
{"id":15364,"date":"2015-08-31T07:00:27","date_gmt":"2015-08-31T05:00:27","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=15364"},"modified":"2015-08-31T11:04:43","modified_gmt":"2015-08-31T09:04:43","slug":"madry-autor-glupie-porzekadlo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/08\/31\/madry-autor-glupie-porzekadlo\/","title":{"rendered":"M\u0105dry autor, g\u0142upie porzekad\u0142o"},"content":{"rendered":"<p>Coraz cz\u0119\u015bciej udaje mi si\u0119 kupi\u0107 doskona\u0142e wr\u0119cz filety z dorsza. Tego prawdziwego, czyli z Morza P\u00f3\u0142nocnego lub nawet Atlantyku. Taki filet zwany dla przywabienia klient\u00f3w pol\u0119dwic\u0105 z dorsza to doskona\u0142y produkt do pieczenia, sma\u017cenia, duszenia lub gotowania.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJeszcze niedawno trudny do zdobycia &#8211; dzi\u015b bez trudu mo\u017cna go kupi\u0107 niemal\u017ce w ka\u017cdym miejscu kraju. I nie trzeba szuka\u0107 tzw. dobrych sklep\u00f3w rybnych. Wystarczy odwiedzi\u0107 dowolny supermarket lub dyskont.<\/p>\n<div id=\"attachment_15368\" style=\"width: 630px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Dorszowa-pol\u0119dwiczka-z-boczkiem.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-15368\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Dorszowa-pol\u0119dwiczka-z-boczkiem-1024x768.jpg\" alt=\"Dorszowa pol\u0119dwiczka z boczkiem.\u00a0Fot. P. Adamczewski\" width=\"620\" height=\"465\" class=\"size-large wp-image-15368\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Dorszowa-pol\u0119dwiczka-z-boczkiem-1024x768.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Dorszowa-pol\u0119dwiczka-z-boczkiem-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-15368\" class=\"wp-caption-text\">Dorszowa pol\u0119dwiczka z boczkiem.\u00a0Fot. P. Adamczewski<\/p><\/div>\n<p>Trudno jednak dorszowi przebi\u0107 si\u0119 na polski st\u00f3\u0142. Przyczyni\u0142 si\u0119 do tego przed wieloma laty wybitny pisarz i jednocze\u015bnie autor paru s\u0142ynnych hase\u0142 reklamowych. Na d\u0142u\u017cszy czas zaszkodzi\u0142 on tej wspania\u0142ej rybie. Melchior Wa\u0144kowicz, skuszony zapewne powodzeniem (i wielkim honorarium) has\u0142a reklamowego &#8222;Cukier krzepi&#8221;, postanowi\u0142 og\u0142osi\u0107 \u015bwiatu kolejn\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107 w pigu\u0142ce. &#8222;Jedzcie dorsze &#8211; g&#8230; gorsze&#8221;. A by\u0142a ona i ordynarna, i nieprawdziwa, i g\u0142upia. A najgorsze w tej historyjce jest to, \u017ce polska publiczno\u015b\u0107 uwierzy\u0142a pisarzowi i przez ca\u0142e dziesi\u0119ciolecia uwa\u017cano w naszym kraju dorsza za ryb\u0119 pod\u0142ego gatunku.<\/p>\n<p>Tymczasem dorsz to przysmak. Zw\u0142aszcza ten z Atlantyku lub Morza P\u00f3\u0142nocnego. Wiedzieli o tym mieszka\u0144cy Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Skandynawii. I walczyli ze sob\u0105 o \u0142owiska od ponad 1000 lat. A walki dorszowe by\u0142y krwawe, bo ta ryba znaczy\u0142a wiele dla mieszka\u0144c\u00f3w wymienionych krain, a zw\u0142aszcza dla \u017ceglarzy.<\/p>\n<p>Baskijscy i portugalscy rybacy, kt\u00f3rzy \u0142owili od stuleci dorsze, bardziej ni\u017c burz w Zatoce Baskijskiej czy nawet u wybrze\u017cy Ameryki P\u00f3\u0142nocnej, gdzie te\u017c docierali, obawiali si\u0119 korsarskich okr\u0119t\u00f3w dowodzonych m.in. przez kapitana Francisa Drake&#8217;a, kt\u00f3ry rabowa\u0142 ich po\u0142owy i topi\u0142 \u0142odzie. M.in. dzi\u0119ki tym wyczynom dorobi\u0142 si\u0119 \u00f3w rozb\u00f3jnik tytu\u0142u szlacheckiego i rangi admira\u0142a.<br \/>\nWspania\u0142a i do\u015b\u0107 krwawa (m.in. XX-wieczne strajki i wojny dorszowe w Ameryce P\u00f3\u0142nocnej) historia tej szlachetnej ryby przypomnia\u0142a mi si\u0119 podczas podr\u00f3\u017cy po Portugalii. Ten kraj bowiem, jak \u017caden inny na \u015bwiecie, obfituje we wspania\u0142e dania z dorsza. <\/p>\n<p>Podczas pi\u0119ciodniowej podr\u00f3\u017cy jad\u0142em dorsza sze\u015bciokrotnie. Za ka\u017cdym razem z zachwytem. Najbardziej za\u015b przypad\u0142 mi do gustu ten duszony w cataplanie (miedziane naczynie na kszta\u0142t kuli, szczelnie zamykane &#8211; pierwszy szybkowar wymy\u015blony w XVI wieku) z oliw\u0105, winem i warzywami oraz pieczony w soli i migda\u0142ach.<\/p>\n<p>S\u0105dz\u0119 wi\u0119c, \u017ce Wa\u0144kowicz prawdziwych dorszy nie pr\u00f3bowa\u0142 i jada\u0142 tylko ba\u0142tyckie plamiaki, kt\u00f3re s\u0105 zaledwie kuzynami z rodziny dorszowatych. Dlatego tez powtarzam: jedzcie dorsze! I ju\u017c!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Coraz cz\u0119\u015bciej udaje mi si\u0119 kupi\u0107 doskona\u0142e wr\u0119cz filety z dorsza. Tego prawdziwego, czyli z Morza P\u00f3\u0142nocnego lub nawet Atlantyku. Taki filet zwany dla przywabienia klient\u00f3w pol\u0119dwic\u0105 z dorsza to doskona\u0142y produkt do pieczenia, sma\u017cenia, duszenia lub gotowania.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15364"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15364"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15364\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15366,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15364\/revisions\/15366"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15364"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15364"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15364"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}