
{"id":1516,"date":"2010-01-28T08:00:32","date_gmt":"2010-01-28T07:00:32","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1516"},"modified":"2010-01-27T14:04:13","modified_gmt":"2010-01-27T13:04:13","slug":"ksiaze-wsrod-slodyczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/01\/28\/ksiaze-wsrod-slodyczy\/","title":{"rendered":"Ksi\u0105\u017c\u0119 w\u015br\u00f3d s\u0142odyczy"},"content":{"rendered":"<p>Ksi\u0105\u017c\u0119 Choiseul\u00a0 nosz\u0105cy dumne imi\u0119 Cesar, hrabia Plessis-Praslin, marsza\u0142ek i minister na dworze kr\u00f3la Ludwika XIII i Ludwika XIV mia\u0142 na swoim dworze urz\u0119dnika dbaj\u0105cego podniebienie patrona. Clement Jaluzot, nie tylko troszczy\u0142 si\u0119 o smakowite posi\u0142ki ksi\u0119cia, lecz tak\u017ce o organizacj\u0119 pa\u0142acowych bankiet\u00f3w. Przed jednym z przyj\u0119\u0107 wymy\u015bli\u0142 nowy deser. Zmiesza\u0142\u00a0 kosztowne migda\u0142y z r\u00f3wnie drogim cukrem i pra\u017cy\u0142 je na patelni. Powsta\u0142y w ten spos\u00f3b karmel\u00a0 otoczy\u0142 migda\u0142y tward\u0105, br\u0105zowaw\u0105 i s\u0142odk\u0105 pow\u0142ok\u0105. Ten nowy smako\u0142yk zosta\u0142 przyj\u0119ty ze smakiem. Zachwycali si\u0119 nim nie tylko go\u015bcie przy ksi\u0105\u017c\u0119cym stole, ale tak\u017ce i na kr\u00f3lewskim dworze, gdzie ksi\u0105\u017c\u0119 cz\u0119stowa\u0142 nimi go\u015bci. Tam te\u017c nadano im nazw\u0119 od nazwiska ksi\u0119cia &#8211; praslines po naszemu praliny.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1518\" title=\"pralinki-p1250018\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/01\/pralinki-p1250018.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"375\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/01\/pralinki-p1250018.jpg 640w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/01\/pralinki-p1250018-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/p>\n<p><em>Pralinki &#8211; tym razem nie francuskie lecz szwajcarskie<\/em><\/p>\n<p>Clement Jaluzot w 1630 roku odszed\u0142 ze s\u0142u\u017cby u ksi\u0119cia pana i zamieszka\u0142 sto kilometr\u00f3w na po\u0142udnie od Pary\u017ca\u00a0 &#8211; w Montargis. W samym sercu miasteczka, przy\u00a0 Place Mirabeau, otworzy\u0142 wytworny sklep, w kt\u00f3rym sprzedawa\u0142 swoje\u00a0 praliny, dorabiaj\u0105c w ten spos\u00f3b do emerytury. Kariera pralinek trwa\u0142a kr\u00f3tko. Do \u015bmierci wynalazcy. Potem nast\u0105pi\u0142o ponad\u00a0dwa wieki przerwy.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie dla dzisiejszych \u0142asuch\u00f3w pojawi\u0142 si\u0119 cukiernik &#8211; Leon Mazet . By\u0142 to rok 1902. Pan Leon kupi\u0142 dom i sklep Jaluzota nie maj\u0105c poj\u0119cia co tam znajdzie. Podczas remontu, w\u015br\u00f3d znalezionych papierzysk odkry\u0142 stary przepis na praliny i&#8230; poczu\u0142 niewypowiedzian\u0105 s\u0142odycz. Po kilku pr\u00f3bach\u00a0 na nowo zacz\u0105\u0142 produkowa\u0107 pra\u017cone migda\u0142y z cukrem. Ksi\u0105\u017c\u0119cym\u00a0 pralinom ponownie uda\u0142o si\u0119 zdoby\u0107 podniebienia smakoszy.<\/p>\n<p>Cukiernia w Montargis le\u017ca\u0142a przy drodze z Pary\u017ca nad\u00a0 Morze \u015ar\u00f3dziemne. Dla \u0142akomczuch\u00f3w praliny warte by\u0142y przerwy w podr\u00f3\u017cy, ich opowie\u015bci za\u015b przywr\u00f3ci\u0142y s\u0142odyczom s\u0142aw\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ksi\u0105\u017c\u0119 Choiseul\u00a0 nosz\u0105cy dumne imi\u0119 Cesar, hrabia Plessis-Praslin, marsza\u0142ek i minister na dworze kr\u00f3la Ludwika XIII i Ludwika XIV mia\u0142 na swoim dworze urz\u0119dnika dbaj\u0105cego podniebienie patrona. Clement Jaluzot, nie tylko troszczy\u0142 si\u0119 o smakowite posi\u0142ki ksi\u0119cia, lecz tak\u017ce o organizacj\u0119 pa\u0142acowych bankiet\u00f3w. Przed jednym z przyj\u0119\u0107 wymy\u015bli\u0142 nowy deser. Zmiesza\u0142\u00a0 kosztowne migda\u0142y z r\u00f3wnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1516"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1516"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1516\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1516"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1516"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1516"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}