
{"id":1548,"date":"2010-02-12T08:00:44","date_gmt":"2010-02-12T07:00:44","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1548"},"modified":"2010-02-05T19:16:08","modified_gmt":"2010-02-05T18:16:08","slug":"kiedy-jest-czas-na-wino","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/02\/12\/kiedy-jest-czas-na-wino\/","title":{"rendered":"Kiedy jest czas na wino?"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>Zawsze. I wsz\u0119dzie. Ja na przyk\u0142ad \u017ale si\u0119 czuj\u0119 gdy siedz\u0119 przy zastawionym stole i nigdzie nie widz\u0119 butelki lub karafki z winem. Psuje to mi humor, bo wiem, \u017ce obiad czy kolacja b\u0119d\u0105 mi znacznie mniej smakowa\u0142y ni\u017c te posi\u0142ki, kt\u00f3rym wino towarzyszy. Czasem\u00a0&#8211; ale to w specjalnych warunkach lata na po\u0142udniu, w skwarze i pod b\u0142\u0119kitnym niebem\u00a0&#8211; lubi\u0119 s\u0105czy\u0107 zimne lub nawet lodowate miejscowe wino.<br \/>\nCo jaki\u015b czas si\u0119ga\u0142em do &#8222;Magazynu Wino&#8221; i cytowa\u0142em najbardziej interesuj\u0105ce mnie\u00a0 kawa\u0142ki. Dzi\u015b mam w r\u0119ku krakowsk\u0105 konkurencj\u0119 sto\u0142ecznego dwumiesi\u0119cznika. &#8222;Czas wina&#8221; czytam po raz pierwszy ale ju\u017c wiem, \u017ce\u00a0 nie po raz ostatni. I to z wielu powod\u00f3w. A jednym z nich jest fakt, \u017ce pismo po\u015bwi\u0119ca du\u017co miejsca kuchni, kt\u00f3ra przecie\u017c jest moj\u0105 pasj\u0105. W dodatku autorzy (fachowi i z najwy\u017cszej winiarskiej p\u00f3\u0142ki) u\u017cywaj\u0105 j\u0119zyka prostego i zrozumia\u0142ego dla wszystkich a nie tylko dla grupki wtajemniczonych enolog\u00f3w.<\/p>\n<p>Zanim przeczytam dok\u0142adnie ca\u0142o\u015b\u0107 i zdecyduj\u0119 o prenumeracie pisma, chc\u0119 Wam zaproponowa\u0107 dwa fragmenty odpowiednie dla blogowicz\u00f3w kulina riuszy. Pierwszy pi\u00f3ra Doroty Romanowskiej opisuj\u0105cej podr\u00f3\u017c kulinarn\u0105 przez Argentyn\u0119:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1549\" title=\"argentyna-i-winnice\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/argentyna-i-winnice.jpg\" alt=\"\" width=\"385\" height=\"266\" \/><\/p>\n<p><em>Winnica pod szczytami And\u00f3w<\/em><\/p>\n<p>&#8222;Andyjskiej zupy czar<\/p>\n<p>Nie s\u0105 to zupy w pe\u0142nym tego s\u0142owa znaczeniu, lecz raczej potrawki. Ale wielbiciele zup poczuj\u0105 si\u0119 i tak usatysfakcjonowani. Szczeg\u00f3lnie ci, kt\u00f3?rzy cz\u0119sto musz\u0105 rezygnowa\u0107 ze swoich \u017cywie?niowych preferencji w czasie podr\u00f3\u017cy, poniewa\u017c w niekt\u00f3rych krajach trudno zje\u015b\u0107 co\u015b, co cho\u0107 : w przybli\u017ceniu przypomina\u0142oby zup\u0119.<\/p>\n<p>Tutaj problem nie przedstawia si\u0119 a\u017c tak drastycznie. Nic prostszego, jak zam\u00f3wi\u0107 locro i dosta\u0107 g\u0119st\u0105 zup\u0119 na bazie mi\u0119sa, kukurydzy i fasoli. W La Vieja Estaci\u00f3n natomiast, przys\u0142uchuj\u0105c si\u0119 gauczowskim pie\u015bniom, warto zje\u015b\u0107 cazuela andina al barro, czyli danie sk\u0142adaj\u0105ce si\u0119 z kawa\u0142k\u00f3w mi\u0119sa lamy duszonych z warzywami w winie malbec.<\/p>\n<p>Troch\u0119 podobn\u0105 potraw\u0119 spotkamy w Posta de las Cabas. Tyle \u017ce zamiast mi\u0119sa lamy dostaniemy duszonego z jarzynami kozio\u0142ka. Swoj\u0105 drog\u0105 miejsce jest bardzo ciekawe i odwiedzane chyba przez wszystkich udaj\u0105cych si\u0119 z Salty do Cafayate. Pow\u00f3d? Innych kulinarnych miejsc na trasie po prostu nie ma. Na wizyt\u00f3wce koziego zajazdu widnieje czarno na bia\u0142ym, odpowiadaj\u0105c zreszt\u0105 prawdzie &#8222;w po\u0142owie drogi do Cafayate&#8221;.&#8221;<\/p>\n<p>Nie czytaj\u0105c nawet tekstu dalej, do picia wybra\u0142 bym wino, o kt\u00f3rym autorka wspomina: malbec to jest to!<\/p>\n<p>Drugi cytat to fragment artyku\u0142u Mariusza Kapczy\u0144skiego o kuchni i przyj\u0119ciach gruzi\u0144skich:<br \/>\n&#8222;S\u0142ynne toasty<\/p>\n<p>&#8222;Wypijmy za nasze zdrowie, za wasz\u0105 go\u015bcinno\u015b\u0107, za wspania\u0142\u0105 i g\u0142\u0119bok\u0105 przyja\u017a\u0144 mi\u0119dzy Gruzj\u0105 i Polsk\u0105, za dobre relacje mi\u0119dzy naszymi kraja?mi. Niech nasze rodziny i przyjaciele pozostan\u0105 w zdrowiu i szcz\u0119\u015bciu. Jeste\u015bmy dumni i szcz\u0119\u015bli?wi, \u017ce mo\u017cemy by\u0107 tutaj z wami&#8230;&#8221;. My\u015blicie, \u017ce to d\u0142ugi i wystarczaj\u0105cy toast? Nic bardziej mylnego. Kultura picia (w pe\u0142nym tego s\u0142owa znaczeniu) i wznoszenia odpowiedniego toastu podczas biesiady jest w Gruzji tradycj\u0105 g\u0142\u0119boko zakorzenion\u0105.<\/p>\n<p>Najlepsze popisowe toasty to tak naprawd\u0119 d\u0142ugie przemowy, kt\u00f3re mog\u0105 trwa\u0107 nawet kilka minut. A wszystko dzieje si\u0119 pod kontrol\u0105 jednej wa\u017cnej osoby. Za porz\u0105dek i przebieg spotkania odpowiada bowiem tamada. Najcz\u0119\u015bciej zostaje nim gospodarz lub najbardziej do\u015bwiadczona i powa\u017cana w gronie osoba. Tamada przez ca\u0142\u0105 biesiad\u0119 czuwa nad odpowiednim tempem wznoszenia kielich\u00f3w, a tak\u017ce nad wyg\u0142aszaniem owych p\u0142omiennych przem\u00f3wie\u0144 przed spe\u0142nieniem toastu &#8211; wymaga to prawdziwych oratorskich umiej\u0119tno\u015bci. Toasty te s\u0105 odpowiednio przygotowane, wyuczone, ale te\u017c cz\u0119sto w pe\u0142ni improwizowane. Tamadzie nale\u017cy si\u0119 szacunek. W\u0142a\u015bciwie pije si\u0119 pod jego komend\u0119 i nie wypada si\u0119ga\u0107 po kieliszek samowolnie.<\/p>\n<p>Wbrew pozorom nie trzeba zawsze wypija\u0107 do dna, ale bez wzgl\u0119du na to, ile si\u0119 wypije, za ka\u017cdym razem kieliszek zostaje przed kolejnym toastem uzupe\u0142niony. Tamada mo\u017ce wskaza\u0107 kogo\u015b do wyg\u0142oszenia toastu albo zainicjowa\u0107 wachtanguri (czyli bruderszaft), kt\u00f3re spe\u0142nia si\u0119 zawsze do dna, nierzadko ze specjalnych puchar\u00f3w wykonanych z bawolich rog\u00f3w, kt\u00f3rych pojemno\u015b\u0107 przekracza czasem nawet p\u00f3\u0142 litra&#8230;&#8221;<br \/>\nI tu wida\u0107 r\u00f3\u017cnic\u0119 w zami\u0142owaniu do uczt z winem. Jad\u0105c do Argentyny trzeba mie\u0107 dobry smak i w\u0119ch. A do Gruzji\u00a0tak\u017ce siln\u0105 g\u0142ow\u0119 i doskona\u0142\u0105 kondycj\u0119!<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Zawsze. I wsz\u0119dzie. Ja na przyk\u0142ad \u017ale si\u0119 czuj\u0119 gdy siedz\u0119 przy zastawionym stole i nigdzie nie widz\u0119 butelki lub karafki z winem. Psuje to mi humor, bo wiem, \u017ce obiad czy kolacja b\u0119d\u0105 mi znacznie mniej smakowa\u0142y ni\u017c te posi\u0142ki, kt\u00f3rym wino towarzyszy. Czasem\u00a0&#8211; ale to w specjalnych warunkach lata na po\u0142udniu, w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1548"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1548"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1548\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1548"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1548"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1548"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}