
{"id":156,"date":"2007-02-23T08:08:00","date_gmt":"2007-02-23T07:08:00","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=156"},"modified":"2007-02-23T00:00:11","modified_gmt":"2007-02-22T23:00:11","slug":"warszawa-na-koncu-jezyka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/02\/23\/warszawa-na-koncu-jezyka\/","title":{"rendered":"Warszawa na ko\u0144cu j\u0119zyka"},"content":{"rendered":"<p>Pisa\u0142em ju\u017c tutaj o kilku sto\u0142ecznych restauracjach nie zwa\u017caj\u0105c na fakt, \u017ce znakomita cz\u0119\u015b\u0107 go\u015bci blogu &#8222;Gotuj si\u0119!&#8221; \u017cyje z dala od Warszawy, a nawet kraju czy nawet naszego, starego kontynentu. Mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce ci przyjaciele z oddali odezw\u0105 si\u0119 i  podadz\u0105 nam swoje ulubione adresy. I tak te\u017c by\u0142o. Wszyscy bowiem co jaki\u015b czas podr\u00f3\u017cujemy. I warto korzysta\u0107 z podpowiedzi gdzie i co mo\u017cna zje\u015b\u0107 ze smakiem. W tym odcinku proponuje wi\u0119c trzy &#8222;moje&#8221; adresy.<\/p>\n<p>W arabskich ba\u015bniach z tysi\u0105ca i jednej nocy niezwykle cz\u0119sto m\u00f3wi si\u0119 o wonnych s\u0142odyczach, marcepanowych \u0142akociach, delikatnych daktylach. Znale\u017ali\u015bmy w Warszawie lokal, w kt\u00f3rym sen \u0142akomczucha przybiera realne kszta\u0142ty. I to nie za stos dukat\u00f3w, a za par\u0119 z\u0142otych.<\/p>\n<p>Kuchnie kraj\u00f3w Maghrebu, czyli Algierii, Maroka i Tunezji, &#8222;zara\u017cone&#8221; s\u0105 francuskimi wp\u0142ywami. Bystry obserwator odkryje tak\u017ce \u015blady kuchni w\u0142oskiej, a nawet hiszpa\u0144skiej. Wynika to zar\u00f3wno z powod\u00f3w politycznych, jak bliskiego b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a s\u0105siedztwa przez morze. Arabowie od tysi\u0105ca lat przeprawiali si\u0119 przez Gibraltar i usi\u0142owali podbi\u0107 Hiszpani\u0119. Europejczycy za\u015b odwzajemniali si\u0119 im w podobny spos\u00f3b, zdobywaj\u0105c i opanowuj\u0105c ziemie p\u00f3\u0142nocnej Afryki. Po wyczerpuj\u0105cych za\u015b bitwach wszyscy, chc\u0105c nie chc\u0105c, spotykali si\u0119 przy stole.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"200\" border=\"0\" alt=\"lecedre_stol.jpg\" title=\"lecedre_stol.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/lecedre_stol.jpg\" \/><\/p>\n<p>To przemieszanie kulinarnych obyczaj\u00f3w bazuj\u0105cych na oliwie z oliwek, czosnku, cebuli, papryce, bak\u0142a\u017canach, ciecierzycy, baraninie i rybach da\u0142o fantastyczne rezultaty. A dowody? Bardzo prosz\u0119: tajin z baraniny lub z kury (nazwa potrawy pochodzi od glinianego naczynia z pokryw\u0105) tak aromatyczny, \u017ce jego zapach potrafi zwabi\u0107 biesiadnik\u00f3w z odleg\u0142ej nawet ulicy; mergezy, czyli bardzo pikantna cieniutka kie\u0142baska z jagni\u0119ciny podawana z warzywami; bourki lub brik, czyli na okr\u0105g\u0142o zwijane lub z\u0142o\u017cone w tr\u00f3jk\u0105tn\u0105 kopert\u0119 francuskie ciasto z farszem warzywnym, jajecznym, serowym albo mi\u0119snym; mermez, czyli ragout z delikatnego ko\u017al\u0119cia; d\u017camilah, tj. placek z daktyli i migda\u0142\u00f3w o niezwyk\u0142ej delikatno\u015bci i takiej\u017c s\u0142odyczy. Wystarczy?!<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"200\" border=\"0\" title=\"lecedre_potrawy.jpg\" alt=\"lecedre_potrawy.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/lecedre_potrawy.jpg\" \/><\/p>\n<p>Na warszawskim Ursynowie (przy ul. Lanciego 12, w pobli\u017cu ul. P\u0142askowickiej) istnieje restauracja oferuj\u0105ca takie w\u0142a\u015bnie specja\u0142y. To Szafran. A \u017ce nazwa zobowi\u0105zuje, to sos szafranowy przewija si\u0119 na karcie da\u0144 niemal przez wszystkie strony.<\/p>\n<p>Restauracja jest niedu\u017ca, wygodnie umeblowana, z ma\u0142ym w\u0142asnym parkingiem (w lecie z niewielkim ogr\u00f3dkiem) i sympatyczn\u0105 fachow\u0105 za\u0142og\u0105.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"200\" border=\"0\" alt=\"lecedre_wnetrze.jpg\" title=\"lecedre_wnetrze.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/lecedre_wnetrze.jpg\" \/><\/p>\n<p>Kolejna sympatyczna i smaczna restauracja z delikatn\u0105 kuchnia Bliskiego Wschodu mie\u015bci si\u0119 na Pradze vis a vis ZOO i nazywa si\u0119 Le Cedre. Zamiast wi\u0119c ogl\u0105da\u0107 zniewolone biedne zwierz\u0119ta lepiej posiedzie\u0107 przy stoliku nad fili\u017cank\u0105 s\u0142odkiej arabskiej herbaty.<\/p>\n<p>Mn\u00f3stwo zapo\u017cycze\u0144 z kuchni maroka\u0144skiej znale\u017a\u0107 mo\u017cna w Hiszpanii. Wynika to z maureta\u0144skich podboj\u00f3w, kt\u00f3re przez wieki n\u0119ka\u0142y P\u00f3\u0142wysep Pirenejski i z dzisiejszego s\u0105siedztwa przez cie\u015bnin\u0119 Gibraltar. A my mo\u017cemy z tego korzysta\u0107 np. w warszawskiej restauracji  Mirador, nale\u017c\u0105cej do klanu Kr\u0119glickich.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"225\" border=\"0\" title=\"mirador.jpg\" alt=\"mirador.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/mirador.jpg\" \/><\/p>\n<p>Lokal ulokowany w nowoczesnym biurowcu przy ul. Grzybowskiej, cho\u0107 mie\u015bci si\u0119 nieco na uboczu, szybko zdoby\u0142 klientel\u0119. Mirador, do kt\u00f3rego trzeba si\u0119 wspi\u0105\u0107 na pierwsze pi\u0119tro pasa\u017cu handlowego, ma te\u017c &#8211; zapewne dla leniwych b\u0105d\u017a nadmiernie oty\u0142ych \u0142akomczuch\u00f3w &#8211; bar tapas mieszcz\u0105cy si\u0119 na parterze. Oba lokale s\u0105 \u0142adnie zaprojektowane, maj\u0105 niezwykle wygodne meble (my\u015blimy o siedzeniach i sto\u0142ach), efektowne malunki na \u015bcianach oraz doskona\u0142\u0105 muzyk\u0119 towarzysz\u0105c\u0105 posi\u0142kom. Wieczorami s\u0105 koncerty gitarowe, a w czwartki i soboty pokazy flamenco. Przy takiej okazji nie mo\u017ce zabrakn\u0105\u0107 wina. Ale tutejsza karta win (na szcz\u0119\u015bcie) stworzona jest z my\u015bl\u0105 zar\u00f3wno o zamo\u017cnych biznesmenach, jak i tych b\u0119d\u0105cych dopiero na dorobku (a nawet m\u0142odzie\u017cy studiuj\u0105cej).<\/p>\n<p><em>fot. restauracja Mirador (1), Le Cedre (3) <\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisa\u0142em ju\u017c tutaj o kilku sto\u0142ecznych restauracjach nie zwa\u017caj\u0105c na fakt, \u017ce znakomita cz\u0119\u015b\u0107 go\u015bci blogu &#8222;Gotuj si\u0119!&#8221; \u017cyje z dala od Warszawy, a nawet kraju czy nawet naszego, starego kontynentu. Mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce ci przyjaciele z oddali odezw\u0105 si\u0119 i podadz\u0105 nam swoje ulubione adresy. I tak te\u017c by\u0142o. Wszyscy bowiem co jaki\u015b czas [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=156"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=156"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=156"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=156"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}