
{"id":15665,"date":"2015-11-02T07:00:03","date_gmt":"2015-11-02T06:00:03","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=15665"},"modified":"2015-11-02T15:27:06","modified_gmt":"2015-11-02T14:27:06","slug":"lisc-opadl-i-to-nie-jeden","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/11\/02\/lisc-opadl-i-to-nie-jeden\/","title":{"rendered":"Li\u015b\u0107 opad\u0142&#8230; i to nie jeden"},"content":{"rendered":"<p>Tak pi\u0119knych dni jak koniec pa\u017adziernika i pierwszy listopada nie pami\u0119tam.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nSiedzia\u0142em na \u0142awce w \u0141azienkach i li\u015b\u0107 po li\u015bciu opada\u0142y mi na g\u0142ow\u0119 i ramiona. Pe\u0142ne s\u0142o\u0144ce razi\u0142o w oczy i grza\u0142o wspaniale. A park by\u0142 pustawy. Tylko nieliczne pary z ma\u0142ymi dzie\u0107mi tarzaj\u0105cymi si\u0119 w grubej warstwie wysch\u0142ych li\u015bci i par\u0119 starszych os\u00f3b &#8211; jak ja &#8211; przysiadaj\u0105cych na oblanych s\u0142o\u0144cem \u0142awkach.<\/p>\n<p>Podobnie wygl\u0105da\u0142y ulice Warszawy. Puste skrzy\u017cowania, wsz\u0119dzie i bez trudu mo\u017cna zaparkowa\u0107. Po prostu mieszka\u0144cy wyjechali do swoich rodzinnych miejscowo\u015bci, by odwiedzi\u0107 rodzinne groby.<\/p>\n<p>My te\u017c byli\u015bmy na grobach &#8211; na Br\u00f3dnie, gdzie od stu lat jest gr\u00f3b rodzinny Adamczewskich i czekaj\u0105 miejsca na nasze prochy; i na Pow\u0105zkach &#8211; gdzie le\u017c\u0105 Torchalscy (czyli rodzina mojej mamy) poczynaj\u0105c od mojego prapradziadka pochowanego jeszcze w XIX wieku, a ko\u0144cz\u0105c na babci Eufrozynie, kt\u00f3ra zaj\u0119\u0142a ostatnie wolne miejsce.<\/p>\n<p>To wcale nie by\u0142y smutne wizyty. O wszystkich, kt\u00f3rych pami\u0119tamy \u017cywych, przypomina\u0142y nam si\u0119 anegdotki i historyjki sympatyczne i nawet bardzo weso\u0142e. Cho\u0107 czasy, w kt\u00f3rych \u017cyli i odchodzili, do najweselszych nie nale\u017ca\u0142y. Oni jednak nie dawali si\u0119 przeciwno\u015bciom losu i tak\u0105 w\u0142a\u015bnie pami\u0119\u0107 po sobie pozostawili.<\/p>\n<p>My za\u015b wszystkie historie, kt\u00f3re nam na pami\u0119\u0107 przychodzi\u0142y, opowiadali\u015bmy najm\u0142odszym z rodziny, a oni (ku naszemu zdumieniu) nie wzdragali si\u0119, tylko jeszcze dopytywali o szczeg\u00f3\u0142y. Mo\u017ce to ze wzgl\u0119du na dobr\u0105 kolacj\u0119, kt\u00f3ra tym opowie\u015bciom towarzyszy\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak pi\u0119knych dni jak koniec pa\u017adziernika i pierwszy listopada nie pami\u0119tam.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15665"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15665"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15665\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15676,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15665\/revisions\/15676"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15665"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15665"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15665"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}