
{"id":1572,"date":"2010-02-26T08:00:05","date_gmt":"2010-02-26T07:00:05","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1572"},"modified":"2010-03-05T20:55:15","modified_gmt":"2010-03-05T19:55:15","slug":"sprawozdanie-z-kolejnego-zebrania-klubu-piwnego-czyli-o-czym-przy-stole-rozprawiaja-starsi-panowie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/02\/26\/sprawozdanie-z-kolejnego-zebrania-klubu-piwnego-czyli-o-czym-przy-stole-rozprawiaja-starsi-panowie\/","title":{"rendered":"Sprawozdanie z kolejnego zebrania Klubu Piwnego czyli o czym przy stole rozprawiaj\u0105 starsi panowie"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/blog-malze.jpg\"><\/a><\/p>\n<p>Par\u0119 razy wspomina\u0142em o Klubie piwnym, w kt\u00f3rym uczestnicz\u0119 od sze\u015bciu ju\u017c lat. Klub a w\u0142a\u015bciwie klubik, bo by\u0142o nas o\u015bmiu a zosta\u0142o siedmiu. Jeden z nas\u00a0&#8211; historyk, dyplomata a nawet szef MSZ &#8211; r\u00f3wno dwa lata temu uda\u0142 si\u0119 na wieczny kufelek, gdzie\u015b tam w ob\u0142okach. Na ziemi pozostali: historyk dziej\u00f3w najnowszych, fotografik, aktor, scenograf, dziennikarz, okulista no i \u0142akomczuch kulturalnie zwany smakoszem, kt\u00f3ry tej bandzie przewodzi.<\/p>\n<p>Spotykamy si\u0119 w tym samym miejscu, w mi\u0142ej knajpce z widokiem na Ogr\u00f3d Saski, przy tym samym stoliku ustawionym na przeszklonej werandzie, raz na miesi\u0105c w porze wczesnego popo\u0142udnia. Nasze menu bywa zmienne. Przez pewien czas zajadali\u015bmy si\u0119 du\u017cymi krewetkami sma\u017conym z czosnkiem i zielon\u0105 pietruszk\u0105, ale mieli\u015bmy z tego powodu powa\u017cne k\u0142opoty po powrocie do dom\u00f3w. Rodziny nie by\u0142y w stanie wytrzyma\u0107 pi\u0119knego aromatu czosnku wydzielanego\u00a0z organizm\u00f3w\u00a0wszystkich klubowicz\u00f3w przez ca\u0142\u0105 kolejn\u0105 dob\u0119.\u00a0 G\u0142\u00f3wnie z tego powodu od kilku spotka\u0144 zamawiamy kocio\u0142ek\u00a0 muli duszonych w bia\u0142ym winie. Wprawdzie kucharz &#8222;Elefanta&#8221; i tu dodaje czosnek, a tak\u017ce i cebul\u0119 ale najwyra\u017aniej w mniejszej ilo\u015bci. Ale\u00a0gotowane widocznie\u00a0 pachn\u0105 mniej intensywnie ni\u017c sma\u017cone.<\/p>\n<p>Gdy pojawiamy si\u0119 na miejscu nasz stolik jest ju\u017c nakryty a kelnerki (m\u0119\u017cczyzna stoi za barem a na sali kr\u00f3luj\u0105 m\u0142ode i pi\u0119kne dziewczyny, najcz\u0119\u015bciej studentki sto\u0142ecznych uczelni dorabiaj\u0105ce na czesne i na \u017cycie) czekaj\u0105 przy wej\u015bciu. Na wst\u0119pie dostajemy gor\u0105ce, bo prosto z pieca, delikatne bu\u0142eczki i mas\u0142o w kilku smakach. No i oczywi\u015bcie piwo. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas lubi guinnessa wi\u0119c nie ma zamieszania przy zamawianiu. I tylko okulista wy\u0142amuje si\u0119 z porz\u0105dku, zamawiaj\u0105c karafk\u0119 bia\u0142ego wina.<\/p>\n<p>Po kwadransie na st\u00f3\u0142 wp\u0142ywaj\u0105 miski na skorupy i miseczki z letni\u0105 wod\u0105 oraz plasterkami cytryny do mycia r\u0105k. Par\u0119 minut p\u00f3\u017aniej przed ka\u017cdym staje emaliowany czerwony rondel pe\u0142en pi\u0119knie pachn\u0105cych, du\u017cych ma\u0142\u017cy. P\u0142ywaj\u0105 one w winno-\u015bmietanowym sosie, opl\u0105tane wst\u0105\u017ceczkami cebuli i posypane natk\u0105.<br \/>\nW tym momencie rozmowy cichn\u0105 i s\u0142ycha\u0107 tylko siorbanie oraz mlaskanie. Muli bowiem nie da si\u0119 zje\u015b\u0107 po cichu. Na koniec, gdy w rondelkach zostaje tylko sos, prosimy o kolejn\u0105 porcj\u0119 gor\u0105cych bu\u0142eczek, by by\u0142o czym go wymacza\u0107. I to jest dopiero pycha.<\/p>\n<p>Niekt\u00f3rzy ko\u0144cz\u0105 spotkanie zielon\u0105 herbat\u0105 (to hipochondrycy) inni espresso (to niskoci\u015bnieniowcy) a ja kolejnym kuflem guinnessa (samo zdrowie). Gdy\u00a0&#8211; na og\u00f3\u0142 po dw\u00f3ch godzinach\u00a0&#8211; prosimy o rachunek, razem nim dostajemy po malutkim kieliszku\u00a0 domowej wi\u015bniowej nalewki. I do zobaczenia za miesi\u0105c.<br \/>\nTakie spotkania to nie jest wy\u0142\u0105cznie ob\u017carstwo\u00a0 czy opilstwo. Ka\u017cdemu klubowemu spotkaniu towarzysz\u0105 interesuj\u0105ce rozmowy. Tematy niesie samo \u017cycie. I mimo, \u017ce bardzo r\u00f3\u017cnimy si\u0119 pogl\u0105dami, nie dochodzi do silniejszych spi\u0119\u0107 czy bro\u0144 bo\u017ce awantur. Ale bywaj\u0105\u00a0 gor\u0105ce spory.<\/p>\n<p>Podczas ostatniego spotkania g\u0142\u00f3wnym tematem by\u0142y kontrowersje wok\u00f3\u0142 ksi\u0105\u017cki o Ryszardzie Kapu\u015bci\u0144skim. Wszyscy znali\u015bmy go dobrze a niekt\u00f3rzy &#8211; jak np. ja\u00a0&#8211; pracowali\u015bmy w przez d\u0142ugie lata w tej samej redakcji. Znamy te\u017c wdow\u0119 oraz autora biografii Ryszarda. Nasza dyskusja toczy\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142 problemu: dobrze czy nie dobrze, \u017ce ksi\u0105\u017ck\u0119 usi\u0142uje si\u0119 zatrzyma\u0107 przy pomocy s\u0105du. A tak\u017ce na ile biograf mo\u017ce lub powinien wkracza\u0107 w \u017cycie prywatne czy wr\u0119cz intymne swego bohatera. To bardzo interesuj\u0105ce sprawy. I bardzo delikatne. Nie da si\u0119 ich stre\u015bci\u0107 w dw\u00f3ch zdaniach. I nie blog smakoszy jest do tego miejscem. Chcia\u0142em tylko pokaza\u0107 o czym mo\u017cna rozmawia\u0107 przy dobrym jedzeniu, \u017cycz\u0105c wszystkim takich samych wra\u017ce\u0144, w r\u00f3wnie dobrym towarzystwie.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Par\u0119 razy wspomina\u0142em o Klubie piwnym, w kt\u00f3rym uczestnicz\u0119 od sze\u015bciu ju\u017c lat. Klub a w\u0142a\u015bciwie klubik, bo by\u0142o nas o\u015bmiu a zosta\u0142o siedmiu. Jeden z nas\u00a0&#8211; historyk, dyplomata a nawet szef MSZ &#8211; r\u00f3wno dwa lata temu uda\u0142 si\u0119 na wieczny kufelek, gdzie\u015b tam w ob\u0142okach. Na ziemi pozostali: historyk dziej\u00f3w najnowszych, fotografik, aktor, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1572"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1572"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1572\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1572"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1572"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1572"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}