
{"id":15143,"date":"2015-07-21T07:00:16","date_gmt":"2015-07-21T05:00:16","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=15143"},"modified":"2015-07-21T19:37:56","modified_gmt":"2015-07-21T17:37:56","slug":"gdzie-beda-staly-te-konfitury","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/07\/21\/gdzie-beda-staly-te-konfitury\/","title":{"rendered":"Gdzie b\u0119d\u0105 sta\u0142y te konfitury?"},"content":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy spryciarz wie, gdzie one stoj\u0105. Jedne na wysokiej p\u00f3\u0142ce w spi\u017carni, inne w Toskanii. \u0141atwo po nie si\u0119gn\u0105\u0107 i nape\u0142ni\u0107 si\u0119 do syta.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNa og\u00f3\u0142 ci, kt\u00f3rzy wiedz\u0105, gdzie si\u0119ga\u0107, korzystaj\u0105 z owoc\u00f3w cudzej pracy i s\u0105 bardzo zdziwieni, gdy im si\u0119 to wytyka. Ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas &#8211; producent\u00f3w konfitur &#8211; \u0142atwo to wybacza, bo przecie\u017c robimy je przede wszystkim dla \u0142akomczuch\u00f3w. Woleliby\u015bmy jednak, gdyby potrafili to doceni\u0107 i podzi\u0119kowa\u0107. Za s\u0142odycz wi\u015bni, lekki kwasek moreli lub luksus toska\u0144skiej willi.<\/p>\n<p>Moja spi\u017carnia poma\u0142u zape\u0142nia si\u0119 s\u0142oikami. Wi\u015bni jest ju\u017c ponad 50, czarnej porzeczki drugie tyle. Galaretka porzeczkowa b\u0119dzie mia\u0142a najwi\u0119ksze wzi\u0119cie, co przewiduj\u0105c, zape\u0142nili\u015bmy ni\u0105 r\u00f3wn\u0105 setk\u0119. Teraz przysz\u0142a pora na morele. S\u0105 dorodne, pe\u0142ne s\u0142o\u0144ca i s\u0142odyczy. Nie b\u0119d\u0105 potrzebowa\u0142y du\u017co cukru, bo najlepsze s\u0105 te kwaskowate.<\/p>\n<p>Objechali\u015bmy\u00a0kilka bazar\u00f3w, zataczaj\u0105c spore ko\u0142o. Zacz\u0119li\u015bmy i sko\u0144czyli\u015bmy tras\u0119 w Pu\u0142tusku. Tu te\u017c by\u0142y najs\u0142odsze morele. Potem przez R\u00f3\u017can pojechali\u015by pod Ostro\u0142\u0119k\u0119. Do miasta nie da\u0142o si\u0119 wjecha\u0107, bo ju\u017c od ronda trwa\u0142a kanonada pestek wi\u015bni. Domy\u015blili\u015bmy si\u0119, \u017ce to Mi\u015b Kurpiowski dryluje, by mie\u0107 konfitury dla wszystkich s\u0105siad\u00f3w i licznych przyjaci\u00f3\u0142.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/w\u0119gorz.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-6311\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/w\u0119gorz.jpg\" alt=\"Conger eel\" width=\"340\" height=\"345\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/w\u0119gorz.jpg 340w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/w\u0119gorz-295x300.jpg 295w\" sizes=\"(max-width: 340px) 100vw, 340px\" \/><\/a>Kolejnym etapem by\u0142 Zajazd Tusinek w Rozogach, gdzie posilili\u015bmy si\u0119 podp\u0142omykami i ruszyli\u015bmy dalej na p\u00f3\u0142noc. W Spychowie, kt\u00f3re dawniej nazywa\u0142y si\u0119 d\u017awi\u0119cznie &#8211; Pupy &#8211; poczuli\u015bmy dym z w\u0119dzarni ryb i kupili\u015bmy dwa wielkie i dorodne (jeszcze gor\u0105ce) w\u0119gorze. Potem przez Chorzele, Przasnysz i Mak\u00f3w Mazowiecki wr\u00f3cili\u015bmy do naszego ulubionego miasta.<\/p>\n<p>W garach bulgocz\u0105 morele, a my popijamy guinnessem w\u0119gorza, od\u0142o\u017cywszy drugiego na jutro. Zgodnie z rad\u0105 mistrza, kt\u00f3ry t\u0119 ryb\u0119 uw\u0119dzi\u0142, nie w\u0142o\u017cyli\u015bmy jej do lod\u00f3wki, tylko trzymamy lu\u017ano zawini\u0119tego w gaz\u0119 pod kloszem z siatki. Dzi\u0119ki temu nie straci \u015bwie\u017co\u015bci, nie stwardnieje i przez kolejne dwa dni b\u0119dzie jak z pieca wyj\u0119ty.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy spryciarz wie, gdzie one stoj\u0105. Jedne na wysokiej p\u00f3\u0142ce w spi\u017carni, inne w Toskanii. \u0141atwo po nie si\u0119gn\u0105\u0107 i nape\u0142ni\u0107 si\u0119 do syta.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15143"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15143"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15143\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15155,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15143\/revisions\/15155"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15143"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15143"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15143"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}