
{"id":157,"date":"2007-02-26T08:00:12","date_gmt":"2007-02-26T07:00:12","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=157"},"modified":"2007-02-25T20:50:12","modified_gmt":"2007-02-25T19:50:12","slug":"belgijskie-przysmaki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/02\/26\/belgijskie-przysmaki\/","title":{"rendered":"Belgijskie przysmaki"},"content":{"rendered":"<p>Belgowie ch\u0119tnie wzoruj\u0105 si\u0119 na swoich francuskich s\u0105siadach, szczeg\u00f3lny zachwyt budz\u0105 w nich francuskie wina. W restauracjach Brukseli czy Anwerpii wp\u0142ywy francuskie s\u0105 tak silne, \u017ce dla smakoszy kuchnia belgijska i francuska to jedno. A to nieprawda.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"229\" border=\"0\" title=\"gueuze.JPG\" alt=\"gueuze.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/gueuze.JPG\" \/><\/p>\n<p>Belgowie maj\u0105 w\u0142asny smak, swojski gust i tutejsze oryginalne potrawy. A Francuzom w dow\u00f3d wdzi\u0119czno\u015bci za wina mog\u0105 zaoferowa\u0107 rewelacyjne piwa.<\/p>\n<p>W Belgii istnieje kilkaset gatunk\u00f3w piwa, a niekt\u00f3re z nich s\u0105 do bez w\u0105tpienia najlepsze na \u015bwiecie. Mam takie swoje ulubione: guezue. Produkowane jest w jednym z brukselskich browar\u00f3w. Tylko tu bowiem \u017cyj\u0105 bakterie nadaj\u0105ce smak i kolor temu gatunkowi piwa.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"225\" border=\"0\" alt=\"Patat.JPG\" title=\"Patat.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/Patat.JPG\" \/><\/p>\n<p>Belgia &#8211; jak\u017ce s\u0142usznie &#8211; uchodzi za kraj najlepszych frytek. Podawane s\u0105 one do nie mniej s\u0142ynnych  ma\u0142\u017cy. Moules marinieres czyli ma\u0142\u017ce duszone w bia\u0142ym winie z dodatkiem selera naciowego i \u015bmietany tp wprost kr\u00f3lewska potrawa. Przed paroma laty wracaj\u0105c z urlopu na Sycylii nad\u0142o\u017cyli\u015bmy z Barbar\u0105 drogi by sp\u0119dzi\u0107 jedn\u0105 noc w Brukseli i zje\u015b\u0107 w restauracji Chez Leon (mo\u017ce by\u0107 te\u017c Chez Pierre) le\u017c\u0105cej przy w\u0105skiej uliczce w s\u0105siedztwie Grand Place w\u0142a\u015bnie te przes\u0142awne mule po marynarsku. Warto by\u0142o !<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"225\" border=\"0\" title=\"344034.jpg\" alt=\"344034.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/344034.jpg\" \/><\/p>\n<p>Pan B\u00f3g uprzywilejowa\u0142 Flamand\u00f3w. To oni maj\u0105 dost\u0119p do morza i jego owoc\u00f3w. Gdy flamandzkim rybakom nie udawa\u0142o si\u0119 sprzeda\u0107 po\u0142owu, ryby rozdzielali mi\u0119dzy siebie. Przynosili do domu t\u0119 wodn\u0105 mena\u017ceri\u0119 &#8211; waterzooi. Gospodyni wrzuca\u0142a do garnka warzywa, r\u00f3\u017cne w zale\u017cno\u015bci od pory roku, dusi\u0142a je chwil\u0119, dolewa\u0142a wody i na og\u00f3\u0142 bia\u0142ego wina. Teraz  dodawa\u0142a ryby pokrojone w kawa\u0142ki i gotowa\u0142a na ma\u0142ym ogniu. Nast\u0119pnie stawia\u0142a garnek na stole a ka\u017cdy nak\u0142ada\u0142 sobie porcj\u0119 dowolnej obfito\u015bci na talerz. Regionalny charakter nadaj\u0105 waterzooi \u015bwie\u017ce ryby z Morza P\u00f3\u0142nocnego.<\/p>\n<p>Flamandowie zacz\u0119li z czasem tworzy\u0107 r\u00f3\u017cne odmiany tej potrawy, w tym wersj\u0119 luksusow\u0105 z turbotem i homarem.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"225\" border=\"0\" alt=\"Langosta_rafax.JPG\" title=\"Langosta_rafax.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/Langosta_rafax.JPG\" \/><\/p>\n<p>Walonom brak morza zrekompensowa\u0142 w inny spos\u00f3b. Da\u0142 im lasy masywu arde\u0144skiego. A tu pe\u0142ne zwierza bory. Dziczyzna wi\u0119c kr\u00f3luje na walo\u0144skich sto\u0142ach. A szynka arde\u0144ska uwa\u017cana jest tak\u017ce i we Francji za nadzwyczajny przysmak.<br \/>\nBelgowie nie s\u0105 nieopanowanymi amatorami \u0142akoci. Na szcz\u0119\u015bcie i dla nich, i dla reszty \u015bwiata. Oni nie tyj\u0105, a my mo\u017cemy je\u015b\u0107 do woli najwspanialsze pralinki. Lady Godiva, Leonidas czy moje ukochane Neuhaus to prawdziwe niebo w g\u0119bie. I wcale nie trzeba po nie je\u017adzi\u0107 do Brukseli. S\u0105 w pe\u0142nej obfito\u015bci na ka\u017cdym lotnisku.<\/p>\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak do piwa. Chyba najs\u0142ynniejsze z nich warz\u0105 mnisi, kt\u00f3rzy w IX wieku odkryli, \u017ce wywar z j\u0119czmienia ma nie tylko warto\u015bci od\u017cywcze, ale znacznie lepiej gasi pragnienie od wody. W dwa wieki p\u00f3\u017aniej w XI stuleciu  brat Arnold z Oudenburga og\u0142oszony zosta\u0142  \u015bwi\u0119tym poniewa\u017c swoim owieczkom zaka-za\u0142 pi\u0107 wod\u0119 z zatrutej rzeki a zamiast niej zaleci\u0142 picie piwa. W napoju tym  nie by\u0142o za-razk\u00f3w, brzeczk\u0119 bowiem gotowano przez wiele, wiele godzin. Z sze\u015bciu belgijskich klasztor\u00f3w trapist\u00f3w pi\u0119\u0107 zajmuje si\u0119 piwowarstwem: West-vleteren, Westmalle, Rochefort, Orval i Chimay.<br \/>\nTrapi\u015bci byli i s\u0105 do dzi\u015b wierni piwu tzw. g\u00f3rnej fermentacji. Stosuj\u0105 oni s\u0142\u00f3d j\u0119cz-mienny, kt\u00f3ry \u0142\u0105cz\u0105 z czyst\u0105 wod\u0105 gruntow\u0105, a pod koniec warzenia dodaj\u0105  chmiel. Brzeczk\u0119 ch\u0142odzi si\u0119 tylko do 20\u00b0C, a potem dodaje dro\u017cd\u017ce maj\u0105ce decyduj\u0105cy wp\u0142yw na charakter piwa. Proces fermentacji odbywa si\u0119 w 500-hektolitrowych kadziach ze stali szlachetnej i trwa tydzie\u0144. Po sklarowaniu w wir\u00f3wce piwo le\u017cakuje dla nabrania smaku.<br \/>\n<strong>Mule po marynarsku<\/strong><br \/>\n<em>2-3 kg muli, 2 szklanki bia\u0142ego wytrawnego wina,4-5 szalotek (lub dymek)li\u015b\u0107 laurowy, estragon, zielona pietruszka,2 \u0142odygi selera naciowego.<br \/>\n<\/em>Mule starannie  umy\u0107 szczoteczk\u0105 pod bie\u017c\u0105ca wod\u0105, odskroba\u0107 wszystkie naro\u015bla, wodorosty. Namoczy\u0107 w zimnej wodzie i w ci\u0105gu godziny trzykrotnie j\u0105 zmieni\u0107.<br \/>\nW du\u017cym rondlu zagotowa\u0107 wino z przyprawami, wrzuci\u0107 umyte ma\u0142\u017ce i gotowa\u0107 je pod przykryciem 5 minut. Powinny w ci\u0105gu tego czasu si\u0119 otworzy\u0107. Je\u017celi jakiekolwiek si\u0119 nie otworzy\u0142y nale\u017cy je usun\u0105\u0107.<\/p>\n<p>\u0141y\u017ck\u0105 cedzakow\u0105 nak\u0142ada\u0107 na talerze, po czym potrzyma\u0107 garnek pochylony, aby wywar si\u0119 usta\u0142 i ostro\u017cnie ponalewa\u0107 na talerze.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Belgowie ch\u0119tnie wzoruj\u0105 si\u0119 na swoich francuskich s\u0105siadach, szczeg\u00f3lny zachwyt budz\u0105 w nich francuskie wina. W restauracjach Brukseli czy Anwerpii wp\u0142ywy francuskie s\u0105 tak silne, \u017ce dla smakoszy kuchnia belgijska i francuska to jedno. A to nieprawda. Belgowie maj\u0105 w\u0142asny smak, swojski gust i tutejsze oryginalne potrawy. A Francuzom w dow\u00f3d wdzi\u0119czno\u015bci za wina mog\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/157"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=157"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/157\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=157"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=157"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=157"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}