organizmu wap\u0144 i tworzy trudno rozpuszczalny szczawian wapnia, kt\u00f3ry mo\u017ce odk\u0142ada\u0107 si\u0119 jako kamienie nerkowe. Znane s\u0105 przypadki \u015bmierci z powodu zatrucia rabarbarem.<\/p><\/blockquote>\n<p>Postanowi\u0142em jednak nie wpada\u0107 w histeri\u0119 i ryzykuj\u0105c nawet \u015bmiertelne zej\u015bcie z powodu zjedzenia rabarbarowego ciasta, ugotowa\u0142em z po\u0142owy \u0142odyg kompot, a pozosta\u0142e \u0142odygi przeznaczy\u0142em na ciasto. I tak powsta\u0142a szarlotka, w kt\u00f3rej jab\u0142ka zosta\u0142y zast\u0105pione rabarbarem.<\/p>\n<p>To by\u0142a przepyszna rabarbarowa uczta!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wtorek to dzie\u0144 targowy. Pu\u0142tuski rynek jest wi\u0119c do ostatniego centymetra zastawiony straganami.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14763"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14763"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14763\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14767,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14763\/revisions\/14767"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14763"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14763"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14763"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}