
{"id":15019,"date":"2015-06-24T07:00:07","date_gmt":"2015-06-24T05:00:07","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=15019"},"modified":"2015-06-26T08:45:15","modified_gmt":"2015-06-26T06:45:15","slug":"wiatrak-ciezkich-smakow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/06\/24\/wiatrak-ciezkich-smakow\/","title":{"rendered":"Wiatrak ci\u0119\u017ckich smak\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Co jaki\u015b czas wpadam do przydro\u017cnych zajazd\u00f3w i karczm, by je potem na tych \u0142amach opisa\u0107.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nMam nadziej\u0119, \u017ce cz\u0119sto podr\u00f3\u017cuj\u0105cy blogowicze korzystaj\u0105 z tych informacji i &#8211; wierz\u0105c mojemu smakowi &#8211; albo wpadaj\u0105 do tych samych lokali, albo omijaj\u0105 je szerokim \u0142ukiem.<\/p>\n<p>Dzi\u015b opisana karczma znajduj\u0105ca si\u0119 pod Pu\u0142tuskiem w starym wiatraku we wsi Gnojno, nale\u017cy raczej do tej drugiej kategorii. I to z paru wzgl\u0119d\u00f3w, kt\u00f3re tu przytocz\u0119.<\/p>\n<p>Miejsce jest pi\u0119knie po\u0142o\u017cone, niedaleko Narwi i szosy prowadz\u0105cej do Ostro\u0142\u0119ki i dalej do Augustowa, rosn\u0105 przy oknach pi\u0119kne wielkie lipy i takie\u017c \u015bwierki, spotka\u0107 wi\u0119c mo\u017cna zar\u00f3wno pi\u0119kne smuk\u0142e sarny, jak i s\u0142ucha\u0107 (o tej porze roku) koncertu s\u0142owik\u00f3w. Zw\u0142aszcza je\u015bli pogoda pozwala usi\u0105\u015b\u0107 przy stolikach wok\u00f3\u0142 lokalu.<\/p>\n<p>Wystr\u00f3j sali ma\u0142o zach\u0119caj\u0105cy, bo rustykaln\u0105 atmosfer\u0119 psuj\u0105 wielkie kolumny z zupe\u0142nie innej bajki. W dodatku ca\u0142y czas musimy obcowa\u0107 z wielkim ekranem telewizora, kt\u00f3ry emituje muzyk\u0119 przypominaj\u0105c\u0105 polskie disco-polo, ale w karaibskiej odmianie. Nie bardzo to pasuje do doskona\u0142ego sk\u0105din\u0105d \u017curku z jajkiem i bia\u0142\u0105 kie\u0142bas\u0105.<\/p>\n<p>W karcie jest niewiele da\u0144, co &#8211; moim zdaniem &#8211; jest zalet\u0105 i \u015bwiadczy o tym, \u017ce potrawy nie s\u0105 odgrzewane z p\u00f3\u0142produkt\u00f3w, tylko robione na zam\u00f3wienie klient\u00f3w. To z kolei zbytnio wyd\u0142u\u017ca czas oczekiwania na moment zaspokojenia g\u0142odu.<\/p>\n<p>Obs\u0142uga sympatyczna, lecz nieco roztargniona. Przy pustej sali kelner po przyj\u0119ciu zam\u00f3wienia i przekazania go kucharzom przyni\u00f3s\u0142 do sto\u0142u wod\u0119 mineraln\u0105 z cytryn\u0105, lecz ca\u0142kiem zapomnia\u0142 o soku z czarnej porzeczki dla drugiej osoby. Upomniany przeprosi\u0142 za roztargnienie, cho\u0107 m\u00f3g\u0142 go\u015bci ochrzani\u0107.<\/p>\n<p>Dania, jak to na Kurpiach i w wi\u0119kszo\u015bci przydro\u017cnych zajazd\u00f3w, gigantyczne. \u017burek (10 z\u0142) z jajkiem na twardo, boczkiem i kie\u0142bas\u0105 by\u0142 dodatkowo obdarowany sporym kawa\u0142kiem bia\u0142ej kie\u0142basy z doskona\u0142ym chrzanem, co mog\u0142o stanowi\u0107 osobne danie. Zupa og\u00f3rkowa (10 z\u0142), mocno okraszona \u015bmietan\u0105, pe\u0142na by\u0142a kartofelk\u00f3w, posiekanych og\u00f3rk\u00f3w, marchewki i innych jarzyn. Zabrak\u0142o mi w niej tylko charakterystycznego kwa\u015bnego smaku z kiszenia. <\/p>\n<p>W sumie jednak ta zupa by\u0142a z ca\u0142ego posi\u0142ku najlepsza. Miejscowe znane i podawane na uroczyste okazje danie to pokuczaj (10 z\u0142), czyli kotlet mielony, ale bez wszelkiej panierki, tylko mocno wysma\u017cony i ozdobiony spor\u0105 porcj\u0105 sma\u017conych pieczarek oraz wspaniale przyrz\u0105dzon\u0105 tart\u0105 marchewk\u0105, surow\u0105 kapust\u0105 obficie skropion\u0105 cytryn\u0105 i porwanymi listkami sa\u0142aty. Do tego kartofle z wody posypane \u015bwie\u017cym koperkiem.<\/p>\n<p>Dania te by\u0142y do\u015b\u0107 smaczne. Ich wad\u0105 by\u0142a olbrzymia ilo\u015b\u0107 jad\u0142a na talerzu, ale t\u0119 raf\u0119 mo\u017cna przecie\u017c omin\u0105\u0107, zjadaj\u0105c po\u0142ow\u0119 albo mniej. Ale to popis marnotrawstwa.<\/p>\n<p>Nie wiem te\u017c, co powoduje, \u017ce po takim posi\u0142ku cz\u0142ek przez wiele godzin czuje si\u0119 oci\u0119\u017ca\u0142y i niech\u0119tny wszelkiemu wysi\u0142kowi (zar\u00f3wno fizycznemu, jak i umys\u0142owemu).<\/p>\n<p>Mijajcie wi\u0119c Gnojno, pod\u0105\u017cajcie dalej &#8211; w poszukiwaniu l\u017cejszych posi\u0142k\u00f3w i podawanych z wi\u0119ksz\u0105 gracj\u0105. Do mojego ulubionego Tusinka (podp\u0142omyki) jeszcze tylko godzina jazdy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co jaki\u015b czas wpadam do przydro\u017cnych zajazd\u00f3w i karczm, by je potem na tych \u0142amach opisa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15019"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15019"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15019\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15036,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15019\/revisions\/15036"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15019"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15019"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15019"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}