
{"id":14892,"date":"2015-05-28T07:00:05","date_gmt":"2015-05-28T05:00:05","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=14892"},"modified":"2015-05-27T10:38:00","modified_gmt":"2015-05-27T08:38:00","slug":"wokol-coraz-wiecej-dzikich-zwierzat","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/05\/28\/wokol-coraz-wiecej-dzikich-zwierzat\/","title":{"rendered":"Wok\u00f3\u0142 coraz wi\u0119cej dzikich zwierz\u0105t"},"content":{"rendered":"<p>Tym razem nie b\u0119dzie to opowie\u015b\u0107 o steku z jelenia, szynce z dzika czy pieczonej kuropatwie.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nOdk\u0142adam na bok wszelkie anegdoty kulinarne, cho\u0107 jestem zagorza\u0142ym amatorem dziczyzny na p\u00f3\u0142misku. Dzi\u015b opowiem o moich spotkaniach z prawdziw\u0105 dzik\u0105 przyrod\u0105. I &#8211; prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c &#8211; s\u0105 to spotkania jeszcze bardziej przyjemne ni\u017c te przy stole.<\/p>\n<p>Mieszkam, jak wiecie, na skraju Puszczy Bia\u0142ej nad Narwi\u0105. Przez 40 lat mojego pobytu na Kurpiach Bia\u0142ych otaczaj\u0105ca mnie przyroda przesz\u0142a spore przeobra\u017cenia. Gdy tu si\u0119 sprowadzi\u0142em w po\u0142owie lat 70., spotkanie w lesie borsuka (s\u0105siednia wie\u015b nazywa si\u0119 z tego powodu Borsuki) nie nale\u017ca\u0142o do rzadko\u015bci. <\/p>\n<p>Cz\u0119sto przejazd drog\u0105 przez las do urz\u0119du gminy lub do sklepu tarasowa\u0142 \u0142o\u015b lub klempa, stoj\u0105ce w poprzek \u015bcie\u017cki i wygl\u0105daj\u0105cy na tyle gro\u017anie, \u017ce l\u0119kliwy kierowca szuka\u0142 objazdu. Zaj\u0105ce kica\u0142y wsz\u0119dzie i trzeba by\u0142o uwa\u017ca\u0107, by takiego szaraka nie potr\u0105ci\u0107. Stadka kuropatw i ba\u017cant\u00f3w zrywa\u0142y si\u0119 z \u0142opotem spod n\u00f3g i przyprawia\u0142y nienawyk\u0142ych do tego mieszczuch\u00f3w o palpitacje serca. <\/p>\n<p>Swoj\u0105 ziemi\u0119 musia\u0142em ogrodzi\u0107 wysokim p\u0142otem (sztachety na 1 m 70 cm), bo dziki i sarny robi\u0142y mi szkody w uprawach. Nocami na \u0142\u0105ce pod oknem ha\u0142asowa\u0142y derkacze, a s\u0142owiki (g\u0142\u00f3wnie wiosn\u0105) spa\u0107 nie dawa\u0142y.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/Dzik-East-News.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/Dzik-East-News.jpg\" alt=\"Dzik - East News\" width=\"500\" height=\"334\" class=\"aligncenter size-full wp-image-14236\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/Dzik-East-News.jpg 500w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/Dzik-East-News-300x200.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a>Potem nast\u0105pi\u0142 wyra\u017any regres w kontaktach z dzik\u0105 przyrod\u0105. Wszelka drobnica (zaj\u0105ce, kuropatwy, ba\u017canty) &#8211; znikn\u0119\u0142a ca\u0142kowicie. \u0141osie i dziki mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 tylko w le\u015bnych ost\u0119pach, gdzie gajowi ustawiali tzw. lizawki, czyli pojemniki z sol\u0105, kt\u00f3r\u0105 zwierz\u0119ta zjadaj\u0105, uzupe\u0142niaj\u0105c swoj\u0105 diet\u0119. Borsuki zosta\u0142y tylko na tabliczkach informuj\u0105cych o nazwie wsi.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/kuropatwy.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/kuropatwy.jpg\" alt=\"kuropatwy\" width=\"640\" height=\"422\" class=\"aligncenter size-full wp-image-11729\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/kuropatwy.jpg 640w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/kuropatwy-300x197.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a>Zn\u00f3w min\u0119\u0142o par\u0119 lat i jak za dotkni\u0119ciem czarodziejskiej r\u00f3\u017cd\u017cki ten fascynuj\u0105cy zwierzyniec wr\u00f3ci\u0142. I to nawet w zwi\u0119kszonej liczbie. <\/p>\n<p>Pojawi\u0142y si\u0119 np. bobry, kt\u00f3re tak zry\u0142y \u0142\u0105k\u0119 mego s\u0105siada, \u017ce nie m\u00f3g\u0142 na ni\u0105 wyp\u0119dza\u0107 kr\u00f3w (a prowadzi gospodarstwo mleczne), bo zapada\u0142y si\u0119 a\u017c po brzuchy i cud, \u017ce nie po\u0142ama\u0142y n\u00f3g.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/Ba\u017cant-w-kolorze1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/Ba\u017cant-w-kolorze1.jpg\" alt=\"Ba\u017cant w kolorze\" width=\"316\" height=\"480\" class=\"aligncenter size-full wp-image-6493\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/Ba\u017cant-w-kolorze1.jpg 316w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/Ba\u017cant-w-kolorze1-197x300.jpg 197w\" sizes=\"(max-width: 316px) 100vw, 316px\" \/><\/a>\u017burawi jest wprost zatrz\u0119sienie, ha\u0142asuj\u0105 derkacze, g\u0119si i kaczki przepychaj\u0105 si\u0119 na Rozlewiskach Narwi z \u0142ab\u0119dziami. I ja to wszystko podgl\u0105dam z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105. <\/p>\n<p>W miniony wtorek, jad\u0105c do Warszawy, tu\u017c za moj\u0105 gminn\u0105 wsi\u0105 o wdzi\u0119cznej nazwie Zatory musia\u0142em ostro hamowa\u0107, bo kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w od jezdni polowa\u0142 przepi\u0119kny rudy lis. Najpierw zamiera\u0142 bez ruchu po\u015br\u00f3d traw (wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 w tej zieleni jaskrawo rudym futerkiem), a potem skaka\u0142 z czterech \u0142ap i usi\u0142owa\u0142 co\u015b ucapi\u0107 pyskiem. <\/p>\n<p>Zupe\u0142nie nie przejmowa\u0142 si\u0119, \u017ce z zatrzymanego auta wysiedli ludzie i z zapartym tchem przygl\u0105dali si\u0119 temu widowisku. Wreszcie z\u0142apa\u0142 jak\u0105\u015b mysz czy nornic\u0119 i pogna\u0142 przez \u0142an \u017cyta do swojej nory, gdzie zapewne czeka\u0142a g\u0142odna rodzina.<\/p>\n<p>Po powrocie z miasta musz\u0119 wybra\u0107 si\u0119 na nocn\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119 do Puszczy, bo mo\u017ce wr\u00f3ci\u0142y i borsuki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tym razem nie b\u0119dzie to opowie\u015b\u0107 o steku z jelenia, szynce z dzika czy pieczonej kuropatwie.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14892"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14892"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14892\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14894,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14892\/revisions\/14894"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14892"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14892"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14892"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}