
{"id":14854,"date":"2015-05-22T07:00:29","date_gmt":"2015-05-22T05:00:29","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14854"},"modified":"2015-05-23T17:59:30","modified_gmt":"2015-05-23T15:59:30","slug":"obrazki-z-dawnych-lat","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/05\/22\/obrazki-z-dawnych-lat\/","title":{"rendered":"Obrazki z dawnych lat"},"content":{"rendered":"<p>Mam nadziej\u0119, wr\u0119cz pewno\u015b\u0107, \u017ce ta ksi\u0105\u017cka znajdzie wielu czytelnik\u00f3w.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNapisa\u0142a j\u0105 bowiem krytyczka sztuki i jednocze\u015bnie znawczyni kuchni. Patrzy wi\u0119c ona na \u017cycie z absolutnie nietypowej perspektywy. Mierzy swoje i swoich wsp\u00f3\u0142obywateli osi\u0105gni\u0119cia (a tak\u017ce kl\u0119ski) miark\u0105 estetyczn\u0105. I w tym kuchenna perspektywa jest miark\u0105 najlepsz\u0105.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Monika-Ma\u0142kowska.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Monika-Ma\u0142kowska-768x1024.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"826\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14847\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Monika-Ma\u0142kowska-768x1024.jpg 768w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/Monika-Ma\u0142kowska-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Kuchnia\u00a0dla mnie &#8211; ale mam nadziej\u0119, \u017ce dla moich czytelnik\u00f3w tak\u017ce &#8211; jest lepszym miejscem ni\u017c gabinet psychoterapeuty. Gotowanie, sma\u017cenie, siekanie, a zw\u0142aszcza wyrabianie ciasta to cudowna recepta na stresy dnia codziennego. Opuszki palc\u00f3w to czu\u0142y instrument. A przyrz\u0105dzanie kolacji to najprostsza droga do sukcesu. I do serca lubianej osoby. <\/p>\n<p>Warto wi\u0119c jak najcz\u0119\u015bciej sp\u0119dza\u0107 czas przy kuchni. Wyt\u0119\u017caj\u0105c s\u0142uch (nalewanie p\u0142yn\u00f3w), w\u0119ch (zapachy z patelni i piekarnika) i wyobra\u017ani\u0119 (wyraz twarzy go\u015bci podczas jedzenia).<\/p>\n<p>Podobnie jak ja my\u015bli zapewne Monika Ma\u0142kowska. We wst\u0119pie do swojej \u015bwietnej historii Polski ostatniego p\u00f3\u0142wiecza pisze ona: <\/p>\n<blockquote><p>W telewizji kr\u00f3luj\u0105 kiczowate seriale; w radiu\u00a0bez\u0142adny be\u0142kot pod przyg\u0142upa; wybory Miss Polonii staj\u0105 si\u0119 presti\u017cow\u0105 kulturaln\u0105 imprez\u0105. Na straganach z ksi\u0105\u017ckami zalegaj\u0105 harlequiny, romansid\u0142a szyte wedle jednej sztancy: ok\u0142adka z lakieru, postaci z papieru. Skandale i seks sta\u0142y si\u0119 najbardziej pokupnym towarem.<\/p><\/blockquote>\n<p>Dla niej najwa\u017cniejszym tematem jest&#8230; kotlet mielony. No, nie wy\u0142\u0105cznie kotlet, bo obok problem\u00f3w kulinarnych zamieszcza autorka rozwa\u017cania japo\u0144skiego artysty Koji Kamoji o najpi\u0119kniejszym k\u0105cie otwarcia drzwi czy my\u015bli o wp\u0142ywie kalafiora na ocen\u0119 tw\u00f3rczo\u015bci Kajetana Sosnowskiego. Ale tak\u017ce przypomnienie kartek na mi\u0119so, Jablonexu, \u015awi\u0119ta Kobiet czy Marca 68.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c za rado\u015b\u0107 uczy\u0107 si\u0119 historii Polski czas\u00f3w prze\u0142omu ustrojowego z dziennika Moniki Ma\u0142kowskiej. Zw\u0142aszcza \u017ce przy okazji mo\u017cna nauczy\u0107 si\u0119 SZTUKI gotowania. I tylko do ko\u0144ca nie wiadomo, kim jest autorka. Nie wie tego nawet ona sama. Dziennikarka, graficzka, pedagog, filmowiec? Ja jednak upieram si\u0119, \u017ce jest po prostu Artystk\u0105!<\/p>\n<p>Nie musz\u0119 dodawa\u0107, \u017ce lektura &#8222;\u017bycia na przek\u0105sk\u0119&#8221; daje podw\u00f3jn\u0105 satysfakcj\u0119. Poza esejami o sztuce z czas\u00f3w PRL zawiera bowiem szereg wspania\u0142ych przepis\u00f3w, dzi\u0119ki realizacji kt\u00f3rych Monika Ma\u0142kowska mog\u0142a prowadzi\u0107 bujne \u017cycie towarzyskie, zwabiaj\u0105c do swojej kuchni wiecznie wyg\u0142odzonych mistrz\u00f3w p\u0119dzla, d\u0142uta i o\u0142\u00f3wka. <\/p>\n<p>Czytelnicy mog\u0105 wi\u0119c i\u015b\u0107 w jej \u015blady.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam nadziej\u0119, wr\u0119cz pewno\u015b\u0107, \u017ce ta ksi\u0105\u017cka znajdzie wielu czytelnik\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14854"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14854"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14854\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14857,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14854\/revisions\/14857"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14854"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14854"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14854"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}