
{"id":15282,"date":"2015-08-13T07:00:08","date_gmt":"2015-08-13T05:00:08","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=15282"},"modified":"2015-08-12T16:32:29","modified_gmt":"2015-08-12T14:32:29","slug":"najbardziej-lubie-sorbety","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/08\/13\/najbardziej-lubie-sorbety\/","title":{"rendered":"Najbardziej lubi\u0119 sorbety"},"content":{"rendered":"<p>Upa\u0142 w mie\u015bcie wywo\u0142uje r\u00f3\u017cne zachcianki. Postanowili\u015bmy wi\u0119c z dw\u00f3jk\u0105 bliskich przyjaci\u00f3\u0142 uda\u0107 si\u0119 na lody. Wprawdzie bardzo rzadko miewamy takie pomys\u0142y, ale tym razem zach\u0119t\u0105 sta\u0142 si\u0119 tekst Ma\u0142gosi Minty w &#8222;Gazecie Sto\u0142ecznej&#8221;, podsuwaj\u0105cy kilkana\u015bcie adres\u00f3w warszawskich lodziarni.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nZanim jednak zdecydowali\u015bmy si\u0119 na wyb\u00f3r, odbyli\u015bmy d\u0142ug\u0105 wspominkow\u0105 dyskusj\u0119 na temat lodziarni na Mokotowie. Ca\u0142a czw\u00f3rka bowiem to mokotowscy patrioci i to od wielu, wielu lat. Najpierw wi\u0119c spierali\u015bmy si\u0119, po kt\u00f3rej stronie ulicy Pu\u0142awskiej sta\u0142a po wojnie &#8222;Zielona Budka&#8221;, zanim j\u0105 od pana Koz\u0142a kupi\u0142 pan Grycan, by w ko\u0144cu ustali\u0107 z precyzj\u0105 co do metra, \u017ce by\u0142o to u wylotu ul. Madali\u0144skiego.<\/p>\n<p>Wybrali\u015bmy wreszcie lodziarni\u0119 Malinova mieszcz\u0105c\u0105 si\u0119 przy Al. Niepodleg\u0142o\u015bci r\u00f3g Ligockiej. Uchodzi ona w\u015br\u00f3d naszych znajomych za najlepsz\u0105 w ca\u0142ym mie\u015bcie. W dodatku lody s\u0105 doskonale pakowane i znosz\u0105 nawet d\u0142ugi transport. Tym razem przewiezienie pude\u0142ka nie zaj\u0119\u0142o nawet kwadransa, wi\u0119c lody nie zd\u0105\u017cy\u0142y si\u0119 rozpu\u015bci\u0107. W domu za\u015b wyda\u0142o nam si\u0119 sympatyczniej ni\u017c w lokalu.<\/p>\n<p>A mieli\u015bmy kilka smak\u00f3w: karmelowe, waniliowe, cytrynowe i mandarynkowe (sorbety). Lodom towarzyszy\u0142a spora porcja poziomek (c\u00f3\u017c za aromat!), wspania\u0142y dojrza\u0142y melon i maliny.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/sorbet2p8110390.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/sorbet2p8110390.jpg\" alt=\"sorbet2p8110390\" width=\"640\" height=\"480\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1857\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/sorbet2p8110390.jpg 640w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/sorbet2p8110390-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a>Dla r\u00f3wnowagi &#8211; pod koniec s\u0142odkiej uczty &#8211; podali\u015bmy nasz\u0105 ulubion\u0105 cejlo\u0144sk\u0105 herbat\u0119, kt\u00f3r\u0105 pijamy bez odrobiny cukru. Rozkosz wi\u0119c by\u0142a pe\u0142na i utwierdzi\u0142a nas w opinii, \u017ce Mokot\u00f3w jest wspania\u0142\u0105 lodow\u0105 twierdz\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Upa\u0142 w mie\u015bcie wywo\u0142uje r\u00f3\u017cne zachcianki. Postanowili\u015bmy wi\u0119c z dw\u00f3jk\u0105 bliskich przyjaci\u00f3\u0142 uda\u0107 si\u0119 na lody. Wprawdzie bardzo rzadko miewamy takie pomys\u0142y, ale tym razem zach\u0119t\u0105 sta\u0142 si\u0119 tekst Ma\u0142gosi Minty w &#8222;Gazecie Sto\u0142ecznej&#8221;, podsuwaj\u0105cy kilkana\u015bcie adres\u00f3w warszawskich lodziarni.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15282"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15282"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15282\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15288,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15282\/revisions\/15288"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15282"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15282"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15282"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}