
{"id":15848,"date":"2015-12-15T08:06:48","date_gmt":"2015-12-15T07:06:48","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=15848"},"modified":"2015-12-15T11:44:40","modified_gmt":"2015-12-15T10:44:40","slug":"zamkniety-plan-zadnych-zmian","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2015\/12\/15\/zamkniety-plan-zadnych-zmian\/","title":{"rendered":"Zamkni\u0119ty plan, \u017cadnych zmian"},"content":{"rendered":"<p>Ani si\u0119 cz\u0142owiek obejrza\u0142, a tu za dziewi\u0119\u0107 dni wigilia. Na szcz\u0119\u015bcie plan prac ju\u017c zamkni\u0119ty i do \u017cadnych zmian jako szef kuchni nie dopuszczam. Podzia\u0142 prac jest precyzyjny i przygotowany zgodnie z kompetencjami wykonawc\u00f3w. A \u017ce przez lata uda\u0142o si\u0119 pozna\u0107 umiej\u0119tno\u015bci wszystkich garn\u0105cych si\u0119 do gotowania, to mo\u017cna mie\u0107 pewno\u015b\u0107, \u017ce dania b\u0119d\u0105 pyszne.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJako szef maj\u0105cy oko na wszystko &#8211; dla siebie zostawi\u0142em niewiele. Jak co roku przyrz\u0105dzam kuti\u0119 (w ilo\u015bciach niemal hurtowych, bo mam klientel\u0119 tak\u017ce w\u015br\u00f3d przyjaci\u00f3\u0142, kt\u00f3rzy w wigili\u0119 rano zako\u0142acz\u0105 do drzwi z pustymi salaterkami) i, tym razem, barszcz z uszkami. Kutia, po dziesi\u0105tkach lat gotowania maku i pszenicy, nie sprawia mi k\u0142opot\u00f3w. Barszcz w zasadzie te\u017c nie. Postanowi\u0142em wi\u0119c sprokurowa\u0107 sobie dodatkowe utrudnienia, \u017ceby zadziwi\u0107 wszystkich zasiadaj\u0105cych do sto\u0142u pod choink\u0105. B\u0119d\u0105 to wi\u0119c najmniejsze uszka, jakie dot\u0105d jedli.<\/p>\n<p>Wymierzy\u0142em wi\u0119c \u015brednic\u0119 wszystkich kieliszk\u00f3w do w\u00f3dki i likier\u00f3w, wybieraj\u0105c ma\u0142e, ale pozwalaj\u0105ce wycina\u0107 takie placuszki pierogowe, by pomie\u015bci\u0142y one maciupe\u0144k\u0105 porcj\u0119 farszu, kt\u00f3ry b\u0119dzie jednak wyczuwalny na j\u0119zyku. A farsz oczywi\u015bcie kapu\u015bciano-grzybowy. Wst\u0119pne pr\u00f3by wykaza\u0142y, \u017ce kieliszki nie nadaj\u0105 si\u0119 do produkcji uszek. S\u0105 albo za ma\u0142e, albo za du\u017ce. <\/p>\n<p>Stan\u0119\u0142o wi\u0119c na tym, \u017ce z ciasta rozwa\u0142kowanego do w\u0142a\u015bciwej grubo\u015bci (a w\u0142a\u015bciwie cienko\u015bci) b\u0119d\u0119 wycina\u0142 kwadraciki o pi\u0119ciocentymetrowych bokach i zlepia\u0142 je, sk\u0142adaj\u0105c po przek\u0105tnej. Przy takiej pracy naprawd\u0119 b\u0119dzie potrzebna precyzja zegarmistrzowska i umiej\u0119tno\u015bci artystyczne, by falbanki uszek by\u0142y widoczne i zlepione tak mocno, \u017ceby si\u0119 nie rozkleja\u0142y. Moja praca ograniczy si\u0119 wy\u0142\u0105cznie do zrobienia ciasta, poniewa\u017c identyczny farsz robi Basia do kulebiaczk\u00f3w. Nie odm\u00f3wi chyba stosownej porcji szefowi kuchni.<\/p>\n<p>Do sto\u0142u si\u0105dzie jedena\u015bcioro cz\u0142onk\u00f3w najbli\u017cszej rodziny i oczywi\u015bcie zostawiamy jedno wolne miejsce dla nieznanego w\u0119drowca. Zaczynamy wczesnym popo\u0142udniem, bo ju\u017c tej samej nocy niemal wszyscy rozje\u017cd\u017caj\u0105 si\u0119 na r\u00f3\u017cne lodowce, by z nich szusowa\u0107 w d\u00f3\u0142 na nartach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ani si\u0119 cz\u0142owiek obejrza\u0142, a tu za dziewi\u0119\u0107 dni wigilia. Na szcz\u0119\u015bcie plan prac ju\u017c zamkni\u0119ty i do \u017cadnych zmian jako szef kuchni nie dopuszczam. Podzia\u0142 prac jest precyzyjny i przygotowany zgodnie z kompetencjami wykonawc\u00f3w. A \u017ce przez lata uda\u0142o si\u0119 pozna\u0107 umiej\u0119tno\u015bci wszystkich garn\u0105cych si\u0119 do gotowania, to mo\u017cna mie\u0107 pewno\u015b\u0107, \u017ce dania b\u0119d\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15848"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15848"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15848\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15858,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15848\/revisions\/15858"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15848"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15848"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15848"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}