
{"id":15,"date":"2006-08-14T10:04:24","date_gmt":"2006-08-14T08:04:24","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=15"},"modified":"2006-08-14T11:09:40","modified_gmt":"2006-08-14T09:09:40","slug":"zgadnij-kto-siedzial-przy-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/08\/14\/zgadnij-kto-siedzial-przy-stole\/","title":{"rendered":"Zgadnij kto siedzia\u0142 przy stole"},"content":{"rendered":"<p><font size=\"2\">Sza\u0142 lustracyjny ogarn\u0105\u0142 niema\u0142e grupy ludno\u015bci mieszkaj\u0105cej mi\u0119dzy Odr\u0105 a Bugiem. Rozdokazywali si\u0119 w tej mierze tak\u017ce rodacy rozsiani po odleg\u0142ych nieraz rubie\u017cach \u015bwiata. No to i my nie odm\u00f3wimy sobie podobnej przyjemno\u015bci. Tyle tylko, \u017ce nasza zabawa nie skrzywdzi nikogo. Po pierwsze to nie jest wstyd zasiada\u0107 do biesiady przy moim stole, a i go\u015bci dobieram tak przednich, \u017ce ka\u017cdy mo\u017ce mi ich tylko pozazdro\u015bci\u0107. Tak by\u0142o i tym razem. Go\u015bci by\u0142o o\u015bmioro. Sami dziennikarze (w tym jeden dwuzawodowiec, bo i s\u0142ynny publicysta, i wybitny historyk jednocze\u015bnie). Bez przesady powiedzie\u0107 mo\u017cna, \u017ce by\u0142y to najznakomitsze pi\u00f3ra Rzeczpospolitej (z ka\u017cd\u0105 dowoln\u0105 cyferk\u0105 przy boku).<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Dla takich go\u015bci i obiad musia\u0142 by\u0107 nietuzinkowy. Na przek\u0105sk\u0119 by\u0142 pasztet figuruj\u0105cy w witrynie <a href=\"http:\/\/www.adamczewscy.pl\/\">www.adamczewscy.pl<\/a> pod nazw\u0105 &#8222;Pasztet Piotra&#8221;. Bez zbytniego samochwalstwa mog\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce i tym razem wyra\u017anie by\u0142o wida\u0107, i\u017c go\u015bciom smakowa\u0142. Nawet redaktor Jerzy, kt\u00f3ry pocz\u0105tkowo udawa\u0142, \u017ce niedomaga \u017co\u0142\u0105dkowo dok\u0142ada\u0142 pasztetu tyle, \u017ce trzeba go by\u0142o hamowa\u0107 przypominaj\u0105c o innych daniach. Do pasztetu by\u0142o w\u0142oskie czerwone wino Angio Sangiovese Primitivo. Specjalnie dobrane, moje ulubione, pozwalaj\u0105ce na niewybredny \u017cart: jacy go\u015bcie, takie wino. Ale Sangiovese Primitivo ma wspania\u0142y bukiet i niewiele garbnika, jest wi\u0119c na pocz\u0105tek obiadu \u015bwietne. Na dodatek\u00a0&#8211; zw\u0142aszcza je\u015bli chce si\u0119 otworzy\u0107 wi\u0119cej butelek\u00a0&#8211; jest niedrogie. W sklepie <a href=\"http:\/\/www.vinarium.pl\/\">www.vinarium.pl<\/a> kosztuje bowiem 21 z\u0142 za butelk\u0119. A zwa\u017cywszy, \u017ce przy po\u0142owie tuzina przywo\u017c\u0105 je pod dowolny adres&#8230;<\/font><font size=\"2\"> <\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Drug\u0105 przek\u0105sk\u0105 by\u0142 \u0142oso\u015b gotowany na zimno przybrany majonezem i natk\u0105 pietruszki. Temu delikatesowi towarzyszy\u0142o ju\u017c wino r\u00f3\u017cowe. By\u0142o to Vino Albali Tempranillo Rosado. Te\u017c niezbyt drogie, bo kosztuj\u0105ce 29 z\u0142 i do kupienia w sklepie Dominus przy ul. Wielickiej na Mokotowie. (Adresy i ceny podaj\u0119 na wyra\u017ane \u017cyczenie blogowicz\u00f3w, kt\u00f3rzy mieli k\u0142opoty ze znalezieniem win z mojego <a href=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=6\" target=\"_blank\">Alfabetu<\/a>).<\/font><font size=\"2\"> <\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Rozmowy wzmog\u0142y si\u0119 przy sa\u0142acie. A by\u0142a to rukola, trzy gatunki zielonych sa\u0142at, og\u00f3rki, pomidory, wi\u00f3rki z marchwi, mi\u0119sista czerwona papryka a wszystko podlane winegretem.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Kr\u00f3tki oddech pozwoli\u0142 ze zdwojon\u0105 si\u0142\u0105 zabra\u0107 si\u0119 do dania g\u0142\u00f3wnego. A by\u0142a to portugalska cataplana z owoc\u00f3w morza. Naczynie, kt\u00f3re od paru tygodni jest ozdob\u0105 mojej kuchni, przywioz\u0142em z Lizbony. Kosztowa\u0142o niemal 100 euro. Jest to ogromna kula z miedzi (wewn\u0105trz pobielana) przeci\u0119ta wp\u00f3\u0142 i zamykana szczelnie dwiema klamrami. Cataplana to pierwszy w \u015bwiecie (wynaleziony w XVII w przez Portugalczyk\u00f3w) szybkowar. Do wn\u0119trza tego &#8222;globusa&#8221; w\u0142o\u017cy\u0142em kawa\u0142ki \u0142ososia, pangi, soli i halibuta. Do\u0142o\u017cy\u0142em pokrojon\u0105 spor\u0105 cebul\u0119, czosnek,dwie wielkie mi\u0119siste papryki, cztery pokrojone w plasterki marchwie, dwa pomidory, spory p\u0119czek posiekanej kolendry i wszystkie owoce morza jakie uda\u0142o mi si\u0119 kupi\u0107 a wi\u0119c krewetki, o\u015bmiorniczki, kalmary, m\u0105twy, ma\u0142\u017ce. Na koniec do\u0142o\u017cy\u0142em p\u00f3\u0142 kg ma\u0142ych m\u0142odych kartofli dok\u0142adnie wyszczotkowanych pod bie\u017c\u0105c\u0105 wod\u0105 i obgotowanych przez kwadrans we wrz\u0105tku. Dola\u0142em p\u00f3l szklanki oliwy extra vergine Monini i tyle\u017c bia\u0142ego wytrawnego Sauvignon Blanc (19z\u0142 w dowolnym sklepie winiarskim).<\/font><font size=\"2\"> <\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">W czasie gdy uczta ju\u017c si\u0119 rozpocz\u0119\u0142a w\u0142\u0105czy\u0142em kuchenk\u0119 i ustawi\u0142em cataplan\u0119. Po godzinie wnios\u0142em j\u0105 triumfalnie na werand\u0119 i ustawi\u0142em na stole. Wszyscy oniemieli. Ten widok by\u0142 doprawdy imponuj\u0105cy. A gdy otworzy\u0142em i zapach potrawy dotar\u0142 do nozdrzy biesiadnik\u00f3w&#8230;<\/font><font size=\"2\"> <\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wszyscy s\u0105 od tej pory wielbicielami kuchni portugalskiej. Czego i Wam \u017cycz\u0119.<\/font><font size=\"2\"> <\/font><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sza\u0142 lustracyjny ogarn\u0105\u0142 niema\u0142e grupy ludno\u015bci mieszkaj\u0105cej mi\u0119dzy Odr\u0105 a Bugiem. Rozdokazywali si\u0119 w tej mierze tak\u017ce rodacy rozsiani po odleg\u0142ych nieraz rubie\u017cach \u015bwiata. No to i my nie odm\u00f3wimy sobie podobnej przyjemno\u015bci. Tyle tylko, \u017ce nasza zabawa nie skrzywdzi nikogo. Po pierwsze to nie jest wstyd zasiada\u0107 do biesiady przy moim stole, a i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}